"Dziecko Noego" Éric-Emmanuel Schmitt

 W okupowanej Belgii katolicki ksiądz ukrywa żydowskiego chłopca, Josepha. Chłopcu udaje się przeżyć, odnajduje rodziców i po latach opowiada swoją historię. Cała ta opowieść nie różniłaby się niczym od wielu innych, które znamy, gdyby nie to, że ojciec Pons ocala nie tylko życie Josepha, ale coś znacznie więcej. 

 Éric-Emmanuel Schmitt znowu nas zaskakuje, wzrusza i skłania do refleksji. Ta oparta na autentycznych wydarzeniach opowieść o inności, tolerancji i poszukiwaniu tożsamości ma wymiar uniwersalny. Łączy humor z powagą i udowadnia, że o dobru można mówić w sposób prosty, piękny, a zarazem pozbawiony sentymentalizmu. 


Kilka minut temu przeczytałam ostatnią stronę tej ujmującej powieści Schmitt'a. Wrzucając książkę na czytnik nie byłam do końca przekonana, czy aby na pewno mi się spodoba? Gdzieś o niej usłyszałam, zetknęłam się z nią na biblioNETce, ale nadal nie byłam przekonana. Szerokim łukiem omijałam wszelkiego rodzaju recenzje, które bogate są w szczegóły. Nic tak nie psuje radości z czytania, jak znanie wydarzeń, a co gorsza - zakończenia. Pełna obaw włączyłam czytnik i zaczęłam czytać pierwszą stronę...
 Na szczęście, na pierwszej stronie się nie skończyło. Moja wersja elektronicznej książki składała się z 91 stron, pełnych emocji, prostoty, ale i doskonałości. Moim zdaniem, nie można było lepiej przedstawić historii ośmioletniego Żyda. 
 Ta książeczka wywarła na mnie tak silne wrażenie, że aż brakuje mi słów, aby ją opisać.
 Z czystym sercem mogę polecić ją każdemu, komu nie jest obojętny los dziecka. :)


Moja ocena: 6/6


Książkę można kupić TUTAJ.

34 komentarze:

  1. Czytałam ją kilka lat temu, naprawdę poruszająca nawet najbardziej zatwardziałe serca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zajrzałaś również do "Oskara i pani Róży"? Również poruszająca książeczka.

      Usuń
    2. Tak, nie mogłabym jej pominąć.

      Usuń
    3. Jakieś polecasz? :)

      Usuń
  2. Chętnie przeczytam jak będę mieć czas. Skąd miałaś tekst tej książki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opis książki kursywą wzięłam z biblionetki. Resztę napisałam sama. Wersję elektroniczną ściągnęłam z chomikuj.pl :)

      Usuń
  3. nie slyszalam, niestety obecnie nie mam czasu na ksiazki inne niz lekturki,, moze w wakacje ud mi sie ja przeczytac ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam. Jest to książeczka na jeden dzień. :)

      Usuń
  4. Muszę poszukać tej książki,a Tobie polecam film chłopiec w pasiastej piżamie,również o żydowskim chłopcu i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością obejrzę, dziękuję! :)

      Usuń
  5. W takim razie... zabieram się za czytanie! Dobrze, że za niedługo wakacje, to będę miała czas, żeby wszystko nadrobić. A dużo tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się sporo nazbierało, aż żal patrzeć, jak leżą i czekają na swoją kolej. ;<

      Usuń
  6. Czytałam "malowany ptak". I starczy mi już czytanie o żydach. Nie lubię takich książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta jest naprawdę dobra i króciutka. :)

      Usuń
    2. Być może zajrzę :)

      Usuń
    3. Ale najpierw musiałabym ja zdobyć :). A na razie z kasą i bibliotekami krucho.

      Usuń
    4. Może wersja elektroniczna na telefon lub komputer? Ma zaledwie 132 strony (choć moja wersja 91, mniejsza czcionka), to nie powinno być problemu z czytaniem. :D

      Usuń
  7. Hm ciekawe to musi byc a ja musze jakas ksiazke kupic na prezent slubny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... Prezent ślubny? Zależy dla kogo i czym ta osoba/y się interesuje/ją. :)

      Usuń
  8. Oj ile ja już książek widziałam poleconych a czasu jak zwykle brak :D jak znajdę w bibliotece to kiedy przeczytam może na wakacje, tym bardziej, że nie jest bardzo długa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Godzinka, dwie, powinny Ci wystarczyć. Zależy jakim tempem czytasz :)

      Usuń
  9. Ja pokochałam 'Trucicielkę' i 'Marzycielkę z Ostendy' tego autora i też polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w planach je przeczytać. :D

      Usuń
  10. hhaha, skad wiesz, ze z biedronki ^^ ?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo sama je kupuję <3

      Usuń
    2. ale , że aż z tak daleka poznalas :D!

      Usuń
    3. pamiętam papierki wszystkich smaków. chyba, że jakieś masz dodatkowe, których u mnie jeszcze nie ma? haha :D

      Usuń
    4. adwokatt, truskawka i czekolada są u mnie :D! p.s dobry pomysł z tą kamizelką, przynjamniej nie bedzie mi sie tak wyginać ;d

      Usuń
    5. służę pomocą :D
      adwokat, truskawka-wanilia, czekolada-wanilia, orzech, toffi. :D

      Usuń
  11. Nie mogę się jakoś ostatnio skupić na książkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w letnie miesiące znajdzie się więcej chęci i czasu na ich przeczytanie. :)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia