"Niebo usłane grzechami" Karina Wojciechowska

Autor: Karina Wojciechowska
Tytuł: Niebo usłane grzechami

Zmęczona wiecznymi problemami bohaterka postanawia odmienić swój los. W tym celu zabiera swoją przyjaciółkę, aby w nowym miejscu rozpocząć nowe życie. Grecja wydaje się być im idealnym miejscem, pełnym słońca, uroku. Po kilkumiesięcznym pobycie bohaterka postanawia wrócić do rodzinnego kraju, lecz uniemożliwia jej to nieprzyjemny incydent. A mianowicie, Kaja zostaje aresztowana na lotnisku wraz z swoją przyjaciółką. Zdezorientowane kobiety oczekując na wyjaśnienie sprawy, pogrążają się w swoich myślach. A o czym wspomina Kaja?

Kaja to dziewczyna, która od małego musiała na wszystko pracować. Wychowywała się w ubogiej rodzinie, gdzie wciąż czegoś brakowało. Była zwykłą dziewczyną ze wsi, nie wyróżniającą się z tłumu. Pewnego dnia wygrywa konkurs na Miss Polonia, w którym nie miała zamiaru startować. W tym momencie, z szarej i ubogiej kobiety, zamienia się w znaną i bogatką miss. Ale czy tak jest naprawdę? Kaja zostaje wciągnięta w sieć intryg ludzi biznesu, nieobce jej są ponowne braki gotówki, ciągłe rzucane kłody pod nogi, złośliwości konkurencji… Na domiar złego, w miłości także nie może odnaleźć chwili wytchnienia, bezpieczeństwa i szczęścia. Każdy jej związek okazuje się farsą, kończy się gwałtownym rozstaniem, a co za tym idzie – ogromnym bólem. Ale czy tak będzie ciągle?

„Niebo usłane grzechami” Kariny Wojciechowskiej to powieść o kobiecie, która miała całkiem niezwykłe życie. Nie oznacza to, że było ono fascynujące. Bycie Miss zobowiązuje, ale nie zawsze pachnie dobrymi perfumami. Droga do większej sławy nie była usłana różami, jak to niektórzy mają w zwyczaju myśleć. Kobieta była narażona na wiele niebezpieczeństw ze strony konkurencji, jak i współpracowników. Choć początkowo przyszłość pisała się kolorowo, jednak w ostateczności tak nie było.

Zastanawia mnie jeden fakt. Karina Wojciechowska, która została Miss Polonia w 1991 roku, napisała powieść, która zapewne opierała się na własnych dość nieprzyjemnych przeżyciach. Ale czy można „Niebo usłane grzechami” uznać za biografię? Ile w tej powieści jest fikcji, a ile prawdy? Niemniej, historia ciekawa, ukazuje prawdziwe oblicze show biznesu, ludzkiej złośliwości. Przedstawione zostały zachowania ludzi, którzy początkowo wzbudzają zaufanie, by przy najbliższej okazji wbić nóż w plecy. Tak, ta historia na pewno otwiera oczy na pewne sprawy.

Język powieści jest prosty, mogłabym rzec, że aż za prosty. Momentami aż raziły mnie w oczy banalnie skonstruowane zdania, nie wspominając już o wielu literówkach czy przestawionym szyku zdania. To przede wszystkim utrudniało przyjemność czytania lektury. Nie spodziewałam się jednak książki wysokich lotów, ale jednak coś wymagam od autorów. Zwłaszcza polskich, którzy jednak swój ojczysty język powinni dobrze znać. Niemniej, książka jest interesująca, porusza ważny temat, otworzy oczy wielu osobom, które fascynują się takimi zagadnieniami. Jak widać, konkurs na miss nie ma tylko dobrych stron.

Książkę zrecenzowałam dla portalu ZaczytajSie.pl
Książkę przeczytałam w wyzwaniu: Polacy nie gęsi...
_____________________________________________________
UWAGA! Poszukujemy blogerów i blogerki z okolic Szczecina. Wszystkich chętnych na spotkanie w Szczecińskim Empiku odsyłam do wątku na kanapie. ;) TUTAJ.

28 komentarzy:

  1. Ależ u ciebie się zrobiło klimatycznie. Aż chce się tutaj zostać na dłużej :-)
    Co do książki, to ja jestem chętna zaryzykować, by poznać bliżej jej historię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny szablon :) A co do książki to raczej nie moja bajka. Prosty język również odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny szablon :D A co recenzji, każda profesja ma swoje czarne strony, których nie da się zniwelować. Za cenę sławy trzeba dużo zapłacić, swoją prywatność i godność. Ale czy to aby powinno być na sprzedaż?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na razie to po książkę nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa recenzja, ale nie poczułam motyli w brzuchu na myśl o fabule :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę chyba sobie daruję ze względu na sporą ilość błędów. Przepiękny nagłówek! Ten kociak taki cudowny :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiła mnie ta granica między prawdą a zmyśleniem. Chętnie przeczytam tę książkę i prześledzę uważnie biografię jej autorki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. książka chyba nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba nie jestem przekonana do tej książki. Tematyka niezbyt mnie interesuje.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O matko, tam dawno u Ciebie nie byłam, a taki piękny kociak u Ciebie zawitał!! Jestem zauroczona :3
    Co do książki, to szczerze mówiąc jakoś mnie do niej nie ciągnie... Ale recenzję napisałaś ciekawą :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Na książkę zupełnie nie mam ochoty, natomiast znowu nie mogę się "napaczeć" na tego kociaka na górnym zdjęciu *_* Bosze, wspaniałe zdjęcie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaintrygowałaś mnie książką. Jestem skłonna, mimo literówek, dać jej szansę.

    Jaki słodki kociak :P I jaki świąteczny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale tu pięknie :) O książce nie słyszałam, ale całkiem ciekawie się zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  14. Informuję, że wysłałem propozycję współpracy. Proszę sprawdzić także zakładkę spam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka kiciaaaaaaaaaa! Cudna! ;)

    Po pierwszych dwóch zdaniach recenzji myślałam, że przeprowadzą się na wieś, jak to w wielu książkach bywa. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tym razem i całe szczęście! :)

      Usuń
    2. Co nie zmienia faktu, że ostatni akapit i tak mnie zniechęca. Nie wiem czy temat wart jest zgrzytania zębami przy kolejnych wpadkach autorki czy korekty. ;)

      Usuń
  16. brzmi naprawde ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety nie mam gdzie upchnąć już tej książki. Zbyt mało czasu, zbyt dużo pozycji do czytania:(

    OdpowiedzUsuń
  18. O, kolejna zmiana szablonu, bardzo ładna zresztą;)
    Nie mam ochoty na tę powieść. Zarówno ze względu na tematykę, jak i wykonanie;) Przejadły mi się, przynajmniej chwilowo, tego typu opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny kociaaak! *.* :)

    A co do samej książki, to nawet mnie zaciekawiła, niemniej jednak na razie sobie ją odpuszczę. ;]

    OdpowiedzUsuń
  20. Interesująca fabuła, być może zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przyznaję, że temat książki naprawdę ciekawy, szczególnie biorąc pod uwagę biograficzny kontekst. Ale tym, czego w książkach nie znoszę najbardziej, jest właśnie brak szacunku dla polskiego języka. Więc chyba podaruję sobie ten tytuł, bo po co się denerwować podczas czytania, które ma być przecież przyjemnością w zamiarze? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. tak,tak! w najblizszym czasie sie postaram :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny kotek :)
    A co do książki- nie dla mnie, zdecydowanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No cóż w dzisiejszych czasach każdy może wydać książkę, więc jest spore ryzyko trafić na coś podobnego do tej pozycji czyli prosty język, który jednak ma wpływ na cały utwór.
    Mam do Ciebie pytanie. :) Korzystasz może z czytnika e-booków? Ostatnio trochę się tym zainteresowałam i nie wiem kogo mogłabym spytać o zdanie, bo nie znam się na tym. :) Jeśli masz, to jaki model i gdzie kupiłaś? Nie wiem czy w necie jest lepiej kupić, może byłoby taniej.. Ale na razie to tylko mój luźny pomysł, nie wiem czy uda się go zrealizować. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Może kiedyś przeczytam.:D Szczególnie tytuł tajemniczy i zachęcający.:D

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia