sobota, 23 marca 2013

"Pensjonat wśród róż" Debbie Macomber

352x500 (1)


"Pensjonat wśród róż" to powieść pełna ciepła, wzruszeń, a także smutków i bolączek. To tutaj każdy z bohaterów zmierza się z demonami przeszłości. To w tym miejscu mają szansę narodzić się na nowo, pozbyć niemiłych wspomnień i otrzymać wybaczenie. Pensjonat, który prowadzi Jo Marie Rose jest przystanią, w której można dobrze zjeść, otrzymać słowa otuchy, a także pobyć sam na sam ze swoimi myślami.


Jo Marie Rose to kobieta po przejściach. W późnym wieku wyszła za mąż. Nie miała okazji długo nacieszyć się szczęściem, które ją spotkało. Paul wyjechał na misję do Afganistanu, gdzie miała miejsce straszliwa katastrofa. Nikt jej nie przeżył. Jo Marie stała się szybko wdową, bo po niecałym roku małżeństwa. Trudno jej było otrząsnąć się z szoku, który przeżyła. Jednak postanawia zmienić swoje dotychczasowe życie. Dzięki pieniądzom, które otrzymała ze spadku, kupuje pensjonat w Cedar Cove, mieścinie znajdującej się blisko Seattle, jednak na tyle daleko, aby móc odetchnąć pełną piersią, zacząć życie od nowa i móc w spokoju oddać się wspomnieniom.


Pierwszym gościem nowej właścicielki pensjonatu był Josh, który przyjechał do miasta nie z własnej woli. Otrzymał wiadomość od zaprzyjaźnionej rodziny, że jego ojczym - Richard, jest w ciężkim stanie i długo nie będzie obcował na tym świecie. Obaj mężczyźni nie darzą siebie wielką sympatią, bowiem Josh był źle traktowany przez nowego męża swojej matki. Jednak chęć znalezienia i przywłaszczenia sobie pamiątek po matce, która kilka lat temu odeszła z tego świata, była silniejsza niż nienawiść do ojczyma. Mężczyzna przekonał się, że po tylu latach rozłąki, mąż jego matki nic się nie zmienił. Nadal był zawistny, miał żal do Josha o sytuacje, które nie miały miejsca. Zmierzenie się z przeszłością będzie dla nich bardzo trudne, lecz czy im się uda?


Drugim gościem okazała się Abby, która odwiedziła pensjonat ze względu na ślub swojego brata. Powrót do rodzinnego miasta okazał się o wiele trudniejszy, niż przypuszczała. Dziewczyna w swoim sercu nosi wielki żal do samej siebie. Kilka lat temu podczas wypadku samochodowego zginęła jej najlepsza przyjaciółka Angela. Pogodzenie się ze stratą byłoby nieco łatwiejsze, gdyby nie fakt, że pojazdem kierowała Abby. Kobieta przyjeżdża na ślub brata z obawami, że każdy mieszkaniec będzie miał jej za złe, że ona żyje, a Angela nie. Dziewczyna postanawia stawić czoła demonom przeszłości i idzie na grób swojej przyjaciółki. Trudno jest jej funkcjonować, prosić o wybaczenie rodziny, skoro sama sobie nie wybaczyła tamtego wypadku. Ale czy dziewczynie uda się zacząć żyć na nowo?


Debbie Macomber stworzyła powieść wielowątkową, w której porusza tematy ważne dla bohaterów. Każdy z nich nosi ciężki bagaż wspomnień, bólu i cierpienia na własnych ramionach i trudno im zacząć żyć na nowo, oddychać pełną piersią. Wspomnienia przytłaczają ich, nie pozwalają zapomnieć i otworzyć się na ludzi. Bohaterowie poza sporym doświadczeniem bólu i cierpienia, pragną miłości, szczęścia, wybaczenia. Choć znajdują się w różnych sytuacjach, łączy ich jedno - to w pensjonacie u Jo Marie Rose odnajdują to, co tak naprawdę im brakuje. Ale nie tylko pensjonat ma na nich zbawienny wpływ. Właścicielka pensjonatu także zmaga się z demonami przeszłości, a jej goście pomagają się z tym pogodzić.


Autorka zręcznie nakreśliła tło wydarzeń, z dużą swobodą przechodziła z teraźniejszości do przeszłości i odwrotnie. W tej powieści granica między dwoma światami zaciera się i tworzy jedną całość. Plastyczny język, jakim posługuje się tutaj Macomber sprawia, że książkę czyta się z ogromną przyjemnością. Przyziemne sprawy, ciężkie przeżycia, bagaż wspomnień - to wszystko ukazuje, że autorka potrafi stworzyć powieść życiową i wartościową. Nie znajdziemy tutaj przesytu, sytuacji bajkowych, cudownych zjawisk, nagłego wybuchu szczęścia. Choć akcja nie pędzi do przodu to nie ma tutaj sielanki. Dodatkowym atutem tej książki jest narracja. Prowadzona jest z perspektywy każdego bohatera, dla którego poświęcony jest osobny rozdział. Nie jest trudno odnaleźć się w tych wszystkich historiach, retrospekcjach, myślach. Autorka pokazała, że potrafi pisać o ludziach, emocjach, przeżyciach i to naprawdę dobrze!


Na dużą uwagę zasługuje wydanie książki. Okładka subtelna, w iście wiktoriańskim stylu. Brak tu przesytu, jednak oddaje klimat całej powieści. Solidna okładka, która nie zagina się podczas czytania, kartki nie wypadają. Duża, wyraźna czcionka, ciekawy symbol przy każdym rozdziale, a także ciepły, kremowy odcień papieru. Od dawna jestem zwolenniczką Wydawnictwa Literackiego, które zwraca uwagę na takie detale. Dużą przyjemność sprawia już samo trzymanie w dłoniach tak dobrze wydanej książki.


"Pensjonat wśród róż" to powieść przepełniona doświadczeniami, bólem, cierpieniem, ale też chęcią otrzymania wybaczenia od bliskich, a także od samych siebie. Chęć rozpoczęcia życia od nowa, uznanie i serdeczność ze strony rodziny. Bohaterowie, choć początkowo nie potrafią sobie tego uświadomić, pragną na nowo wdać się w łaski swoich bliskich. Chcą z nimi żyć tak, jak przed niemiłymi wydarzeniami. Powieść pełna wzruszeń, odkrywania siebie na nowo. Sądzę, że niewiele trzeba tu dodawać. Mnie oczarowała i wciąż tkwi w moich myślach.


"Recepta na miłość" Barbara O'Neal

40 komentarzy:

  1. Widzę, że po tej książce mogę się spodziewać bardzo podobnych wrażeń jak przy czytaniu innych lektur autorstwa tej pani (mam za sobą dwie). Trochę ciepła, trochę miłości, a to wszystko równoważone ludzkimi problemami - zapowiada się nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Ale ta książka jest warta uwagi czytelnika. Polecasz którąś szczególnie z tych dwóch, które przeczytałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka jakie lubię, a Ty świetnie zachęciłaś do czytania. Mam nadzieję, że kiedyś ją
    przeczytam. A jak tam matura, jak przygotowania.
    Pozdrawiam Cie ciepło i słonecznie, jak dzisiaj jest za oknem.)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję. Jeżeli książka jest warta przeczytania to dlaczego by jej nie zareklamować? :)
    Matura jak matura, zbliża się wielkimi krokami. Staram się na bieżąco przypominać sobie materiał z pierwszej i drugiej klasy, bo z trzeciej mam na co dzień. Będzie dobrze!
    O tak, u mnie też dziś wyjrzało słoneczko. :)
    Również pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę sięgnąc po tę ksiązkę, chociazby ocenic jej wydanie, czy naprawde sama przyjemnoscia jest jej trzymanie:) A z fabułą.. moze kiedys tez i z nią sie zapoznam.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się bardzo podoba to, z jaką precyzją podchodzi do książek to wydawnictwo. Lubię kremowy papier, nie za cieniutki, a także ich skromne klimatyczne okładki. W tym wypadku to wydawnictwo zajmuje pierwsze miejsce w sposobie wydania. :)
    Mam nadzieję, że jak już sięgniesz po tę książkę to tematyka Ci się spodoba. Nie ukrywam, że wstrzymam oddech, gdy zaczniesz ją czytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam kilka dzieł Debbie Macomber i nawet powyższą książkę mam u siebie na półce, lecz jeszcze nie znam jej historii. Trochę sceptycznie podchodzę do twórczości tej autorki, ponieważ denerwuje mnie mnogość postaci i wielowątkowość, jaką często spotykam w jej dziełach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z chęcią przeczytam, lubię powieści w takich klimatach. Zresztą już od dawna obiecuję sobie, że bliżej zapoznam się z twórczością tej autorki i bardzo możliwe, że zacznę właśnie od tej książki. Ciekawi bohaterowie, różnorodna tematyka i emocji pewnie też nie brakuje. To coś dla mnie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta może przypadnie Ci do gustu, bo aż tak wiele postaci tutaj nie ma. Nie jest też trudno się połapać co i jak, ponieważ każdy rozdział poświęcony jest jednej osobie. Nie wiem jak jest w innych książkach Macomber, bo jeszcze nie miałam okazji ich przeczytać. Jestem jednak ciekawa, jak odbierzesz tę konkretną powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, ładunek emocjonalny w tej książce jest dość spory. Sama zaczęłam przygodę z tą autorką od powyższej książki. Nabrałam ochoty na więcej, więc pewnie nie raz ujrzysz tutaj recenzję jej którejś powieści. Jeżeli przeczytasz "Pensjonat wśród róż" to daj znać, jakie wywarła na Tobie wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że udało Ci się założyć wordpressa i nawet o tej samej nazwie, co poprzedni blog :) Ach i widzę, że mój szablon Ci się spodobał, bo masz ten sam tylko z innym tłem.
    Lubię powieści Debbie, bo są to lekkie książki, które z łatwością poprawiają humor :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę, właśnie spojrzałam w katalog mojej biblioteki i nie mają tej książki. Jest jednak nadzieja, bo skrupulatnie uzupełniają nowości, więc to kwestia czasu. Moją uwagę za to zwróciły inne tytuły, chociaż akurat wypożyczone. Tak czy inaczej, na pewno zapoznam się z twórczością pani Macomber :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna książka!! Też byłam i jestem nią oczarowana:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mogę odżałować, że jeszcze nie znam książek tej pani. Okładki kuszą, tematyka ciekawa, do tego dużo ciepła - powieści idealne na lato:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Warto. Po tej właśnie pozycji widzę, że warto. Aż sama sprawdzę, czy w mojej bibliotece są inne jej książki.
    W zasadzie "Pensjonat wśród róż" swoją premierę miał 20 marca, także może dlatego nie ma jej jeszcze w Twojej bibliotece. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie ten szablon spodobał mi się dawno i nie mogłam go wstawić na bloggera. Teraz próbuję zdobyć tamto tło, bo to jest tymczasowe ;)
    Tak. Po wielu próbach w końcu mi się udało!
    O tak. Potrafią poprawić humor, ale także dodać otuchy. Przynajmniej w moim przypadku tak to zadziałało.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak, trudno jest być obojętnym po przeczytaniu tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dokładnie tak! W sam raz na plażę czy balkon podczas opalania :) Ale i w zimowe wieczory sprawdzi się doskonale. Ja jakoś sceptycznie podchodziłam do jej książek, raczej ich unikałam. Ale ta fabuła mnie zainteresowała. I całe szczęście, bo otworzyła mi drogę na pozostałe książki Macomber. Mam nadzieję, że uda Ci się ją przeczytać i podzielisz się wrażeniami!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa książka w sam raz na te "wiosenne" wieczory. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie tylko wiosenne, ale tak, do wieczornego czytania w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam takie powieści, które na dłużej pozostają w człowieku, a ich czytanie nie kończy się z ostatnim zdaniem na ostatniej stornie, a jego końcowe etapy odgrywają się wewnątrz człowieka ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta książka Cię nie zawiedzie, bo właśnie taka jest :) Przeczytałam ją kilka dni temu, ale wydarzenia w niej zawarte wciąż krążą mi w głowie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakoś wcześniej nie byłam nią zainteresowana, ale jak przeczytałam Twoją recenzję, to od razu zachciało mi się ją przeczytać:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cieszy mnie to, że moja recenzja zachęca do przeczytania tej pozycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. ale tu jest inaczej na tym wordpressie ;o , ale fajnie ;) książki nie czytałam, ani nawet o niej nie łśyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdecydowanie inaczej. Ale przynajmniej nie ma takich problemów, z jakimi spotykałam się na bloggerze. Dlatego się przeniosłam :)
    Książka miała swoją premierę dopiero 20 marca tego roku, więc mogłaś o niej nie słyszeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie jakoś okładka średnio zachęca (równie dobrze może kryć wspaniałą powieść jak i tandetny romans), ale treść zapowiada się nieźle.

    Lepiej Ci na wordpressie niż blogspocie?

    OdpowiedzUsuń
  28. W tym wypadku nie jest to tandetny romans, zresztą romansu tu prawie wcale nie ma :)
    Zdecydowanie lepiej. Nie wyskakują mi błędy przy dodawaniu postów, strona otwiera się bez błędów (tak mi się wydaje) i tym podobne. :) Byłabym nadal na bloggerze, ale on odmówił mi współpracy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zainteresowałaś mnie :) mam nadzieję, że książka pojawi się w mojej bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Raczej nie przeczytam. Historia wydaje mi się sztampowa, choć pewnie nadrabia to wielowątkowością. Mimo wszystko raczej nie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja jeszcze tak do końca nie jestem przekonana co do tej książki :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Też mam taką nadzieję. Jak już będziesz ją miała u siebie to daj znać, jak ją odebrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zależy kto w jakich książkach gustuje. Mi się osobiście podobała, aczkolwiek rozumiem i namawiać do jej przeczytania nie będę. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dlaczego? Może łatwiej powiedzieć - czego brakuje Ci w fabule? :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Sama nie wiem czy chce tą książkę czytać. Niby zachęcasz, ale z drugiej strony powieści tej autorki kojarzą mi się z przytłaczającą ilością wątków. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Według mnie, tutaj nie było ich tak wiele i wszystko jest ładnie skomponowane. Poza tym sądzę, że akurat Tobie ta konkretna książka może przypaść do gustu. Ale rozumiem, zrobisz jak zechcesz. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Sporo ostatnio powstało książek o pensjonatach, domkach, rozlewiskach, wrzosowiskach. Ale akurat tę z chęcią przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Tak, też to zauważyłam. Jakoś stał się modny ten temat, tak jak seks :) Ale naprawdę szczerze polecam Ci tę pozycję, jeżeli lubisz książki obyczajowe.

    OdpowiedzUsuń
  39. Czasami też mam ochotę się przenieść, bo coraz więcej rzeczy mnie wkurza.

    OdpowiedzUsuń
  40. Można śmiało przenieść wszystkie notki, bez konieczności przenoszenia każdej osobno. Tak samo z komentarzami, więc problemu nie będzie. A wordpress nie sprawia takich technicznych problemów jak blogger...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia