środa, 6 lutego 2013

"Złamane wersety" Kamila Shamsie


"Nietuzinkowa powieść o rozpaczy i stracie, o bohaterstwie i cichym trwaniu."

Kamila Shamsie to pakistańska pisarka, która urodziła się i wychowała w Pakistanie. Studia rozpoczęła w Stanach Zjednoczonych. Można rzec, że pisanie ma we krwi, gdyż jej matka i babka również parały się pisaniem. W wieku 25 lat debiutowała powieścią "In the City by the Sea", która została nominowana do Nagrody John Llewelyn Rhys/Mail on Sunday. Na swoim koncie ma Nagrodę Literacką Premiera Pakistanu oraz wiele powieści, w tym trzy przetłumaczone na język polski. Ciekawą informacją jest fakt, że autorka pisze tylko w języku angielskim. Mieszka w Londynie i Karaczi.

Akcja powieści "Złamane wersety" rozpoczyna się w Pakistanie, a dokładniej w Karaczi, gdzie Aasmaani Inqalab ubiega się o pracę w studiu telewizyjnym. Poznaje tam Eda, syna słynnej aktorki Szinaz Said, która w pewnym stopniu powiązana jest z matką Aasmaani. Samina, matka głównej bohaterki, czternaście lat temu wyszła z domu i od tamtej pory ślad o niej zaginął. Córka bezskutecznie próbowała odnaleźć matkę i nie pogodziła się z tym, że może ona nie żyć. Sprawę komplikuje fakt, że szesnaście lat temu znaleziono ciało Poety, ukochanego matki, a po tylu latach Aasmaani otrzymuje dowód, że on wciąż żyje. Czy sprawa zaginięcia Saminy, a także morderstwa Poety zostanie rozwiązana? Co z tym wspólnego ma Ed oraz Szinaz Said?

Sięgając po książkę spodziewałam się nieco innej fabuły, lecz i ta mnie zaskoczyła. Autorka postawiła na wielowątkowość co sprawia, że książka w mig staje się ciekawsza. Na pierwszy plan wysuwa się historia romantycznej miłości Saminy i Poety, którzy żyjąc w ciężkich czasach musieli uważać na to, co czynią. Ta dwójka była w pewien sposób powiązana z życiem politycznym kraju, a więc byli na liście osób zagrażających władzy. Samina jako osoba odważna, kreatywna, a przede wszystkim aktywna działaczka, była przykładem dla córki. Poeta, wywrotny i błyskotliwy, parający się pisaniem wierszy, powieści czy chociażby scenariuszy teatralnych, darzył swoją miłością Saminę. Pewnego dnia znika, ale jego specyficzny styl bycia, charakter i sposób wyrażania swoich myśli będzie dowodem, że on wciąż żyje. Te dwie postacie wciąż przewijają się przez utwór, lecz nie stanowią głównego tematu. Wyraźnie dostrzegamy także uczucie, jakie rodzi się między Aasmaani a Edem, synem słynnej aktorki, która zeszła z desek teatru, a po piętnastu latach wraca na ekrany. Ed to mężczyzna ironiczny, odważny, czasem bezczelny. Jednak ma w sobie coś, przez co kobiety szaleją na jego punkcie. Kolejnym wątkiem jest przyjaźń matek tych dwóch bohaterów. Jest ona tajemnicza, jednocześnie piękna i subtelna. To dzięki Szinaz Said Aamaani dowiaduje się wielu istotnych spraw dotyczących matki.

Bohaterowie są dobrze wykreowani, opisy sytuacji trafne. W gruncie rzeczy powieść jako całość wypada dobrze. Wciąga, interesuje czytelnika. Ale brakowało mi w niej ogniwa, które by łączyło wszystkie wątki w jedną całość. Momentami brakowało mi spójności między przejściami z jednej historii do drugiej. Niekiedy rozdziały były jakby wyrwane z kontekstu, więc czytelnik musiał sam domyślać się wydarzeń, które miały miejsce. Nie oznacza to, że książkę czytało się źle. Wręcz przeciwnie, byłam ciekawa dalszego ciągu. Smaczku dodaje przedstawienie cieni i blasków życia w Pakistanie, ich zwyczaje, tradycje, prawa. Życie wśród obowiązujących tam norm jest niekiedy bardzo trudne i wymaga wielu wyrzeczeń, poświęceń.

Jak ocenię "Złamane wersety"? Choć spodziewałam się nieco więcej opisów życia Pakistańczyków, otrzymałam dobrą powieść z wątkiem romantycznym i kryminalnym. Mimo wszystko na książce się nie zawiodłam, a lekki, niekiedy wręcz poetycki styl Kamili Shamsie sprawił, że nabrałam ochoty na resztę jej pozycji wydanych w naszym kraju. Czy polecam? Jak najbardziej. 

Opinia napisana dla portalu ZaczytajSie.pl

26 komentarzy:

  1. Chyba tym razem nie skuszę się na tę książkę, ponieważ nie lubię wielowątkowej fabuły, choć może rzeczywiście czasami w niektórych powieściach, kilka rożnych wątków fajnie się ze sobą kumuluje w jedną, spójną całość, ale w przypadku ,,Złamanych wersetów'' widzę, że brak tutaj spójności między przejściami z jednej historii do drugiej, co już mnie skutecznie odstrasza, gdyż nie lubię domyślać się poszczególnych wydarzeń fabularnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak źle to nie jest. Aczkolwiek w wielu momentach jest to troszkę irytujące. Ogólnie książka jest całkiem dobra. Ale rozumiem Twój wybór i przekonywać nie będę :)

      Usuń
  2. Książka raczej średnio mnie interesuje, ale jeszcze nie miałam przyjemności poznać twórczości jakiejkolwiek osoby pochodzącej z Pakistanu, więc może się skuszę :) Szkoda tylko, że autorka bardziej skupiła się na wątku miłosnym, a nie na szerszym opisie życia ludzi mieszkających w Karaczi, bo to najbardziej mnie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też liczyłam na więcej opisów traktujących o życiu w Karaczi, niemniej jednak lektura okazała się ciekawa.

      Usuń
  3. O, coś dla mnie. Wielowątkowa akcja i egzotyczny plener. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że może przypaść Ci do gustu. :)

      Usuń
  4. Intrygująca, myślę, że poszukam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby nie Twoja recenzja to pewnie ani bym nie zwróciła uwagi na tę książkę, ani bym o niej nie usłyszała. Tym bardziej się cieszę, bo skutecznie mnie do niej zachęciłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  6. Czytałam jedną książkę pani Shamsie "Wypalone cienie" i zrobiła ona na mnie bardzo dobre wrażenie. Po "Złamane wersety" też chętnie sięgnę szczególnie dlatego, że dawno nie czytałam powieści, której akcja ma miejsce w Pakistanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie z kolei bardzo ciekawią "Wypalone cienie". :)

      Usuń
  7. Nie wiem dlaczego, ale nie wyświetliło mi, że coś nowego wrzuciłaś... Ostatnia aktualizacja jaką mam w panelu to Lucek.
    Co do książki, to chyba sobie odpuszczę, bo jakoś mnie do niej niespecjalnie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyśliłam się, bo zawsze jak coś wrzucę to i mi się pokazuje. A w tym wypadku cisza. Chyba to wina szablonu...

      Usuń
  8. nie słyszałam o tej książce:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nigdy nie czytałam żadnej książki, której autorem byłaby osoba z Pakistanu, dlatego zaciekawiła mnie ta powieść, ale skoro piszesz, że jest mało opisów życia Pakistańczyków i fabuła jest bardziej skoncentrowana na wątku kryminalnym i romantycznym, to chyba jednak nie będzie mi dane przeczytać tej książki.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. @Perry - w gruncie rzeczy książka jest naprawdę ciekawa, więc może warto? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię tego typu opowieści, więc z chęcią się z tą książką zapoznam :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiłaś mnie. Lubię wielowątkowość i połączenie powieści obyczajowej z kryminałem. Będę miała na uwadze tę powieść:)

    OdpowiedzUsuń
  13. @diunam - mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może kiedyś przeczytam ;) Na tę chwilę odpuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię takie klimaty, więc rozejrzę się za nią:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe. Raczej nie czytam tego typu "egzotycznych" książek, ale może na tę kiedyś się skuszę. Zwłaszcza ze względu na opisy codziennego życia w Pakistanie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Gdyby autorka nie pisała po angielsku to pewnie nikt o tej książce by nie usłyszał... trochę to smutne.
    No ale i tak nie moje klimaty :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia