"Feniks. Początek" Karolina Wojda

Tytuł: Feniks. Początek
Autor: Karolina Wojda
Format: e-book
Moja ocena: 3/6

 Pewnego dnia otrzymałam meila od Pana Pawła. Zaproponował mi, abym przeczytała książkę Karoliny Wojdy pt. "Feniks. Początek". W załączniku dostałam e-booka. Wyraziłam zgodę, ponieważ nie ma to jak poszerzać horyzonty, a książka wydawała mi się ciekawa.

 Kilka słów o Pani Karolinie, autorce powyższej pozycji:
Młoda pasjonatka pracy z młodzieżą, studentka socjoterapii oraz diagnozy i terapii problemów rodziny. Swoje zainteresowania psychologią i literaturą postanowiła posunąć o krok dalej i napisała powieść dla młodzieży "Feniks". Dzięki pracy z młodymi ludźmi i szczególnej wrażliwości, rozpoznaje problemy trawiące współczesnych nastolatków. Co więcej - ma na nie lekarstwo - miłość, przyjaźń, rodzinę. To wszystko znaleźć można w "Feniksie", ekscytującym debiucie autorki, który w równym stopniu interesuje magią i przygodą, jak i krzepi wartościami tak potrzebnymi każdemu młodemu człowiekowi.

 Informacja, iż Karolina Wojda ma doświadczenie pracując z młodzieżą i ukończyła socjoterapię, przekonała mnie, że książka przez nią napisana będzie poruszała ważne tematy. Kilka słów o samej książce...
 Anastacia traci brata w nieszczęśliwych okolicznościach, ale dzięki wsparciu kochającej rodziny i grupie wspaniałych przyjaciół staje na nogi. Nie wszystko jest jednak tym, czym się wydaje - za przeszłością Anastacii kryje się mroczna tajemnica, a jej przyjaciele nie byli z nią do końca szczerzy... Miłość, przyjaźń, przygoda, magia i mroczne tajemnice to jedno, ale prawdziwe wartości - to drugie. "Feniks" wyśmienicie łączy jedno z drugim, co skutkuje krzepiącą i ekscytującą lekturą, która zachwyci każdego nastolatka.

 Trochę potrwało, nim zabrałam się za tego e-booka. W kolejce czekało sporo książek, dzięki czemu powoli dojrzewałam do tej pozycji. Jakie wrażenia na mnie wywarła? A no mieszane...

 Sytuacja, w której znalazła się Anastacia, nie była dla niej łatwa. Straciła brata, który stanął w jej obronie. Na pozór silny młody mężczyzna powinien przeżyć atak grupki chłopaków. Niestety tak się  nie stało. Słabsza od niego młodsza siostra przeżyła, ale to traumatyczne przeżycie odcisnęło trwały ślad w sercu i psychice bohaterki. Dzięki rodzinie i przyjaciołom potrafiła stawić czoła nowej rzeczywistości. Jednak dziwne przypadki, które mają miejsce trzy lata później zmieniają życie bohaterki i jej przyjaciół.

 Książka owszem, porusza trudny temat, jakim jest śmierć bliskiej osoby. Trudno się pozbierać, żyć ze świadomością, że jego już nie ma. Prawdziwa przyjaźń, jaką obdarzona została Anastacia, pozwala znieść wszystko. To cenny dar mieć tak oddanych przyjaciół. Pierwsza miłość głównej bohaterki nadała więcej realizmu tej powieści. Wzruszająca, owszem.

 Mój zachwyt niestety kończy się z czasem, kiedy grupka przyjaciół odkrywa nadprzyrodzone moce. Cała ta historia wydaje mi się stworzona na siłę. Potencjał był, owszem, ale mam wrażenie, że Pani Karolina nie do końca go wykorzystała. Sporo błędów w publikacji nie pozwoliło mi się dokładniej skupić na fabule. Częste literówki, niekiedy nieskładne zdania sprawiały, że wybijałam się z wątku. Niestety nie udało mi się dotrzeć do samego końca tej książki. Być może nie dojrzałam do tego gatunku literackiego? Niemniej nie oceniam książki źle. Zwolennikom fantasy książka powinna przypaść do gustu. Pomysł na pewno niebanalny.

 Dziękuję bardzo Panu Pawłowi za możliwość zapoznania się z powyższą pozycją. Przykro mi, że nie potrafiłam bardziej docenić tej powieści.

45 komentarzy:

  1. Szkoda, bo zmarnowany potencjał to wielka krzywda dla dobrej historii... Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Ale jak na początek, całkiem nieźle. ;)

      Usuń
  2. Oj, fantasy to póki co wciąż nie dla mnie.

    I nie znoszę, nie trawię niedokładnej korekty i redakcji w ksiażkach! Czasem aż się czytać odechciewa, gdy tu literówka, tam literówka, a czasem nawet imiona pomieszane. No brak słów po prostu. Jestem pod tym względem bardzo czepialska. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Ty jedna! Ale jak czytam e-booki to staram się być wyrozumiała, ponieważ czasem mój czytnik nie odczytuje kilku słów. Ale najpierw sprawdziłam tę publikację na komputerze i sprawdziłam błędy komputerowe z czytnikowymi. I to to samo, niestety...

      Usuń
  3. Książka raczej nie dla mnie. Fantasy to gatunek, za którym nie szczególnie przepadam, a ocena utwierdza mnie w przekonaniu, że książka nie przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przepadam za fantasy, jakoś mnie ten gatunek odrzuca.

      Usuń
  4. Również nie jestem zwolenniczką fantasty, ale wątki nadprzyrodzone zawsze budziły we mnie niekłamaną ciekawość. Ja jednak mimo twojej mniej przychylnej recenzji chętnie poznam powyższego ebooka, by wyrobić sobie własne zdanie na temat tej publikacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Tobie się spodoba? :)

      Usuń
    2. Zobaczymy. Na chwilę obecną mam jeszcze 3 książki do przeczytania, ale jak je skończę, to w następnej kolejności sięgnę po dzieł Karoliny Wojdy. W każdym razie dziękuje za ebooka:-)
      Jedna rzecz mnie intryguje. W tytule pisze ,,Feniks. Początek''. Czy to oznacza, że będzie jakaś część dalsza tejże historii?

      Usuń
    3. Prawdopodobnie tak. Nie pytałam o szczegóły co do dalszych części, ponieważ książka mnie nie wciągnęła.

      Usuń
    4. Aha. No cóż zobaczymy jak będzie w moim przypadku. Jeśli mnie zaciekawi historia ,,Feniksa..'', to zapytam dalej o jej kontynuacje a jeśli nie, to dam sobie spokój.

      Usuń
    5. Mogę zapytać Pana Pawła, czy będzie kontynuacja i dam Ci znać. :)

      Usuń
  5. Lubię fantasy, ale chyba się z nią nie zapoznam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę utwierdzać Cię w tym przekonaniu.;)

      Usuń
  6. Ta magia może rzeczywiście nie pasuje do takiej historii. Jeśli kiedyś przeczytam tę książkę, to podzielę się swoim zdaniem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu bardziej niż mnie.

      Usuń
  7. Do zwolenników fantasty nie należę, wręcz przeciwnie - zazwyczaj omijam książki z tego gatunku szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak robiłam. Tej dałam szansę i skutek taki jak powyżej.

      Usuń
  8. Chyba sobie dam z nią spokój.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zbyt dużo minusów, żebym mogła skusić się na tę pozycję. Ostatnio nie miałam szczęścia co do wyboru książek, dlatego wolę się wstrzymać.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie częściej trafne, ale wiadomo, czasem trafia się gniot.

      Usuń
  10. Raczej podziękuję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Może kiedyś :) Na razie mnie nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, chyba nie moja bajka, tym bardziej, że książki jakoś specjalnie nie zachwalasz ;) Daruję sobie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam jak zachwalać, skoro jej nawet nie doczytałam. :)

      Usuń
  13. To rzeczywiście trudno ją ocenić. Szkoda, że nie doczytałaś jej do końca. Raczej nie będę na nią polować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu nie dałam rady jej do końca przeczytać.

      Usuń
  14. Nie mam nic przeciwko fantasy, ale myślę, że do tej historii ten gatunek po prostu nie pasuje. Wydaje mi się, że lepiej by było, gdyby to była obyczajówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej recenzji to wydaje się być obyczajówką, ponieważ nie dałam rady zrecenzować dalszej części, a co dopiero ją przeczytać.

      Usuń
  15. Nie wiem, jakoś do mnie nie przemawia. Brzmi jakby książka była pisana trochę na siłę, chyba nie mam ochoty na tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również odniosłam takie wrażenie.

      Usuń
  16. Dlaczego myślisz, że nie umiałaś jej docenić? To, że ktoś sam zaproponował Ci recenzję nie oznacza, że masz wbrew sobie dostrzegać w niej plusów, których jednak brakuje. Jestem pewna, że napisałaś obiektywną opinie, a to że nie wychwala książki pod niebiosa- to może być impuls dla autorki, aby popracować nad swoimi fabułami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jakbym nie została poproszona o zrecenzowanie, również bym napisała o jej niedocenieniu. Książka jest interesująca, ale no nie dla mnie.

      Usuń
  17. No jakoś niespecjalnie mnie ta książka przyciąga :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przyciągała, ale w końcu odepchnęła na dobre.

      Usuń
  18. Mówię nie z kilku powodów. Rzadko czytam ebooki, bo nie mam czytnika. A po drugie fantastyka jest tutaj błędną ścieżką w mojej opinii. Książka obyczajowa lepiej by się w tym przypadku sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Ty jedna tak uważasz. Poza tym, w mojej recenzji brakowało tego "fantastycznego ogniwa", ponieważ nie miałam sił doczytać tej książki do końca.

      Usuń
  19. Ja miałam okazję przeczytać książkę i nie w formie e-booka a papierowej. Kupiłam normalnie w księgarni i tam błędów nie zauważyłam, być może za mało ich szukałam.
    Co do fantastyki, mi szczerze powiedziawszy nie wydaje się to książka fantastyczna, tak owszem są czary,anioły i duchy sprzed paru wieków jednak tak na prawdę w tej książce chodzi o coś zupełnie innego. Może tego nie dostrzegłaś właśnie dla tego, że nie przeczytałaś do końca. Wątek śmierci Petera to tak na prawdę początek jest przecież postać Charlotty- zgwałcona, poniżona, która za wszelką cenę chciała ocalić swoje dziecko. Pytania na ważne decyzje, co jest lepsze życie w cierpieniu czy śmierć. Próba samobójcza i dywagacje wokół niej.
    Mi osobiście uratowała życie. Sama byłam w truje sytuacji a gdyby nie Feniks,..nie wiem co by ze mną teraz było.
    Książka pod względem merytorycznym jest kiepska to fakt. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że Pani Karolina jakiś czas temu miała udar i straciła pamięć. Osoby po udarze często od nowa uczą się mówić i pisać. Zresztą można o tym przeczytać w jednym z wywiadów z nią.
    Wydaje mi się, że oceniając coś powinniśmy wziąć wszystko pod uwagę.
    Ja ze swojej strony polecam książkę każdemu. I na prawdę nie sugerujcie się, że to fantastyka bo to tylko iluzja. No chyba, że wolicie patrzeć powierzchownie a nie w głąb czyjejś duszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ten komentarz. Dzięki Tobie dowiedziałam się naprawdę wiele. Jeżeli chodzi o moją ocenę, doszłam dalej niż do połowy. Owszem, pojawiły się te postacie, ale w recenzji nie chodzi o to, aby wymieniać wszystko. W każdym bądź razie oceniłam książkę, którą dostałam, a nie która króluje w księgarniach. Nie oceniam też książki poprzez pryzmat autora. To ma być moja ocena subiektywna, szczera, a nie pisania "z litości" (nie uważam, że Twoja ocena lub kogokolwiek pozytywna jest pisana w ten sposób).
      Może któregoś dnia przebrnę przez nią, lecz tym razem nie dałam rady. Miałam wiele podejść i każde nieudane.
      "No chyba, że wolicie patrzeć powierzchownie a nie w głąb czyjejś duszy." Oceniając patrzę w książkę, nie w duszę autorki. :)

      Usuń
  20. Mnie jakoś udało się dobrnąć do końca tej książki, choć, nie da się ukryć, były takie momenty, kiedy marzyłam o tym, by jak najszybciej się skończyła - na ogół nie lubię zostawiać niedoczytanych powieści, więc wytrwale zmierzam ku zakończeniom ;). Rzeczywiście zapowiadało się ciekawie, prawdę pisząc, także po odkryciu przez bohaterów ich mocy nie było tak źle, ale później moje zainteresowanie słabło. O wiele bardziej podobały mi się wątki dotyczące świata rzeczywistego, takie jak problemy Any z rodzicami, ale np. wątek z przeszłością Charlotte również mnie zaintrygował, bo nadał książce taki charakter tajemniczej sagi rodzinnej. Reszta, no cóż, na kolana mnie nie powaliła, najwyraźniej nie tego oczekuję od fantastyki, po którą i tak sięgam rzadko. Nie da się jednak ukryć, że autorka ma talent, myślę, że wiele początkujących pisarzy chciałoby posiadać tak bujną wyobraźnię i swobodę pisania :).

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia