piątek, 8 lutego 2013

"Wiśniowy Dworek" Katarzyna Michalak


Katarzyna Michalak to pisarka, która dużą popularność zdobyła dzięki powieściom typowo kobiecym. Ostatnio na jej koncie pojawiły się powieści nieco kontrowersyjne, a na pewno zaskakujące. Między innymi "Nadzieja" oraz "Mistrz". Twórczość autorki poznałam dzięki serii z kokardką i zapałałam do jej prozy wielką sympatią. Kilka dni temu miałam okazję przeczytać "Wiśniowy Dworek", pozycję należącą do serii owocowej i wiecie co? Pochłonęłam ją za jednym zamachem!

Danusia Wrzesień to urocza "uczycielka", która zamieszkuje Wiśniowy Dworek w spokojnym Milewie, pod litewską granicą. Dziewczyna w Dworku uczyniła pomieszczenia szkolne, a także swoje mieszkanie. Uczy dzieci z Milewa, organizuje dla nich ciekawe zajęcia pozalekcyjne. Nie wyobraża sobie życie w wielkim mieście pełnym hałasu i wielkich korków. Danka Lucińska to kobieta pewna siebie, pracująca w firmie, która zajmuje się zarządzaniem słynnego apartamentowca. Mieszka w Warszawie na Mokotowie i nie wyobraża sobie życia na wsi, czego pragną dla niej rodzice. Całe dnie wypełnia ją praca papierkowa i dziwi się ludziom, którzy z czystej przyjemności zajmują się taką robotą. Choć czuje się ogromnie zmęczona i potrzebuje odpoczynku, nie daje się namówić na mieszkanie na prowincji.
Te kobiety właściwie dzieli wszystko - status finansowy, miejsce zamieszkania, praca. Ale jednak nie wszystkim one są obojętne. Ktoś bardzo chciał, aby obie kobiety coś połączyło. Tylko co...?

Gdy otrzymałam przesyłkę, natychmiast rozerwałam kopertę i dumna usiadłam na łóżku. Kilka minut oglądałam okładkę, trzy razy przeczytałam opis. Nareszcie wyczekiwana książka trafiła w moje ręce! Po tylu pozytywnych opiniach musiałam w końcu ją przeczytać. Otworzyłam więc książkę i... Przepadłam. Świat Danusi, Danki i Daniela skutecznie mnie wciągnął. Nie mogłam się oderwać. Każde zdanie, każdą stronę łykałam zachłannie. Byłam coraz bardziej ciekawa dalszego ciągu, zakończenia. Powieść jest napisana w stylu charakterystycznym dla autorki - dokładnie słowami oddaje otoczenie, w jakim przyszło żyć bohaterkom, szczegółowo opisuje charakter każdego z bohaterów, którzy swoją drogą, tak bardzo się od siebie różnią. Każdy jest inny, wyjątkowy, ale w książce tworzą jedną całość. 

Barwne opisy sprawiły, że książkę czytało się z ogromną przyjemnością. Piękny język, wręcz poetycki był wspaniały dla oka. Podobał mi się dystans i humor, z jakim Katarzyna Michalak opisała perypetie bohaterów. Najbardziej rozbawiły mnie rozmowy z dzieciakami, są tak błyskotliwe i zabawne jednocześnie. Śmiałam się w głos, co u mnie rzadko kiedy się zdarza! Sama fabuła wciąga czytelnika na dobre. Jest tu nutka tajemniczości, miłości, smutku, łez, ale i radości. Odnaleźć można tu także subtelny wątek kryminalny, miłosny. Tak, w tej książce odnaleźć można naprawdę wiele, a wszystko to napisane z starannością, precyzją. Trudno jest połączyć wiele wątków, aby wyszła z tego całkiem przyzwoita książka. Autorce się to udało i to po mistrzowsku! Dawno nie czytałam tak rewelacyjnej powieści.

Poza ciekawą fabułą, pięknym językiem, oko cieszy także okładka. Jest w żywych odcieniach zieleni, prezentuje się wspaniale! Na półce wygląda znakomicie, a w dłoniach... Dzięki tej książce przypomniałam sobie radosne chwile własnego życia, odnalazłam promienie słońca, których tak bardzo mi brakuje. Okładka jest wiosenna, w kolorach nadziei. Brawa dla Wydawnictwa Literackiego, które dołożyło wielkich starań, aby to wszystko ładnie się prezentowało.

Czy polecam? Oczywiście, że tak! Jeżeli jeszcze nie znacie twórczości Katarzyny Michalak to żałujcie, bo macie czego. Mam za sobą kilka jej powieści i z każdą lubię ją coraz bardziej. Jestem pewna, że sięgnę po kolejne pozycje z serii owocowej, bo zapowiada się wspaniała lektura. Czyta się w tempie ekspresowym i odkładając książkę czytelnik żałuje, że nie powstała jeszcze kontynuacja. Jak najbardziej polecam!


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego!


Książkę przeczytałam również w ramach wyzwania: Trójka e-pik oraz Polacy nie gęsi...

30 komentarzy:

  1. Wiesz, że mi również seria z kokardką przypadła do gustu, więc chętnie zapoznam się i z tą książką :)

    Możesz mi tylko kochana wyjaśnić, co masz na myśli przez zdanie: "Dziewczyna z Dworku uczyniła pomieszczenia szkolne, a także swoje mieszkanie."?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Wiśniowym Dworku jedno piętro to sale lekcyjne, a drugie piętro to prywatne mieszkanie Danusi ;)

      Usuń
  2. A dobra, nieważne, już wiem ^^"
    W złym miejscu zdanie rozdzieliłam, chyba nie myślę już o tej porze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniłam jedną literkę i chyba jaśniej jest :)

      Usuń
  3. hm ja nie miałam okazji spotkać się z twórczością tej autorki, chociaż z tego co piszesz chyba warto to zmienić, pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto. Autorka ma na swoim koncie kilka powieści, więc jest w czym wybierać :)

      Usuń
  4. Na dniach będę czytać i po Twoich zachwytach nie mogę już się doczekać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachwyty jak najbardziej słuszne. W takim razie czekam na Twoją opinię :)

      Usuń
  5. Jak na razie jest to najlepsza książka z serii owocowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z serii owocowej znam tylko tą. Mam zamiar nadrobić zaległości z czasem. Ale owszem, ta książka jest świetna :)

      Usuń
  6. Po raz setny już chyba piszę, że muszę zapoznać się z twórczością Katarzyny Michalak ;) Jestem bardzo zaciekawiona jej książkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na co czekasz? ;)
      W bibliotece powinna być jakaś jej powieść. ;)

      Usuń
  7. Czytałam "Poczekajkę", a także "Rok w Poziomce" i niestety wciąż nie mogę się przekonać do książek tej pani. Szkoda, bo okładki są świetne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spróbuj z "Wiśniowym Dworkiem" albo z serią z kokardką. :)

      Usuń
  8. Jestem jedną z tych osób, które powieści Katarzyny Michalak mają jeszcze przed sobą. Z jednej strony trafiam na takie opinie jak Twoja, które wychwalają twórczość pani Kasi, z drugiej - na recenzje nie zostawiające suchej nitki na autorce. Szczególnie krytykowany jest "Rok w Poziomce". Jeszcze podchodzę z dystansem do tych uroczych książek, ale wiem, że prędzej czy później będę musiała sięgnąć po którąś z nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam, że "Rok w Poziomce" jest dość... przeciętną pozycją. Jeszcze jej nie czytałam, więc nie wiem, jaka będzie w moim odczuciu. Ale "Wiśniowy Dworek" mogę Ci z czystym sumieniem polecić :)

      Usuń
  9. Ja mam serię owocową ciągle przed sobą, ale na pewno niedługo przyjdzie na nią czas :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dopiero powyższą pozycję z tej serii za sobą. :)

      Usuń
  10. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, może w tym roku uda się :)

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba wreszcie usiądę i skończę Wiśniowy, choć mam wiele bardziej zaległych tytułów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak usiądziesz w końcu z nim to szybko przeczytasz :)

      Usuń
  12. Też lubię ,,Wiśniowy Dworek":) Za każdym razem się zastanawiam, skąd autorka bierze pomysły na książki, za każdym razem czymś zaskakuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zgadzam się. A co najciekawsze, autorka nie powiela stworzonych przez siebie schematów fabularnych ;)

      Usuń
  13. Żałuję że nadal mam przed sobą powieści tej autorki, ale na mojej liście jest już tyle książek, a czasu tak strasznie mało, że trudno mi powiedzieć kiedy nadrobię zaległości. Wiem jednak, że kiedyś z pewnością poznam twórczość Katarzyny Michalak. Pozdrawiam :)
    www.czytamwiecpisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, sama mam problem ze znalezieniem czasu na tyle książek ;)

      Usuń
  14. Tyle słyszę o tej autorce, az wstyd że dotąd nie miałam w rękach jej książek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, masz czas jeszcze do nadrobienia :) To żaden wstyd!

      Usuń
  15. Serię owocową dopiero zaczynam, jak również przygodę z Panią Michalak. I po kilkunastu pierwszych stronach wiem, że nie będę mogła się oderwać do ostatniego tomu i bez wahania chwycę za inne jej pozycje ;) Pisze na prawdę niesamowitym językiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, język tej autorki jest naprawdę piękny i lekki. Cieszę się, że jej książka Ci się podoba :) Ja przygodę zaczęłam od serii z kokardką, a teraz sięgnęłam po "Wiśniowy Dworek", więc cała seria owocowa jeszcze przede mną :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia