"Przewrotka" Jacek Wangin

Autor: Jacek Wangin
Wydawnictwo: Jirafa Roja

Jacek Wangin urodził się w 1969 roku w Lidzbarku Warmińskim. Studiował filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim. Zadebiutował w 1994 roku w kwartalniku „Metafora”. Na swoim koncie posiada zbiór opowiadań „Gdy wrony zawrócą” i „Przewrotka”, a także powieść „Lucka rzecz”. Obecnie mieszka w Gdańsku i prowadzi blog z felietonami: www.wangin.blog.pl

„Przewrotka” nawiedzała mnie w myślach odkąd pierwszy raz usłyszałam o tym zbiorze opowiadań. Czytałam recenzje, natykałam się na okładkę, bądź na samego autora w Internecie. Co takiego ma w sobie ten zbiór, że tak często mnie rozpraszał? Czy to sprawa okładki, która sprawia, że pojawiają się refleksje? Gdy już po niego sięgnęłam, trudno jest mi ocenić cały zbiór, ponieważ Jacek Wangin napisał opowiadania lepsze i gorsze. Moja ocena będzie typowo subiektywna, ponieważ nawet z perspektywy czasu trudno jest mi ocenić obiektywnie każde z nich. A tematy poruszają naprawdę różne.

„Przewrotka” jest to zbiór dziewięciu opowiadań, których bohaterowie zmierzają się z otaczającą ich rzeczywistością i z samym sobą. Żaden z nich się nie poddaje, wręcz przeciwnie, na swój sposób starają się sprostać wymaganiom, jakie narzuca im społeczeństwo. Sami sobie tworzą „piekiełko codzienności”. W jakim kierunku brną ich myśli, czego tak naprawdę pragną? Tego nikt nie wie, każdy z nich ucieka do stworzonej przez siebie wizji świata, często odwrotną od tej, jaka się przedstawia każdemu z nas.

Autor postanowił ukazać prawdę o kobietach, ale jaką prawdę? Czy ona taka jest, czy została przewrócona, jak sylaba „wrot” w tytule przez wydawnictwo Jirafa Roja? Poznajemy tytułową Lenę, kobietę samotną (z wyboru, czy z ostrożności?), trudniącą się w zawodzie nauczycielki. Wzdycha do niej bohater, który jest przekonany, że dziewczyna nie zwraca na niego uwagi. Zaskoczeniem jest fakt, że Lena to dobra obserwatorka, która od kilku lat widzi prawdę, a za firanką w kuchni ukrywa swoje życie. Życie fascynujące, dopóki nie dostrzega się jego prawdziwych aspektów. Jaki urok ma kobieta, która stara się jawić mężczyźnie jako tajemnicza, niedostępna, a jednocześnie marzy o każdym dotyku męskich dłoni? Czy wystarczy dobrze dobrana sukienka, aby rozbudzić zmysły mężczyzny? Jacek Wangin ukazał w tym opowiadaniu nie tylko prawdziwe oblicze kobiet, lecz także mężczyzn, którzy pod maską obojętności i opanowania, rozbierają dziewczynę w myślach.

Czy strach może mieć wielkie oczy? Do jakich czynów popycha on człowieka? W opowiadaniu „Śmieszna Góra”, bohater panicznie boi się nadchodzącej operacji. Swoje przyzwyczajenia oraz dotychczasowe życie, które zależne jest od przylatujących mew (swoją drogą, ta zależność jest wzajemna) jawi mu się jako coś zagrożonego. Ale przez kogo? Czy człowiek, który nie otrzyma ładnej papeterii z szeleszczącymi, ale jakże ważnymi papierkami w środku, może być ostrożny, cierpliwy względem pacjenta? Czy we współczesnym świecie istnieje człowiek prawy, szczery, który nie bierze łapówek? Bohaterowie drugoplanowi są zdezorientowani, snują własną teorię zachowania lekarza. Strach ma wielkie oczy także dla Ryśka, bohatera tytułowego opowiadania, który marzy o żonie zazdrośnicy. W jego mniemaniu powinna przeszukiwać mu kieszenie i telefon, gdy bierze prysznic, a nie dawać ciche przyzwolenie. Marzenia, ryzyko, a więc strach, otrzymuje od przygodowej znajomości.

Ważnym aspektem tych opowiadań  jest fakt, że bohaterowie szukają swojej tożsamości, przynależności. Trudno jest im pojąć istotę człowieczeństwa. Trudno jest im się przeciwstawić losowi i normom narzucanych przez społeczeństwo. Jak powinni się zachowywać w obliczu zagrożenia? Kim tak naprawdę są? Patrzenie na siebie z innej perspektywy, z obiektywizmem, wcale nie jest takie łatwe i nie zawsze pozwala pojąć prawdę, jaką się staje człowiek posiadający tajemnicę dotyczącą własnego życia.

Jacek Wangin stworzył opowiadania groteskowe, a więc wybiegające poza normę, przyjęte zwyczaje. Bohaterowie są przewrotni, aczkolwiek niezdecydowani, niepewni. Autor stara się pozbyć wielu stereotypów, narzekań na życie i ludzi. Ironia pozwala odwrócić uwagę od bohaterów, którzy w danej chwili zgubili drogę. Ale czy opowiadania Wangina są łatwe? Muszę stwierdzić, że nie. Każde z nich wymaga od czytelnika refleksji o życiu i nim samym. Nie zawsze pojawiają się one po przeczytanym opowiadaniu. Często dopiero kilka godzin później, w nieoczekiwanym momencie czujemy przypływ tajemniczej siły, która nakazuje nam zastanowić się nad prawdą.

W moim odczuciu niektóre fragmenty opowiadań zostały napisanych na siłę. Może i ukazują prawdę o życiu, ludziach, ale w wielu momentach są przedstawione zbyt pospolicie. Autor chciał wyjść poza granicę absurdu, ale czy przypadkiem nie wszedł w rolę, przed którą uciekał? Przeraziła mnie jedna, ale jakże prawdziwa myśl. W każdym z tych opowiadań znajduję cząstkę siebie i nie za każdym razem jest to ten dobry element. I chyba właśnie o to chodziło Panu Jackowi…

Książkę zrecenzowałam dla portalu NaKanapie.pl
Książka przeczytana także w wyzwaniu "Polacy nie gęsi..."

33 komentarze:

  1. Nie wiem, ale wydaję mi się, ze nie jest to książka dla mnie.
    Ale masz pięknego kotka tam na górze ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki cudny, jaki cudny, jaki cudny... Ten kotek jest przecudowny. Mało brakowało, żebym się skupiła na nim bardziej niż na recenzji ^^"
    A co do książki to mam mieszane uczucia. Może zdecyduje się na przeczytanie, ale raczej wątpię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha myślałam, że tylko mnie rozprasza. :D

      Usuń
  3. Mimo iż lubię opowiadania to nie jestem przekonana do tej książki. A kotek na górze jest czarujący! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, też mnie oczarował. Może nie do końca pasuje na szablon bloga "recenzenckiego", to tak mnie oczarował, że musiał tu trafić. ;)

      Usuń
  4. Ha, chciałam ją wylosować do recenzji :D
    Bardzo lubię opowiadania, więc zapisuję sobie do "chcę przeczytać":d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widziałam, to teraz też jest do wylosowania. ;)

      Usuń
  5. Zacznę z zupełnie innej beczki:
    Ale masz cudowny nagłówek!! Ten kociak mnie rozbraja :3
    Co do książki, to raczej po nią nie sięgnę, nie przepadam za opowiadaniami...

    OdpowiedzUsuń
  6. Opowiadania- n ie dla mnie! Tym razem pas :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam nawet o tej książce. Raczej odpuszczę, bo za opowiadaniami nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo dobrego słyszałam o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, napracowałaś się przy pisaniu tej recenzji - wykonałaś naprawdę dobrą robotę. Czytałam z przyjemnością. Już sama książka niekoniecznie jest w moim typie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Miałam problem, aby dobrze przedstawić tematykę objętą w opowiadaniach...

      Usuń
  10. Zbiory opowiadań nie są dla mnie. Lubię czytać książki od początku do końca, a zbiory posiadają czasami taki powieści, że nie da się ich strawić. Wolę nie ryzykować;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zbiory opowiadań zawsze mnie ciekawiły - jak zrobić, by złączyć coś pozornie różnego w jedną całość? Jak tego nie zepsuć?
    Tak, jestem na tak. Swietna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. :) Polecam ten zbiór opowiadań!

      Usuń
  12. Nie słyszałam o autorze, ale po ten zbiorek raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygrałam tą książkę za recenzja właśnie z serwisu nakanapie.pl i jakoś nie mogę się przemóc, żeby ją przeczytać... może kiedyś się zdecyduję, ale wydaje mi się nie prędko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny ten kotek. Po książkę raczej nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  15. jjakoś mnienie zaciekawiła fabuła .. :>

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie, nie, nie ta książka zdecydowanie nie przypadłaby mi do gustu. Będę jej unikać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. W związku z szalejącą po blogach zabawą "Liebster blog" pozwoliłam sobie Cię otagować :) Zapraszam do zabawy, szczegóły u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaka kiciaaaaaaaaaaaaaaaaaa! cudny nagłówek. =)

    A książka chyba nie bardzo dla mnie. Opowiadania zwykle mnie męczą. Jakieś takie są hmm... krótkie. :P no i recenzja tez nie zachęca do ich przeczytania. =)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie lubię książek składających się z opowiadań, ale tym razem chyba odejdę od reguły.;D
    Okładka jest świetna, bardzo nietypowa.:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdzieś już słyszałam o tym zbiorze opowiadań. Zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmm nie wiem nie wiem, musiałbym się nad nią dłużej zastanowić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Intrygujące. Bardzo lubię opowiadania i z ciekawością zapoznałabym się z tymi ze zbioru "Przewrotka". Nie wiem, czy by do mnie trafiły...ale spróbować zawsze można;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Masz rację, zabawy blogowe pojawiają się najpierw tylko na kilku blogach, potem na kilkunastu, aż w końcu dopada to prawie wszystkich;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z tą ankietą to racja... Mała pomyłka, ale stwierdziłem, że zrobię nową. Sam bym nie wiedział co wybrać, gdybym miał tylko jedną opcję do wyboru. Jak chcesz teraz możesz zagłosować na więcej tytułów ;P

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo lubię opowiadania, jednak w obecnej chwili muszę się uporać ze stosem powieści, jakie na mnie czekają.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia