niedziela, 9 grudnia 2012

"Zamknięte ogrody" Kay Langdale

Autor: Kay Langdale
Wydawnictwo: Książnica/Publicat
Moja ocena: 5/6
Podobnie jak w przypadku "Morskiego traktu", po "Zamknięte ogrody" sięgnęłam skuszona tajemniczą okładką stworzoną ze stonowanych, idealnie ze sobą współgrających kolorów. Jestem wzrokowcem i nie ukrywam, że lektura przekona mnie do siebie bardziej tylko wtedy, kiedy ma ładną okładkę i intrygujący opis. A takie cechy wyróżniają tę książkę.

Kay Langdale stworzyła powieść wielowątkową, oryginalną, prawdziwą. Jej fenomen tkwi w stylu, sposobie poprowadzenia akcji i wątków, jakich podjęła się autorka. Stworzenie oryginalnych, ciekawych postaci musiało zająć sporo czasu, ale gwarantuję, że nikt się na nich nie zawiedzie. A ich historie? Vera, Jane, Margaret, Nick, Felix czy Pusia. Każdy z nich skrywa w sobie historię, którą przedstawia w określony sposób. Choroba, miłość, zdrada, rozczarowanie, nieufność... Różne historie, ale łączy ich jedna rzecz. Ale czym wyróżniają się te postacie? Na pewno ogromną dojrzałością emocjonalną, powagą sytuacji, ale często poczuciem humoru czy stanowczością. Każdy z bohaterów jest inny, co sprawia, że czytelnik się nie nudzi. Dobrze wykreowani, prawdziwi, emocjonalni. Tak, tego najczęściej brakuje mi w książkach.

Ale o czym dokładnie jest powieść "Zamknięte ogrody"? Jest to książka, która otworzy oczy niejednemu czytelnikowi. Autorka poruszyła bardzo ważne tematy, jakimi są poświęcenie dla drugiego człowieka, często kosztem własnej rodziny; choroba, która wyniszcza organizm, a także poczucie przynależności; relacje łączące matkę z córką; tworzenie wokół siebie bariery obronnej... Strach, który ma wielkie oczy. Dla każdego człowieka objawia się w innej postaci i chyba to jest najbardziej przerażające w życiu każdego człowieka.

Książkę przeczytałam dawno, ale wciąż tkwi mi w pamięci. W niektórych momentach własnego życia zastanawiam się, czy aby na pewno robię dobry krok? Czy w ten sposób nie stracę bliskich mi osób? "Zamknięte ogrody" otworzyły mi oczy na wiele spraw, z których nie zdawałam sobie sprawy, albo tak naprawdę nie chciałam tego robić. Czym mogą być te ogrody? Na pewno myślami, które błądzą w umyśle nas wszystkich, sumienie, które nie pozwala nam robić pewnych rzeczy. A to wszystko zamknięte w nas samych, nie może ujrzeć światła.

Książka na pewno jest wyjątkowa z racji tego, że porusza trudne tematy. Autorka zwinnie przechodziła z jednego tematu do drugiego, z jednego bohatera na kolejnego. Piękny język, nieco skomplikowany, aczkolwiek zabarwiony nutką subtelności, lekkości. Powieść czyta się trudno z racji nadchodzących refleksji o życiu, relacjach między ludźmi. Nie jest to książka, którą przeczyta się z zastraszająco szybkim tempie i odłoży się na półkę, zapominając o niej na długie lata. Wręcz przeciwnie, autorka sprawiła, że przez długi czas nie będzie można o niej zapomnieć. Będzie wkradała się do naszego umysłu w nieoczekiwanych momentach.

Jak już wspomniałam, nie jest to lektura lekka, jeżeli czytelnik skupi się na jej czytaniu. Męczy psychicznie, bo uświadamia wiele spraw. Po przeczytaniu odłożyłam książkę z lekkim uczuciem ulgi. Z przyjemnością zabrałam się za coś lżejszego, ale nie doznałam spokoju. Wciąż zastanawiałam się nad słowami bohaterów, wciąż wracałam do historii, które przytaczali. Ta książka jest wyzwaniem czytelniczym, które doceni niewiele osób. Ale czy polecam? Oczywiście, jednak wybór zostawiam Wam. Wiem, że nie każdy jest gotowy na tak dużą dawkę prawdziwego, nie zawsze pięknego życia.

Za możliwość przeczytania tej pozycji i uświadomienia sobie kilku rzeczy dziękuję Grupie Wydawniczej

24 komentarze:

  1. Takie wyzwanie lubię, na pewno zajrzę do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tak samo, jak Ty: pewne książki bardziej mnie do siebie przekonają, jeżeli mają ładną okładkę. Cóż, wada wzrokowców ;)
    Muszę przyznać, że lubię takie książki, które potrafią zawładnąć moim umysłem na długi czas, a przy okazji skłonią do rozważań. "Zamknięte ogrody" niewątpliwie są taką lekturą, tak więc zaufam Twojej opinii i rozejrzę się za nią :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie książki, więc chętnie i tą przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki, które męczą psychicznie? Nie dzisiaj.. ale w przyszłości czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię wyzwania, dlatego chętnie podejmę się i tego. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba nie miałabym na obecnym etapie swojego życia siły sięgać po książkę,która wymaga od nas zaangażowania psychicznego tak wielkiego iż pozostawia w nas jakiś ślad. Niemniej powieść wydaje mi się bardzo interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem, czy dam radę skupić się na książce, która zawiera w sobie tak wielki emocjonalny ładunek. Może kiedyś tak, lecz na chwilę obecną dam sobie z nią spokój.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli wpadnie mi w ręce,d am jej szansę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię książki, które otwierają umysł czytelnika i zmuszają do przemyśleń, książki poruszające niełatwe tematy. Okładka do tej pozycji bardzo mi się podoba, więc dodatkowy plusik :) Zapisuję na listę "do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię takie książki, które w jakiś sposób zmieniają myślenie, a nawet życie. Niestety rzadko na takie trafiałam, jedna z niewielu to Jedenaście Minut i to była jedna z niewielu Coelho, której bym nie krytykowała. Uwielbiam ją.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapowiada się ciekawie. Lubię tego typu książki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie książki trzeba czytać. Ja sięgam po nie stosunkowo rzadko, ale czasem wręcz odczuwam potrzebę przeczytania czegoś "trudniejszego".

    OdpowiedzUsuń
  13. podoba mi sie tytuł, fabula tez nieczego sobie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może kiedyś kiedy będę miała czas na takie głębokie refleksje... czemu nie:)
    Chyba bardzo lubisz koty, bo już nowego słodziaka widzę u ciebie ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam pytanie, może się w tym orientujesz, czy wiesz czy można sobie ściągnąć ebooka na telefon?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz się dowiedzieć, czy Twój telefon odtwarza plik .jar i wówczas znaleźć e-booka o takim formacie. :)

      Usuń
  16. Historia intryguje i zmusza do refleksji. Oj chyba się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooooo, nowy kotek! Jest prześliczny!
    A co do książki, to będę musiała się poważnie zastanowić. Kiedyś pewnie po nią sięgnę, ale na pewno nie teraz, bo nie jest to dla mnie najlepszy moment na tego typu książkę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Brzmi ciekawie :) Aczkolwiek teraz na pewno nie dam rady przeczytać, bo mam recenzyjne zaległości...

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba jednak sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Póki co na mojej półce stoi cała masa innych książek, chociaż może kiedyś, jak któreś miejsce się zwolni zabiorę się i za tę lekturę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię książki trudniejsze, bardziej angażujące, nie przepadam za typowymi czytadłami więc zapiszę sobie tytuł.)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałaś rację. Ta książka może mnie zainteresować :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia