piątek, 2 listopada 2012

"Sklepik z Niespodzianką. Bogusia" Katarzyna Michalak

Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
O autorce usłyszałam zakładając bloga z recenzjami. Wiele czytelniczek zachwycało się prozą autorki, która bądź co bądź, pozwalała przenieść się do innego świata. Dużo czasu minęło, nim udało mi się w końcu przeczytać pierwszą dla mnie powieść Katarzyny Michalak. Zanim to się stało, zaczęłam regularnie odwiedzać stronę autorki, dzięki czemu poznałam ją bliżej. Pozwoliło to mi przygotować się na jej prozę.
Pierwsze nasze spotkanie odbyło się dzięki Akcji Włóczykijka, która promuje polskich autorów. Gdy dotarła do mnie wybrana przeze mnie książka, miałam mieszane uczucia, bowiem "Sklepik z Niespodzianką. Bogusia" kusił swoją barwną okładką zapowiadając lekką lekturę. Takich książek obawiam się najbardziej. Często są one napisane po to, by relaksować, ale nie wymagać zbyt wiele od czytelnika. Nie byłam też przekonana, czy chcę przeczytać taką książkę. Kilka dni temu potrzebowałam relaksu, więc sięgnęłam po "Sklepik...". Jakie było moje rozczarowanie (oczywiście pozytywne!) kiedy zamiast lekkiej lektury otrzymałam książkę poruszającą ważne tematy!

Bogusia Leszczyńska, jedyna córka Kariny i Michała, postanowiła wyjechać do słonecznej Holandii, aby przy sadzeniu tulipanów zarobić swoje grosze na spełnienie swoich marzeń. Po powrocie z Holandii, w drodze do Warszawy w głowie snuła plany o założeniu własnej kwiaciarni. Przemyślenia przerwała jej miejscowość leżąca pomiędzy Kołobrzegiem a Koszalinem o pięknej nazwie - Pogodna. Dziewczynę zaintrygował domek, a w jego oknie informacja o sprzedaży lokalu. Bogusia nie zastanawiała się ani chwili, postanowiła obejrzeć lokum i zostać w nim już tego samego dnia. Plany nieco się pokrzyżowały, ponieważ zamiast otworzenia kolejnej kwiaciarni w Pogodnej, Bogusia otwiera... Sklepik z kurzołapkami, gdzie serwuje przepyszną czekoladę w wielu smakach!
W cudownej mieścinie poznaje wiele interesujących postaci. Rozpoczynając od humorzastej tap madl Konstancji, poprzez dynamiczną Adelę, nieco zagubioną Panią Weterynarz - Lidkę, miłą i sympatyczną Stasię po nieobliczalnego Igora i miłośnika zwierząt - Bartosza. Postaci rzecz jasna jest więcej, ale nie będę psuć Wam wspaniałej lektury. Na Bogusię czeka sporo nieoczekiwanych przygód, tych miłych i radosnych. Miejsce znajdzie się także dla wielu trosk, cierpień i rozczarowań.

Katarzyna Michalak stworzyła naprawdę barwną opowieść o kobiecie, która pragnie spełnić swoje marzenia; o kobiecie, która jak każdy potrzebuje wokół siebie dobrych ludzi, przy których będzie mogła być sobą. Potrzeba przynależności i akceptacji sprawia, że Bogusia wiele razy ulega czarowi tajemniczym mężczyznom. Miłość do zwierząt i czekolady przyciąga Bartosza, który w swoim dworku stworzył przytułek dla biednych, porzuconych i potrzebujących pomocy zwierząt. Właśnie ta strona tajemniczego mężczyzny spodobała mi się najbardziej. Bogaty w opisy i przeżycia bohaterów język Michalak sprawił, że książkę czytało mi się w ekspresowym tempie. W mgnieniu oka znalazłam się między bohaterami, przeżywałam ich rozterki, płakałam "nad rozlanym mlekiem", przeżywałam trudne chwile w rodzinie Bogusi, czy chociażby śmiałam się do łez z miejscowych plotek. Razem z Bogusią, Adelą, Lidką i Stasią wdychałam cudowny aromat gorącej czekolady z rumem, bądź przyrządzonej dla dzieci mlecznej czekolady z kapką śmietanki. Wiele razy ciekła mi ślinka, gdy czytałam o przepysznych ciastach, którymi raczyła częstować znajomych właścicielka Sklepiku z Niespodzianką.

Po przeczytaniu powieści "Sklepik z Niespodzianką. Bogusia" byłam bardzo zaskoczona! Spodziewałam się lekkiej lektury, która pozwoli mi zrelaksować się przed snem, a otrzymałam życiową opowieść zabarwioną dowcipnymi momentami, która sprawiła, że wylałam morze łez - radości i smutku. Nie potrafię opisać, jak bardzo przeżywałam przygody Bogusi i jej nowych przyjaciół. Zaintrygowana zakończeniem książki byłam przez chwilę rozczarowana - no bo jak kto? skończyć książkę w takim momencie!? Po chwili przypomniałam sobie, że przecież autorka napisała dalsze losy bohaterek w kolejnych częściach! Jak ogromna była moja radość, gdy zdałam sobie z tego sprawę. Nie pozostaje mi nic innego, jak szukać kolejnych części.

Czy polecam "Sklepik z Niespodzianką. Bogusia" Katarzyny Michalak? Grzechem by było zbyć milczeniem tę książkę. Jak najbardziej ją polecam. Do gustu przypadnie zwolennikom lekkiej literatury kobiecej, jak także tym, którzy wymagają od książek nieco ambitniejszych tematów czy chwili wzruszeń. Moje pierwsze spotkanie z prozą autorki było nadzwyczaj udane i mam nadzieję, że kolejne przygody będą również tak intrygujące.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:
Włóczykijka
Polacy nie gęsi...

37 komentarzy:

  1. Lubie tego typu książki. Kusisz, kusisz. Ach ten brak funduszy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze żadnej powieści pani Michalak, ale właśnie do Sklepiku z niespodzianką mnie ciągnie. Teraz chyba wiem już, jaką książkę chcę dostać w prezencie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Antyśko, piękna recenzja. Bardzo mi się podoba.
    Serię z kokardką bardzo lubię. Sklepiki to moje ulubione książki Katarzyny Michalak.
    A "Adela" jest jeszcze lepsza... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz! ;) Wierzę na słowo, muszę się sama przekonać!

      Usuń
  4. Wszystkie "Sklepiki" mam jeszcze przed sobą, ale prędzej czy później na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciepła historia, której nie można czytać bez zaangażowania się w przygody bohaterek. Zakończenie również mnie zirytowało lekko, no bo takie zdarzenie, a tu koniec i kropka. Dobrze, że w księgarniach jest już dostępna kolejna część :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj mamy chyba dzień pani Michalak, co krok post na temat jej książek :-) Co prawda akurat Sklepiku jeszcze nie czytałam ale zupełnie nie dziwi mnie Twoje pozytywne zaskoczenie bo miałam dokładnie tak samo. Pani Michalak jest dobrym przykładem pisarki, którą wiele osób szufladkuje w ogóle nie znając jej twórczości. Dlatego warto trąbić o tym, że ma o wiele więcej do zaoferowania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Alison! Właśnie rozpoczynam kampanię "Promuj Katarzynę Michalak wśród znajomych!". Już zdążyłam szepnąć dobre słówko o jej twórczości znajomym ;)

      Usuń
  7. Bardzo dziękuję za piękną recenzję i bardzo się cieszę z nowej, zaskoczonej pozytywnie Czytelniczki. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za miły komentarz! ;)

      Usuń
  8. Nie czytałam ani jednej książki autorki. Za każdym razem gdy czytam recenzję na temat jej książek mam ochotę po nią sięgnąć, ale ochota szybo przechodzi.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka już za mną i bardzo mile ją wspominam. Od teraz zamierzam poznać również pozostałe dzieła Kasi Michalak, bo jestem zauroczona jej twórczością.

    OdpowiedzUsuń
  10. Posiadam. Stoi na półce. Na pewno przeczytam tylko nie wiem jeszcze kiedy.

    OdpowiedzUsuń
  11. I u mnie Bogusia stoi na półce. Obowiązki ciągle ją wypierają z kolejki...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam żadnej negatywnej recenzji tej książki. Twoja tym bardziej zachęca mnie do przeczytania, więc mam tylko nadzieję, że będę miała taką okazję i znajdę na tę lekturę czas :)

    OdpowiedzUsuń
  13. okładka jest genialna, a z tego co piszesz to wnętrze też ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam, wspaniała książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolejna książka, którą z polecę mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam tę książkę. Z pozoru lekka, ale jednak porusza ważne tematy. Koniecznie przeczytaj ,,Adelę" - też się nie zawiedziesz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko uda mi się ją dostać, na pewno przeczytam!

      Usuń
  17. Jeju, jeju, jeju! Jak ja nie mogę się doczekać kiedy przeczytam JAKĄKOLWIEK książkę tej autorki! Normalnie męczarnie przechodzę czytając te wszystkie pozytywne recenzje.
    Strasznie Ci zazdroszczę, że ta książka już za Tobą :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie tak samo jak Ty! Nie mogłam usiedzieć w miejscu. Ale wpisałam się do Włóczykijki, inaczej do tej pory bym jej nie przeczytała...

      Usuń
  18. Już jakiś czas obiecuję sobie, że przeczytam jakąś książkę tej autorki i mam nadzieję, że w końcu mi się to uda. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. autorkę uwielbiam, Adela czeka na półce, bo Bogusia mi się bardzo podobała

    OdpowiedzUsuń
  20. O autorce słyszałam już wiele dobrego, dlatego w najbliższych planach mam zapoznanie się z jej twórczością :).

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że ciekawa opowieść za Tobą. Muszę sięgnąć po coś tej pani:)
    Pozdrawiam gorąco z www.ksiazka-od-kuchni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja w zeszłym roku zaczynałam przygodę z twórczością Kasi Michalak i Bogusia była właśnie mym debiutem. Pamiętam, że miałam identyczne odczucia - spodziewałam się lekkiego babskiego czytadła, a dostałam historię pełną wzruszeń, emocji i mądrości. Ale dopiero Nadzieja sprawiła, że zaczęłam Kasię Michalak zaliczać do ulubionych autorów. Dlatego polecam Ci Nadzieję z całego serca! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nadzieję" planuję sobie sprawić pod choinkę właśnie ;D

      Usuń
  23. Niestety nie czytałam jeszcze nic K. Michalak, może kiedyś się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę w końcu jakąś książkę tej autorki przeczytać, wszyscy je zachwalają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo i mają powód, aby zachwalać. ;)

      Usuń
  25. Sama nie wiem... Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Na mnie ta książka nie zrobiła aż tak dużego wrażenie, owszem wspominam ją miło, ale właśnie jako lekką i przyjemną lekturę, co nieco przesłodzoną.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie czytałam żadnej książki tej autorki, ale w najbliższym czasie zamierzam to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja jestem zauroczona prozą Pani Kasi Michalak. "Lato w Jagódce" dostałam w ramach wędrującej książki i pochłonęłam praktycznie na raz. I zaczęłam poszukiwania ;) "Bogusię" udało mi się wygrać, przyznam że trochę stała na półce, ale jak tylko ją przeczytałam od razu pogoniłam do księgarni po "Adelę" i przepadłam z kretesem! Czekam teraz z utęsknieniem na "Lidkę"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście książek Pani Michalak jest sporo, ale ja staram się dozować je z umiarem i mieć radość z czytania za każdym razem...

      Usuń
  29. czytałam i zgadzam się z Tobą w tym temacie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia