"Mroczna toń" Tricia Rayburn


Vanessa wciąż ma problem z przystosowaniem się do życia jako syrena. Nie ułatwia jej sprawy przyjaciółka, która ostatnimi czasy również przeszła przemianę, przed którą chciała ją ochronić. Powrót do Winter Harbor nie jest dla niej łatwy. To tutaj miała miejsce tragedia rodzinna, tutaj stała się syreną... Na domiar złego, wszystko w miasteczku przypomina jej byłego chłopaka Simona. Nie potrafi o nim zapomnieć, więc gdy dowiaduje się, że i on przebywa obecnie w Winter Harbor, postanawia naprawić błędy. Ale czy ponowne zbliżenie się będzie dobrym pomysłem, skoro jako syrena może zadawać mu tylko ból? Niestety nie zawsze kontrolowany. I może ta osobista tragedia Vanessy tak bardzo by nie przesłaniała jej drogi naprzód, gdyby nie kolejne morderstwa. Czy syreny ponowiły swój atak? Co z tym wszystkim zrobi Vanessa? 

Zabranie się za trzecią część zajęło mi sporo czasu i nie dlatego, że druga mi się nie podobała. Wręcz przeciwnie, była bardzo ciekawa. Jednak potrzebowałam chwili odpoczynku od świata syren. Byłam zbyt ciekawa, jak losy bohaterów się potoczą, więc wróciłam do Winter Harbor razem z Vanessą. I podobnie jak ona, przeżywałam razem z nią kolejne morderstwa w miasteczku, próbowałam zrozumieć zachowanie syren i wymyślić sposób, jak ukryć przed światem swoją prawdziwą naturę. 

Również w tej części spotykamy się z wieloma tajemnicami, wieloma sekretami i dziwnymi zachowaniami. Otrzymałam odpowiedzi na pytania, które zrodziły się we mnie po przeczytaniu "Głębi", jednak "Mroczna toń" również po sobie ich trochę zostawiła. Zakończenie nie do końca przypadło mi do gustu, może dlatego, że to koniec przygód Vanessy, jej rodziny i przyjaciół? Jednak zakończenie wynagradzają dobrze wykreowani bohaterowie. I na kartach tej powieści przechodzą one szereg zmian, targają nimi emocje, sprzeczne uczucia, nie wiedzą jak się zachować. Oczywiście każdy z nich ma problemy i próbuje zmierzyć się oko w oko z nimi i z szarą rzeczywistością. Nie ułatwiają im tego złe syreny, które ponownie ujrzały światło dzienne, a niemy pakt zawarty w poprzedniej części staje się nieaktualny...

W zasadzie i tę część czytało mi się bardzo dobrze. Barwne opisy, prosty, ale plastyczny język. Również i tutaj autorka popisała się swoim kunsztem literackim. Co jak co, ale w moim mniemaniu, potrafi zacząć i skończyć historię na tym samym poziomie. "Mroczna toń" nie odbiega ani stylem, ani poprowadzeniem akcji od poprzednich części co jest ułatwieniem i jednocześnie plusem dla powieści. Czytelnik wie, czego po części może się spodziewać i z przyjemnością wraca do znajomych miejsc i ludzi. Muszę przyznać, że i tutaj wydawnictwo postarało się o wydanie. Okładka utrzymana w chłodnej kolorystyce, która zdecydowania trafia w mój gust. Również okładka jest dość solidna, tak jak poprzednie części. I choć papier jak dla mnie jest zbyt biały to wyraźna czcionka nadrabia ten mały defekt. W końcu nie można mieć wszystkiego, czego się chce, prawda? 

Czy polecę? Oczywiście. "Mroczna toń" jest dobrym zakończeniem serii. Nie powala na ziemię, jednak można przy niej miło spędzić czas i rozwiązać wiele sekretów z życia bohaterów. Miłośnicy książek przygodowych, obyczajowych, a także fantastyki odnajdą tutaj cząstkę siebie i tego, co lubią najbardziej. 


20 komentarzy:

  1. obecnie planuje dopiero zapoznać się z częścią 1 :)
    zapraszam do siebie, może i u mnie coś ciekawego ujrzysz :) obserwuje ciekawy blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat przypadnie Ci do gustu część pierwsza ;)

      Usuń
  2. Niestety nie czytałam jeszcze pierwszego tomu, ale jak tylko go dorwę i mi się spodoba, to na pewno sięgnę po drugi.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A następnie po trzeci. ;) Moim zdaniem, jest to dobra młodzieżówka na jeden wieczór. Na odpoczynek od ambitniejszych lektur. ;)

      Usuń
  3. Kolejna pozytywna recenzja powieści z tej serii :) Na pewno sięgnę po pierwszą część i, jeśli mi się spodoba, również po pozostałe. Ten cykl kojarzy mi się trochę z "Pomiędzy" Tary Hudson i jeżeli okaże się choć w połowie tak dobry, to naprawdę będę zachwycona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat nie czytałam tej serii, o której wspominasz. Mam jednak nadzieję, że ta o syrenach przypadnie Ci do gustu ;)

      Usuń
  4. Hmm po przejściach jakich doznałem czytając Trylogię Igrzysk oraz Trylogie Czasu, mam pewne wątpliwości za tą trylogią.
    A i szukałem "Huston mamy problem". Jak znajdę taniej, to zakupie, bo tematyka spodobała mi się i nie spiracę biednych polskich autorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, polskich autorów też staram się kupować, ewentualnie wypożyczam z biblioteki :)
      Jeśli chodzi o tę trylogię to Tobie nie polecę i nie odradzę :D

      Usuń
  5. Może kiedyś sięgnę po tę serię, ale raczej nie prędko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niedawno otrzymałam pierwszą część i już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła się za nią zabrać ! Mam nadzieję, że mi sie spodoba :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię czytać młodzieżówki, choć już ten okres powinnam mieć za sobą, ale mimo to ciągnie mnie do takiej literatury. Powyższej serii nie znam, lecz bardzo mnie zainteresowała, ponieważ o syrenach jeszcze nie miałam okazji czytać, więc myślę, że będzie to coś nowatorskiego, co mnie zachwyci. W każdym razie jestem zdecydowana zaryzykować.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takich ludzi lubi literatura :D Sądzę, że Ci się spodoba. Może nie jest to wybitna literatura, jednak jest bardzo ciekawa. ;)

      Usuń
  8. U mnie bez zmian, czyli nadal podobają mi się okładki, ale zawartość już niekoniecznie. Oficjalnie: odpuszczam sobie.
    W ogóle, "Niezgodną" przeczytałam. Kobito... Ależ ja to niesamowicie zjadę. Może nie będzie to taka litania, jak w wykonaniu Ciastka przy "Igrzyskach Śmierci", ale niewiele gorsza :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam! Co jak co, ale powiem szczerze, że miałam na nią chęć... ze względu na okładkę. :D

      Usuń
  9. I enjoy what you guys tend to be up too. Such clever work and reporting!
    Keep up the very good works guys I've added you guys to our blogroll.

    Review my weblog green coffee extract weight loss

    OdpowiedzUsuń
  10. Might I just say that after finding Blogger: S�owa Czytane on jCore, what
    a delight to come across somebody who truly knows what they're writing about when it comes to this. You certainly grasp how to bring a problem to light and make it important. A lot more people have got to look at this and have an understanding of this perspective. It's surprising you're not more prevalent, since you most truly have the gift.

    My website: fansitesdir.com

    OdpowiedzUsuń
  11. My name's Sammie from Wantabadgery, Australia and I just wanted to tell you your article is very entertaining. The clearness of your post is very nice and I can suppose you are an authority on this subject. With your permission, would you permit me to grab your RSS feed to keep updated with future articles? Thanks a ton and please continue the fantastic work.

    Check out my web blog; volley-ball

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem zainteresowana tą serią ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia