sobota, 3 listopada 2012

"Szósta klepka" Małgorzata Musierowicz

Autor: Małgorzata Musierowicz
Wydawnictwo: Akapit Press
Wiele słyszałam o serii "Jeżycjada" i choć zapierałam się, że nie przeczytam, nie dam się wciągnąć temu szaleństwu, ja... Właśnie godzinę temu odłożyłam pierwszy tom i jestem nim oczarowana!

Małgorzata Musierowicz urodziła się w Poznaniu w 1945 roku. Jest autorką wielu książek dla dzieci i młodzieży. Popularność zdobyła między innymi serią "Jeżycjada", która obecnie składa się z 19 tomów ("Wnuczka do orzechów", tom20 w przygotowaniu). Pisywała felietony do "Tygodnika Powszechnego".

"Szósta klepka" to powieść rozpoczynająca cykl znany w całym kraju. Główną bohaterką jest Cesia Żakówna, zakompleksiona dziewczyna, na której spoczywają wszystkie obowiązki domowe. Ma piękną siostrę o romantycznym imieniu Julia, jej wspaniałe koleżanki. Dodatkowo musi znosić dziwne spojrzenia kolegi z klasy, Jerzego Hajduka. Ciągłe sprawdziany nie dają jej spokoju, a za podniesione ciśnienie odpowiada młodszy kuzynek Bobcio. Jego niespożyta energia skutkuje wieloma przesympatycznymi historiami.

Po pierwszy tom Jeżycjady sięgnęłam zaciekawiona "McDusią", która jest 19 tomem tego cyklu. W rzeczy samej, nie mogłam rozpocząć serii od obecnie ostatniego tomu. Upewniwszy się, że naprawdę sięgam po tom pierwszy, usiadłam wygodnie na kanapie i dałam się ponieść historii rodziny Żaków. Byłam nimi oczarowana. Przygoda z pożarem na balkonie, którego sprawcą był mały Bobcio, poskutkowała moim gromkim śmiechem. Już wtedy wiedziałam, że "Szósta klepka" zawładnęła moim sercem. W Cesi odnalazłam wiele z swojej osobowości, u Bobcia odnalazłam tę lekkość ducha. Bohaterami jestem oczarowana. Pani Musierowicz stworzyła naprawdę barwną, ale i bardzo realną opowieść o życiu przeciętnej rodziny. Nie brakuje tu zabawnych momentów, dramatyzmu czy chwili wstydu.

Miło mi się czytało, wiele razy uśmiałam się. Dawno tak dobrze nie bawiłam się z lekturą na kanapie! Jeżeli jeszcze ktoś z Was nie sięgnął po tę serię, polecam zrobić to jak najszybciej. "Szósta klepka" nie jest tylko dla dzieci i młodszej młodzieży, osoby dorosłe też wiele z niej dla siebie wyniosą. Polecam!

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania trójka e-pik i Polacy nie gęsi...

46 komentarzy:

  1. Widzę, że mamy podobne odczucia co do tej książki. Niepotrzebnie tak się broniłaś przed przeczytaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie się cieszę, że Ci się podoba. To jedna z moich ulubionych książek, zawsze pomagająca przy chandrze. No i Bobcio - zawsze padam ze śmiechu przy pożarze, doktorze Muminku i oczywiście przy myszy, która nie żyje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam czasy kiedy zaczytywałam się w Musierowicz :D Dzięki za przywołanie wspomnień :))

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę :) A ja właśnie dzisiaj rozpoczęłam nowe wyzwanie "Czas na Jeżycjadę" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tej autorki czytałam tylko ,,Idę sierpniową", ale ,,Szósta klepka" też mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wciągniesz, się, wciągniesz, Jeżycjada jest świetna. Szczególnie na dłuuuugie, smętne, jesienno-zimowe wieczorzyska. Najbardziej podobają mi się najstarsze tomy (właśnie m.in. "Szósta klepka"), ale każdy odbiera po swojemu.

    OdpowiedzUsuń
  7. To była moja lektura w gimnazjum. Miło wspominam całą serię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Och, Jeżycjada. Przeczytałam wszystkie tomy, które dotychczas wyszły i marzę, żeby mieć je na swojej półce. To jedne z najlepszych książek, jakie czytałam.
    Jeżeli zdecydujesz się przeczytać dalsze tomy to przekonasz się, że Ignacy Borejko bije wszystkie postaci na głowę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musierowicz pamiętam jedynie z czasów szkolnych. Od tamtej pory, (czyli już bardzo długo) nie miałam w ręku żadnej książki tej autorki, ale muszę chyba to zmienić, bo widzę po twojej recenzji, że warto.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szóstą klepkę jak i kilka następnych części przeczytałam w podstawówce. Ostatnio wpadłam w jakiś nostalgiczny nastrój i zapragnęłam przeczytać całą serię. Muszę się za to zebrać, serio serio. Bo tak w ogóle najbardziej mnie wzrusza to, że akcja dzieje się Poznaniu, a więc mieście mojego licencjatu, a już za rok (mam nadzieję) po prostu - moim mieście. Tyle miejsc, tyle wspomnień. Na pewno świetnie będzie mi się czytało. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jako dziecko coś tam czytałam z Jeżycjady, ale niewiele już pamiętam. Chyba też powinnam zacząć czytanie od pierwszego tomu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię tę pisarkę. Kojarzy mi się z dzieciństwem:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bij zabij nienawidzę Musierowicz. Nie wiem dlaczego, po prostu jej nie znoszę.
    Chyba się nigdy nie dam przekonać.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Jako dziecko kochałam książki Musierowicz. Dawno już nie czytałam żadnej z nich, a podobno dalej są one równie rozchwytywane jak kilkanaście lat temu. Chyba się skuszę na chwilę wspomnień z lekturą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś miałam w planie przeczytanie jej książki. A właściwie zostałam zmuszona przez koleżankę. Przeczytałam jedną z jej książek, nawet nie pamiętam tytułu, ale wiem, że była to dla mnie męczarnia. Chyba nie mogłam pogodzić się z tym, że książka Musierowicz była taka realna? Ale dla mnie aż za bardzo. Nie potrafiłam się skupić na fabule. Eh .. trudno mi to wytłumaczyć. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam tylko dwie częśći Jeżycjady i nie urzekły mnie. Może dlatego, że były to lektury szkolne i od samego początku byłam na nie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Aż głupio się przyznać, ale nie czytałam tej serii. Muszę nadrobić tą zaległość ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana, a gdzie Twój piękny, srebrny i zimowy szablon? :( Tak bardzo mi się podobał, że już za nim tęsknię...

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam za sobą kilka książek z serii Jeżycjada, ale przyznam szczerze, że czytałam je tak dawno temu, że nie pamiętam dokładnie, które mam za sobą, a których nie miałam okazji przeczytać. Jednak nie wykluczam, iż nie sięgnę już po nie nigdy... Kto wie? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja pierwszym tomem również była oczarowana, ale trzeci okazał się dla mnie tak słaby, że poprzestałam na czytaniu tej serii. Może kiedyś do niej wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  21. O kurczę, to chyba i ja to muszę sprawdzić ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam tę serię :D Czytała ją chyba z 3 razy... ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Również w najbliższych planach mam zapoznanie się z całą Jeżycjadą :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Swego czasu uwielbiałam książki tej Autorki.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kilka lat temu próbowałam przeczytać tę książkę, ale, nie wiedzieć czemu, nie dokończyłam jej. Bronię się przed Jeżycjadą rękami i nogami, ale myślę, że spróbuję jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ojaaaaaa, ta ksiazka mi sie z dziecinstwem kojarzy *_*

    OdpowiedzUsuń
  27. "Szóstej klepki" akurat nie czytałam, ale miło wspominam książki Musierowicz.
    Widzę, że nie możesz zdecydować się na szablon... Rodzi to ciekawość, co też zastanę u Ciebie następnym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. przeczytałam całą serię, po McDusie poleciałam do Empiku od razu po publikacji i jeszcze momentami lubię sięgać do tych poprzednich książek ;) jest magia.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też nigdy nie zabrałem się za tę serię. Być może brak dostępu do wszystkich książek nich był tą przyczyną.

    OdpowiedzUsuń
  30. Czytałam i bardzo, bardzo miło wspominam

    OdpowiedzUsuń
  31. Też niedawno skończyłam ją czytać i zabieram się za recenzję:) Mamy podobne odczucia, jak widzę. Już sobie zamówiłam drugą część i coś czuję, że moja fascynacja Jeżycjadą szybko się nie skończy:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeżycjadę pochłaniałam w zawrotnym tempie w podstawówce, później odświeżałam ją sobie w gimnazjum, a ostatnio znów przeczytałam właśnie "Szóstą klepkę". Bardzo się cieszę, że Ci się spodobała. Dla mnie to najlepszy sposób na chandrę i smuteczki :) Mimo ze prawie wszystko pamiętałam, ostatnio przy tej książce chichotałam jak szalona. Już od pierwszych stron, bo Bobcio i jego pożary zawsze mnie rozwalają. :D A jak zaczęłam czytać o pisankach z Hitlerem, myszu, Dance na wieży, czy ulubionych słodkościach dzidziusia, rechotałam na cały dom. :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciągle Ci się tu zmienia na tym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Książek Pani Musierowicz nie trzeba reklamować, to marka sama w sobie ;) Aczkolwiek słyszałam wiele niepochlebnych głosów kierowanych w stronę "McDusi"...

    OdpowiedzUsuń
  35. A następne tomy są jeszcze lepsze. :)
    Mi jeszcze została do przeczytania ostatnia część. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. To cykl, który uważam, że każdy powinien przeczytać. Mam wielki sentyment do tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  37. Moja koleżanka co wakacje czyta całą Jeżycjadę wraz z córką. Córka ma 18 lat, a jej mama jest po 40 :) o czymś to świadczyć, ta seria jest ponadczasowa :D

    OdpowiedzUsuń
  38. O, widzę, że znowu zmiana szablonu i ponownie jest tu bardzo ładnie :)

    A co do książki, to przyznam szczerze, że nigdy nie czytałam... koniecznie muszę to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  39. Zostałaś wyróżniona w Liebster Blog, zapraszam : http://kobieta-za-kolkiem.blogspot.com/2012/11/wyroznienie-liebster-blog.html :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ostatnio dużo osób czyta tę książkę. To moja ulubiona część jeżycjady;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Też jeszcze się trzymam w grupie tych, którzy nie czytali Jeżycjady, ale pewnie kiedyś dam się wciągnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Jeżycjadę wprost uwielbiam, ale muszę odświeżyć sobie pamięć i od nowa przeczytać wszystkie jej części. Niesamowity klimat, śmieszne, wzruszające i pełne ciepła powieści:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie czytałam nic Musierowicz w swoim czasie i szkoda, ale dzisiaj już za późno, gdyż nie mam już czasu na literaturę młodzieżową.)

    OdpowiedzUsuń
  44. Antyś, Jeżycjada to moja ukochana seria:) Została mi już do przeczytania tylko McDusia, ale wiem, że jak czas pozwoli, to wrócę do tych książek jeszcze nie raz:) Zazdroszczę ci, że dopiero zaczynasz swoją przygodę:) Czeka cię wiele cudownych chwil:)
    PS Nie nadążam za twoimi zmianami avatarka:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  45. Zgadzam się, ta książka jest świetna i nie brakuje w niej humoru :) Do tej pory pamiętam kilka zabawnych sytuacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Będąc z podstawówce przeczytałam kilka części, były to w zasadzie sztandarowe pozycje, bardzo ciepło je wspominam :)

    pozdrawiam serdecznie
    http://prywatna-poczytajka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia