czwartek, 18 października 2012

"Trzy oblicza pożądania" Megan Hart

Tytuł: Trzy oblicza pożądania
Autor: Megan Hart
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Liczba stron: 416
Premiera: październik 2012
Moja ocena: 4.5/6

Megan Hart do tej pory była dla mnie zupełnie nieznaną osobą. Dopiero zaglądając do planu wydawniczego Miry, moją uwagę zwróciła skromna, ale intrygująca okładka powieści dla dorosłych. Zaciekawiona okładką starałam się poszukać cokolwiek o samej autorce. Moje starania okazały się mało owocne, więc niczego o niej się nie dowiedziałam. A szkoda, bo wiele by to wyjaśniło.

Anne i James to szczęśliwe małżeństwo. Wspierają się i uzupełniają jak mało kto. Dzielą między siebie radości, smutki, a także swoje ciała, jak na małżeństwo przystało. Nic dziwnego się nie dzieje, dopóki na horyzoncie nie pojawia się przyjaciel Jamesa - Alex, z którym zna się od ósmej klasy. Między mężczyznami jest sporo tajemnic, niedokończonych spraw, o których Anne nie ma pojęcia. Pewnego dnia Alex wprowadza się do Anne i Jamesa. Któregoś wieczoru, grając w karty, wypili dużo, lecz nie tak, aby następnego dnia nie pamiętać swoich czynów, ale wystarczająco, aby być odważniejszym. Mężczyźni składają kobiecie dość niespotykaną propozycję. Płonąca z pożądania Anne zgadza się na eksperyment Alexa i Jamesa. Co z tego wyniknie? Z jakim rezultatem?

Z fragmentów książki zamieszczonych na stronie wydawnictwa, a także z opisu znajdującego się na okładce książki można dowiedzieć się za dużo, nim zacznie się czytać powieść. Takie zdradzanie fabuły niszczy troszkę efekt zaskoczenia, który swoją drogą - był u mnie duży! No bo jak, jedna kobieta i dwóch mężczyzn? Czy to ma szansę się udać?

Wydawnictwo Mira słynie z coraz odważniejszych pozycji, które zawierają w sobie wiele podtekstów erotycznych. Powyższa powieść, którą miałam przyjemność przeczytać, nie jest skierowana do młodszych czytelników. Megan Hart pisząc powieść dla dorosłych starała się zawrzeć wszystko - proste, ale wulgarne słownictwo, odważne i kontrowersyjne zestawienia, wiele wzmianek o seksie, pozycjach... Ale czy to wszystko wyszło z dobrym smakiem? Niekoniecznie.

Język powieści jest prosty, nieskomplikowany, niewyszukany. Bardzo pasuje do tematyki książki, nie utrudnia czytania. Jedno jednak bardzo raziło mnie w oczy - spora dawka wulgaryzmów. Rozumiem, że książka ta skierowana jest do ludzi dorosłych, odważnych, posługujących się taką mową, ale efekt był odwrotny od zamierzonego. Istnieje na świecie tak wiele pięknych słów, że śmiało można było zrezygnować z niektórych wyrazów. Owszem, od czasu do czasu, podczas zbliżeń bohaterów, taki zabieg nadawał pikanterii, podkręcał akcję, pobudzał zmysły. Innym razem je gasił. Efekt przesadzenia.

Pomijając słowa wulgarne, które naprawdę raziły w oczy, to sposób przedstawienia całej akcji był dobry. Megan wpadła na bardzo ciekawy pomysł stworzenia oryginalnej fabuły. Dzięki wprowadzeniu wątków rodzinnych książka nie zyskała miana "pornola dla mamusiek". Patrząc na tytuł i opis książki można stwierdzić, że seks jest jej głównym wątkiem. Niekoniecznie. Jest to powieść wielowątkowa, poruszająca ważne kwestie takie jak rodzina, przyjaźń, pieniądze, alkoholizm, hazard, problemy. Choć seks wysuwa się naprzód, to gdyby nie różnorodność wątków, książka nie byłaby tak wciągająca, intrygująca i odważna.

Autorka stworzyła wiele barwnych postaci. Anne, młoda i szczęśliwa mężatka; James, przystojny mąż, wykazujący się szybką i częstą erekcją; Alex - człowiek tajemnica, odważny, ale podchodzący do życia z dystansem; Ojciec Anne, alkoholik, wierny przyjaciel szklanki mrożonej herbaty, której w tej szklance znajdowało się coraz mniej; siostry Anne - każda inna, oryginalna, jedna stawiająca pracę na pierwszym miejscu, druga zabawę, trzecia dom i rodzinę. Plejada tak różnorodnych bohaterów sprawiła, że podczas czytania książki nie ma czasu na nudę. Każdy z bohaterów mieszka się w wątkach, wprowadza własne problemy, pomysły. Najbardziej irytowała mnie główna bohaterka, która jednocześnie jest narratorką powieści. Jej częste wahania nastrojów, podejrzliwość wobec męża, chęć bycia doskonałą w każdym calu. Najbardziej do gustu przypadł mi Alex, który potrafił powiedzieć czego oczekuje, niczego nie ukrywał,  potrafił zniknąć w chwilach, w których nie powinno go być. Wprowadzał do powieści wiele świeżości i tajemnicy. Dynamiczną postacią okazała się Claire, najmłodsza siostra Anne, lubiąca zabawić się z mężczyznami. Często zmieniała chłopaków, nie bała się eksperymentów, bezczelna i odważna, mówiła co myślała. Pod wpływem wielu czynników zmienia się. Ale jak? Tego już musicie się sami dowiedzieć zaglądając do powieści.

"Trzy oblicza pożądania" to książka, która wzbudza we mnie wiele emocji, często sprzecznych. Po przeczytaniu ostatniej strony byłam zachwycona pomysłem, wykonaniem. Z każdą godziną zaczynam się nad nią zastanawiać, doszukiwać się wad. Największą, jak już wspomniałam, jest nadmiar wulgaryzmów w sytuacjach, gdy mogłoby być ich troszkę mniej. Nie oznacza to, że przez cały utwór są - nie! Nie mam żalu do autorki o irytującą mnie Anne, ponieważ pisarka udowodniła, że tworząc tak różnorodne postacie, jest w stanie zainteresować czytelnika. Na pewno nie zachęcę osób niepełnoletnich do tej książki. Osoby, które nie akceptują związków homoseksualnych, o których w utworze są wzmianki, czy chociażby eksperymentów w łóżku, powinny trzymać się od powieści z dystansem. Pomijając drobne uchybienia, książkę naprawdę polecam. Lekkie pióro Megan Hart sprawiło, że mam ochotę na więcej jej powieści. "Trzy oblicza pożądania" polecam jak najbardziej.

Książkę otrzymałam od Pani Moniki z Wydawnictwa

29 komentarzy:

  1. A Ty już po lekturze?? Kurcze ja jeszcze nie zaczęłam:) Dostałam ją we wtorek, ale muszę skończyć poprzednią książkę. Jejku wiem, miałam nie czytać twojej recenzji zanim jej sama nie napiszę, ale nie mogłam się powstrzymać. Kurcze już nie mogę się doczekać lektury:) Baaaardzo dobra recenzja moim zdaniem;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że nastała moda na powieści erotyczne :). Mnie to chyba jednak nie bierze. Ciężko mi uwierzyć w to, że jest to dobra literatura.

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie w moim guście...co prawda nie czytałam nigdy "pornola dla mamusiek", ale to chyba nie dla mnie. Śmieszą mnie ostatnio te tytuły i okładki nawiązujące do "50 twarzy Greya" np. "80 dni żółtych".

    OdpowiedzUsuń
  4. "89 dni żółtych" dopiero teraz zauważyłam. Rzeczywiście, prawdopodobieństwo ogromne.
    Jeżeli chodzi o okładkę "Trzy oblicza pożądania", to Mira słynie z takich skromnych, utrzymanych w jednym stylu, stąd trochę mniej porównań. I ta pozycja nie jest taka, jak ta rozdmuchana o Greyu, gwarantuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam powieści z wątkami erotycznymi, nawet jeśli gdzieniegdzie można natknąć się na wulgaryzmy oraz ostre i odważne sceny. Mam nadzieję, że "Trzy oblicza pożądania" niebawem do mnie dojdą, bo już od jakiegoś czasu mam na nią ochotę. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię czytać erotyczne powieści nie nie rażą mnie swym nadmiarem scen łóżkowych, więc jestem bardzo ciekawa, jak odbiorę ,,Trzy oblicza pożądania''. Osobiście nie mam też nic przeciw wulgaryzmom, dlatego zobaczymy, czy mnie także będą raziły swą ,,ilością''. Mam nadzieję, że już niedługo dotrze do mnie powyższa książka i poznam wreszcie jej intrygującą fabułę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio gdzieś czytałam żarliwą dyskusję na temat "Pięćdziesiąt twarzy Greya" i dużo głosów było, że to tani, banalny erotyk. Ta książka ma podobną tematykę, ale po Twojej recenzji wnioskuję, że powieść Megan Hart ma o wiele lepszy poziom.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ksiazka obowiazkowo do przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi bardzo kusząco - erotyka, dwóch mężczyzn i kobieta, dobry pomysł oraz wykonanie. Skutecznie mnie zachęciłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie przepraszam, ale przypadkiem usunęłam Twój komentarz :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie byłoby źle, gdyby nie wulgaryzmy - szczerze mówiąc to mnie też nie zachęca :)Książki nawiązujące do erotyki nie są złe, ale trójkąt..? To nie dla mnie, chociaż pewnie nie znam całej fabuły, więc nie wiem jak to wszystko jest powiązane :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka kojarzy mi się z krytykowaną w blogosferze powieścią "Pięćdziesiąt twarzy Greya", więc na razie odpuszczę. Może w przyszłości ta książka mnie skusi. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwsze słyszę o tej autorce... książka zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że mamy podobne odczucia po przeczytaniu tej książki.
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o niej, ale jeśli gdzieś znajdę to przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  16. Po Greyu jestem bardzo sceptycznie nastawiona do podobnych książek, ale z ciekawości może kiedyś sięgnę ;) Zobaczymy, czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Może kiedyś... Te wulgaryzmy mnie odstraszają.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie lubie ksiazek z nadmiarem wulgaryzmów, jakos zle mi sie je czyta .. :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi interesująco :)!
    Być może przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam już okazję czytać recenzję tej książki, ale Twoja jest o niebo lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  21. zaciekawiłaś mnie. nie jest to typ powieści w jakich gustuję, ale myślę, że jej poszukam, by przekonać się jakie wrażenie zrobi na mnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie ciut wyższa nota :) A recenzja jutro :)

    Bardzo ciekawie zrecenzowałaś książę :) Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Te wulgaryzmy mogli sobie odpuścić, ale i tak chyba przeczytam tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo cenię to wydawnictwo za historyczne romanse, ale akurat po tę książkę chyba nie sięgnę, bo nadmiar erotyki i wulgaryzmów w literaturze trochę mnie razi. No cóż, najwyraźniej nie nadaję się do czytania powieści dla dorosłych ;))

    OdpowiedzUsuń
  25. No no! Nie spodziewałam się niczego dobrego po tym tytule, a tutaj proszę, taka dobra opinia ;) Cóż począć? Będę musiała poszukać tej książki!

    OdpowiedzUsuń
  26. Osobiście nie mam nic przeciwko związkom homoseksualnym, ale sam pomysł trójkąta, który w tej powieści istnieje jak już wiesz nie pasuje mi...bohaterka choruje na endometriozę, na którą i ja choruję, choć w poważniejszym stopniu, to sprawia, że choć w tej materii potrafiłam ją zrozumieć...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia