sobota, 9 czerwca 2012

"Numery. Chaos" Rachel Ward


Tytuł: Numery. Chaos
Oryginalny tytuł: Numbers. The chaos
Autor: Rachel Ward
Wydawnictwo: Wilga
Rok wydania: 2011
Przekład: Anna Dorota Kamińska
Ilość stron: 380
Moja ocena: 4,5/6

 Rachel Ward – dorastała w Bookham w Wielkiej Brytanii. Studiowała geografię na Durham University, łącząc pracę w lokalnych samorządach z prowadzeniem domu. Jej debiutancka powieść „Numery. Czas uciekać” została nominowana do prestiżowej nagrody Waterstone’s Children’s Book Prize i do Southren Schools Book Award w 2009 roku. Rachel Ward radzi początkującym autorom: „Pisz, co chcesz. Nie przejmuj się zanadto przyszłym czytelnikiem. Ciesz się samym pisaniem!”. *

 Pierwszy tom powieści Rachel Ward, „Numery. Czas uciekać” opowiada o piętnastoletniej Jem, która widzi numery. Nie są one zwyczajne. To są daty śmierci. Bohaterka spoglądając w oczy komukolwiek, widzi datę ich zgonu. Czy można z tym żyć? Jem wydaje się,  że tak, dopóki nie poznaje chłopaka, ojca jej przyszłego dziecka. Byli świadkami ataku terrorystycznego w Londynie. Akcja toczy się  różnie – raz pędzi do przodu niczym rozpędzony pociąg, by następnym razem płynąć wolno, jak ciężki przedmiot rzucony do rzeki. Powieść kończy się bowiem dramatyczną sceną, która swoją kontynuację ma właśnie w części drugiej „Numery. Chaos”.

 Autorka w drugim tomie powieści zakrada się do zakamarków ludzkiej wyobraźni. Spod jej pióra wychodzą postacie wiarygodne, ciężko doświadczone przez los. Podobnie jak w pierwszym tomie, tutaj znajdziemy młodych ludzi rozpoczynający nowy rok szkolny.

 Początkowo akcja toczy się wolno, spokojnie. Adam, syn Jem, rozpoczyna nowy rok szkolny. Patrząc w oczy rówieśnikom, widzi datę ich śmierci, a także sposób, w jaki zginą. Wszystko notuje w swoim małym notesie, który stale nosi przy sobie. Nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie odkrycie młodego mężczyzny – większość spotkanych w tej szkole osób ma śmierć wyznaczoną na pierwszego stycznia 2027 roku. Niestety, nie będzie to śmierć naturalna. Spalą się żywcem w pożarze,  będą niesieni nurtem rzeki, aż braknie im tchu, zasypią ich gruzy walących się budynków. Młody chłopak jest przerażony. Sprawy zaczynają się komplikować, kiedy na drodze staje mu dziewczyna, Sara. Jako jedna z niewielu przeżyje nadchodzącą zagładę, lecz… Dostrzegając Adama, zaczyna przeraźliwie krzyczeć, próbuje wydostać się  z budynku, wpada w szał. Co takiego stało się, że nowo poznana dziewczyna przestraszyła się chłopaka?

 Drugim głównym bohaterem jest wyżej wspomniana Sara. Podobnie jak chłopak, ma pewien dar. Nie widzi numerów, lecz wie, co się stanie z nią i jej przyszłym dzieckiem. W swym krótkim życiu wiele przeszła – gwałcił ją ojciec, nie miała gdzie mieszkać, a ponadto ludzie z opieki społecznej nakryli jej przyjaciół na przygotowaniu narkotyków. Budzi się każdej nocy z krzykiem, zlana potem. Od wielu miesięcy męczy ją ten sam koszmar. Za namową przyjaciela postanawia wyrzucić z siebie ten koszmar malując go na ścianie w tunelu metra.

 Dobrze wykreowani bohaterowie; wciągająca powieść, pełna wzruszeń, niepokoju, strachu. Może i jest to lektura młodzieżowa, psychologiczny thriller, ale polecam ją każdemu. Niejednemu dorosłemu włos na głowie się zjeży. Koniec jest niespodziewany.

 Czytając tą książkę byłam pełna napięcia. Gdy moje serce uspokoiło się i biło w normie, ponownie skakało mi ciśnienie. Może nie jest to horror, ale naprawdę często miałam łzy w oczach. Powieść wzrusza, smuci, rozśmiesza i doświadcza. Polecam, naprawdę polecam!

* Nota biograficzna zamieszczona w powyższej książce.

Książkę można kupić TUTAJ.

28 komentarzy:

  1. Nie lubię takich książek. Przerażają mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardzo wciągnęła. Jak skończę "Skrzydła nad Delft" i "Cukiernię..." to przeczytam ostatnią część Numerów. :)

      Usuń
  2. Może innym razem - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. może kiedyś przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam, ale jeśli kiedyś dorwę, to chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Bo to naprawdę ciekawe książki. ;)

      Usuń
  5. Tak jak k00la nie przepadam za takimi książkami. Mojej flegmatycznej osobowości chyba bliżej do romansów, lub ewentualnie fantasy. Najlepiej obu w jednym (byle nie było to jakąś denną młodzieżówką) ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi bliżej do romansów <3 Aczkolwiek ta książka wcale nie jest taka zła. Ale kto co lubi :)

      Usuń
  6. Pierwsza część mnie bardzo wciągnęła, przeszkadzał mi jedynie przesyt wulgaryzmów. Chętnie przeczytam, jeśli trafi w moje ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W drugiej części też jest ich troszkę, ale dziwaczne by było, gdy podczas zdenerwowania chłopak mówił "ooo kurcze!". :)

      Usuń
  7. Chętnie sięgnę, skoro jest to wzruszający młodzieżowy thriller:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, sprzeczne słowa "wzruszający thriller" ale tak naprawdę jest. :) Polecam!

      Usuń
  8. Prawdę mówiąc nie lubię fantastyki, ale na ten cykl mam juz od dłuższego czasu ochotę, bo wszyscy robią mi na na niego apetyt. Musze w końcu sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jak co, ale też za fantastyką nie przepadam. A czytam z ogromną przyjemnością! Jakoś nie mam serca odłożyć trzeciej części, bo jestem ciekawa, co tym razem pisarka wymyśliła :D

      Usuń
  9. Chciałabym przeczytać całą serię, jednak nie mogę jej upolować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W bibliotece też jej nie ma? Ja trafiłam zupełnym przypadkiem, nie słyszałam o niej wcale rok temu. A tu proszę :D

      Usuń
  10. O serii "Numery" słyszę na okrągło i przymierzam się żeby je przeczytać już od dłuższego czasu. Mam nadzieję, że wkrótce się skuszę, bo tyle wokół tego szumu :)
    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga
    http://knigiszarikowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie zauważyłam, by zrobił się szum. Hmm...
      :)

      Usuń
  11. Chętnie przeczytam, to moim zdaniem bardzo oryginalny pomysł na książkę, nie spotkałam się z nim wcześniej, więc jestem książki ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego samego założenia wyszłam. Czeka na mnie jeszcze część trzecia. :)

      Usuń
  12. nie slyszalam nigdy o tym :). p.s sciagnelam , ale i tak mi bylo goraco ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się. Parno ostatnio było. Ale i tak wolę taką pogodę, niż deszcz. Chociaż i on ma swój urok. <3

      Usuń
  13. O kurde, nawet nie zauważyłam. Dzięki, że powiedziałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli pojawi się okazja - na pewno przeczytam, choć nie jest to pozycja priorytetowa. Niemniej słyszałam o tej serii wiele dobrego i chętnie sama się przekonam, czy faktycznie pani Ward tak się postarała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie mi miło, jeżeli i Tobie spodoba się ta seria. :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia