czwartek, 11 października 2012

"Pamiętne lato" Lesley Lokko

Tytuł: Pamiętne lato
Autor: Lesley Lokko
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 480
Data premiery: lipiec 2012
Moja ocena: 6/6!

Lesley Lokko, ghańsko-szkocka pisarka, wykładowczyni na wielu uczelniach, nie jest mi obcą autorką. Miałam już okazję zapoznać się z jedną z jej pozycji, a mianowicie z "Gorzką czekoladą", która mnie urzekła. Znając już styl i sposób prowadzenia akcji wiedziałam, że książka przypadnie mi do gustu. Ale czy tak było naprawdę?

"Pamiętne lato" to powieść złożona z wielu wątków, na pozór nie mających ze sobą nic wspólnego. Poznajemy trzy kobiety: Maddy, początkującą aktorkę, która poprzez brak akceptacji ze strony bliskich i brak jakiegokolwiek zainteresowania ze świata artystycznego popada w bulimię; Nielę, kobietę uciekinierkę i przymusową żonę dalekiego krewnego; Julię, osieroconą prawniczkę, która z powodu statusu rodzinnego zmuszona jest ciężko pracować na akceptację społeczeństwa. Każda z nich inna, oryginalna, wyjątkowa. Co je łączy? Przyszłość.

Pierwsze rozdziały książki poświęcone są historii każdej z tych trzech głównych bohaterek. Rozpoczynają się one od imienia, miejsca i czasu, o którym mowa w danym fragmencie. Początkowo historie wydają się być od siebie odległe, niczym powiązane. Dopiero po kilkudziesięciu stronach zaczyna przewijać się nazwisko Keeler. Julia poznaje Aarona Keelera na studiach w Oksfordzie, gdzie nie pałają do siebie sympatią. Dziewczyna jest wyśmiewana przez Aarona, ale jednocześnie coś w nim ją przyciąga. Kilka lat później pracują razem w jednej firmie prawniczej, a rodzące się między nimi uczucie zostaje zapieczętowane małżeństwem. Maddy zafascynowana Rafem Keelerem, mężczyzną poznanym w pubie, postanawia wyjść za niego za mąż, kiedy to się jej oświadcza po kilku miesiącach znajomości. Dziewczyna postanawia wszystko rzucić i wyjechać z mężem, gdzie ma szansę na rozpoczęcie nowego, być może lepszego życia. Pozostaje także Niela, która wyjeżdżając do Dżibuti jako tłumaczka, poznaje Josha Keelera, architekta i wolontariusza, z którym łączy ją silna więź uczuciowa. Po kilku tygodniach mężczyzna oświadcza się Julii, a ta z pewnymi obawami (bowiem skrywa w sobie tajemnicę małżeństwa z dalekim krewnym) przyjmuje oświadczyny.

W dalszej części książki poznajemy losy tych trzech małżeństw, a także rodziców Keelerów - Diany Pryce, znanej i szanowanej pani adwokat, a także jej męża. Kluczową postacią w powieści jest brat pana Keelera - Rufus. Trzy małżeństwa spotykają się na uroczystościach rodzinnych u Państwa Keelerów. Od razu w oczy rzuca się niechęć Aarona i Rafa do Josha, która ma swoje początki kilkanaście lat wcześniej. Julia, Niela i Maddy, zżerane przez ciekawość starają się rozwiązać zagadkę. I może nie wyszłaby na jaw, gdyby nie choroba Diany i jej chęć ujawnienia prawdy, nim będzie za późno...

Lesley Lokko po raz kolejny stworzyła powieść tak dobrą, że przewracając ostatnią kartkę czuje się niedosyt. W "Pamiętnym lecie" można odnaleźć wiele świetnie wykreowanych bohaterów, różniących się od siebie prawie wszystkim; począwszy od zainteresowań poprzez wygląd a skończywszy na statusie społecznym. Wątki poruszane przez autorkę są dobrze dopracowane. Ich różnorodność, ciekawość, sprawiają, że książkę czyta się w tempie ekspresowym i nie wkrada się nuda. Przeplatanie historii każdej osoby z osobna było dobrym zabiegiem. Jest to także znak rozpoznawczy Lokko, która tworząc wielowątkową powieść, pełną tajemnic, wzruszeń, łez i śmiechu, potrafi doprowadzić ją do końca w wielkim stylu. Język Pani Lesley nie należy do trudnych i skomplikowanych. Wiele wątków może być początkowo utrudnieniem dla czytelnika, więc lekki język spisuje się tu idealnie. Barwne opisy miejsc, postaci, zachowań czy emocji są niczym wisienka na torcie.

"Pamiętne lato" to ciepła i wzruszająca saga rodzinna, wielowątkowa powieść, z którą nie można się nudzić. Zwolennicy obyczajówek, powieści wielowątkowych i fani Lesley Lokko będą zachwyceni. Sama spędziłam przy niej miło czas, nie rozczarowałam się, a wręcz przeciwnie - jestem mile zaskoczona! Polecam!

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dla portalu

25 komentarzy:

  1. Po takiej recenzji muszę ją zdobyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś czuję, że mojej mamie bardzo spodobałaby się ta książka, więc jej polecę "Pamiętne lato" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją na półce. A "gORZKĄ czekoladę" mam w formie audiobooka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w domu "Pamiętne lato", mamie się podobało. "Gorzekiej czekolady" nie czytałam a teraz mam chętkę na obie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezbyt lubię obyczajówki, ale ghańsko-szkocka autorka z pierwszego akapitu zmusiła mnie do przeczytania recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W te ponure, jesienne dni taka książka od razu poprawia humor - wystarczy jedynie spojrzeć na okładkę. Skoro tak polecasz "Pamiętne lato" to na pewno skuszę się na tę pozycję przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie sama z siebie nie sięgnęłabym po tę książkę, ale gdy tylko zobaczyłam szóstkę, przy niej wymowny wykrzyknik, a zaraz potem Twoją recenzję wiedziałam, że prędzej czy później spotkam się z "Pamiętnym latem" w, hm... dwoje oczu i 480 strony? W każdym razie - przeczytam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Autorki wcześniej nie znałam, ale po Twojej recenzji stwierdzam, że ta książka chyba by mi się podobała :) Lubię historie o kobietach, o rodzinnych tajemnicach. Kto wie, kto wie... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie napisałaś. Teraz po prostu muszę ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio bardzo polubiłam powieści obyczajowe i namiętnie je czytam, więc tej książki nie mogę przeoczyć, tym bardziej, iż tak ją mocno zachwalasz.
    ps. Ale u ciebie ładnie się zrobiło. Z każdym kolejnym szablonem coraz ciekawiej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę bardzo bym chciała przeczytać, lubię takie historie, a z twórczością autorki miałam już do czynienia, wiec jestem pewna, że się nie zawiodę.
    Podoba mi się nowy szablon :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Już od dawna mam na oku tę książkę - podoba mi się Twoja recenzja, czytałam ją z ogromną przyjemnością. Mam w planach wszystkie powieści Lokko, mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła je przeczytać. :):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dużo o tej pisarce słyszałam i muszę wreszcie dorwać jakąś jej książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To coś całkiem dla mnie! :) (Aż muszę na biblionetce dodać do schowka :D) W wakacje poszukiwałam czegoś w tym stylu, nie wiedziałam co przeczytać, za to teraz mam za mało czasu, a wiele książek w kolejce :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Oby tylko znalazł się czas :) Czasem myślę - dobra będą ferie, święta... Ale oczywiście to nie zwalnia mnie z nauki... Nie w klasie maturalnej :( Może na jesień/zimę coś przeczytam (i nie będzie to lektura szkolna)...

    Co do studniówki... przez jakiś czas zastanawiałam się czy w ogóle iść. Głównie dlatego, że nie jestem jakoś szczególnie zżyta z moją klasą, nie kocham imprez, nie będe na pewno tańczyć, po prostu na niej "będę" (ewentualnie coś można podjeść), ale stwierdziłam, że studniówka jest raz w życiu, więc trzeba iść, mam osobę towarzyszącą, więc najwyżej z nią spędzę wieczór i mam nadzieję, że osoby z klasy, za którymi nie przepadam zajmą się swoimi sprawami, a nie obgadywaniem kto z kim przyszedł itd. i kto jak wygląda.
    Myślę, że miejsce nie jest najważniejsze, ale skoro zdecydowałaś, że nie idziesz to pewnie dobrze się nad tym zastanowiłaś. My mamy (chyba - bo oczywiście w tej szkole nic nie jest jeszcze wiadome) w MOSiRze jak chyba większość szkół w moim mieście. A catering zapewnia jakaś tam restauracja, nie byłam w niej, ale chyba nie jest tania. Może przynajmniej jest smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Okładka jest piękna i taka - powiedziałabym - letnia:) Nie należę do wielkich zwolenników sag rodzinnych, ale Twoja zachęcająca recenzja sprawiła, że mam ochotę porozglądać się za tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe, ale na razie wpiszę tylko na listę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właściwie rozumiem Twoje myślenie. Rzeczywiście nieciekawie wygląda to miejsce...
    Też jestem takim odludkiem, czasem trochę żałuję, że może moje życie jest nawet nieco nudne i że kiedy mam szaleć, skoro później życie będzie poważniejsze... No ale może właśnie nigdy?!
    Ja potrzebuję skupienia, żeby czytać, więc nie mogłabym na przerwie :) Obiecuję, że dziś wieczorem poczytam książkę - tego Kinga, o którym pisałam tydzień temu. Dziś mam naprawdę ochotę na to. :)
    My w szkole już na szczęście kończymy "Chłopów". Na razie krótka przerwa, a potem "Przedwiośnie"...

    OdpowiedzUsuń
  19. Akurat czytam ,,Gorzką czekoladę":) Po ,,Pamiętne lato" na pewno sięgnę. Już jestem fanką tej autorki, choć nawet książki nie skończyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękno okładki przekłada się jak widzę na interesującą fabułę. Oj, narobiłaś mi ochoty na "Pamiętne lato". ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Z pewnością skuszę się na przeczytanie tej książki w następne wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Skoro książka jest tak ciekawa, z pewnością kiedyś po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. "Gorzka czekolada" czeka na mnie do odbioru w bibliotece, jak mi się spodoba, na pewno sięgnę po "Pamiętne lato", bo zapowiada się znakomicie i czytałam już pochlebne recenzje tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Tyle pochlebnych słów zdecydowanie zachęca do lektury, najchętniej właśnie latem. Poczekam więc chyba do następnych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Obyczajówki chłonę i czytam zawsze :) Jak będę miała okazję to przeczytam ale ostatnio mam sporo obowiązków i najpierw muszę je wypełnić by brać się za coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia