"Księżniczka z lodu" Camilla Läckberg

352x500
Do czytania kryminałów nigdy chętna nie byłam. Unikałam ich chyba jeszcze częściej, niż fantastykę. Byłam przekonana, że to gatunek nie dla mnie. Jednak jak to bywa w blogosferze, zachęcające recenzje potrafią zmienić człowieka, jego nastawienie, gust. Tak się stało i tym razem. Szwedzkie kryminały swego czasu miały głośne 5 minut. Postanowiłam spróbować. Wybór padł na Camillę Läckberg, autorkę, która sprzedała ponad milion egzemplarzy własnych powieści. Jej kryminały cieszą się popularnością nie tylko w jej rodzinnym miasteczku, ale także na całym świecie.

Fjällbacka jest spokojnym, cichym miasteczkiem, gdzie mieszkańcy wszystko o sobie wiedzą. Sprawia, że ludzie czują się tu bezpieczni. Ale czy w rzeczywistości tak jest? Pewnego dnia, zostają znalezione zwłoki 35-letniej mieszkanki Zachodniego Wybrzeża Szwecji - Aleksandry Wijkner. Prawdopodobnie popełniła samobójstwo, lecz jej najbliżsi twierdzą, że nie miałaby odpowiednio dużo sił, aby zdobyć się na tak desperacki krok. Matka nie może pogodzić się ze śmiercią swojej ukochanej córki i nie może zostawić tej sprawy samej sobie. Poprosiła więc o pomoc przyjaciółkę córki - Erikę. Sprawą zaczyna interesować się policja i prokuratura, którzy zgodnie twierdzą, że śmierć Aleksandry nie była desperackim krokiem dziewczyny, lecz świadomym działaniem mordercy. Rozpoczyna się śledztwo, które odkrywa sekrety sprzed wielu lat. Kto stoi za morderstwem kobiety? Jakie tajemnice skrywają mieszkańcy tego spokojnego miasteczka?

Gdy tylko sięgnęłam po książkę Läckberg, byłam oczarowana lekkim stylem autorki. Już pierwsze kilka zdań zdołało mnie zainteresować na tyle, by natychmiast zagłębić się w fabułę. I choć początkowo podchodziłam do całej sprawy z dystansem, mój sceptycyzm zmalał, gdy zorientowałam się, że za mną już kilkadziesiąt stron tej wciągającej powieści kryminalnej. Bohaterowie są dobrze wykreowani, każdy skrywa w sobie jakąś tajemnicę - mroczną czy też niekoniecznie. Są wyraziści, oryginalni, a na pewno nie są przerysowani. Można tu dostrzec naprawdę świetny portret psychologiczny. Podejrzanych o morderstwo jest wielu, lecz powiązań między nimi jeszcze więcej. Czas ucieka, rodzina się niecierpliwi...

Autorka przedstawiła naprawdę emocjonalne śledztwo. Sprawę utrudniał fakt, że każdy każdego zna i trudno ukryć tu jakąkolwiek większą sprawę. Byłam ciekawa, jak zakończy się cała historia, czy poznamy mordercę? Jaki motyw miała osoba, która w tak bestialski sposób zamordowała Aleksandrę? Dochodzenie było ukazane szczegółowo, dogłębnie, a nie powierzchownie i z marszu, jak to często bywa w książkach kryminalnych. Läckberg się nie spieszyła z akcją. Była tak powolna i senna, jak miasteczko zimą, lecz niekiedy nabierała zdecydowanie szybszego tempa. Barwne opisy miasteczka i śledztwa dodatkowo umilały lekturę.

Całość wypadła naprawdę dobrze. Autorka stworzyła niesamowity klimat sielskiego miasteczka, w którym dochodzi do zbrodni. I choć brakuje tu wszelkiej strzelaniny czy pościgów, lekturę można uznać za naprawdę interesujący kryminał. Książka posiada kilka mankamentów, do których czytelnicy z dużym doświadczeniem w tym gatunku na pewno by się przyczepili, natomiast ja, typowy laik w tej dziedzinie uważam, że książka jest bardzo dobra. Powieść ma szansę spodobać się czytelnikom, którzy gustują w każdym gatunku, a nie tylko w tym. W końcu "Księżniczka z lodu" łączy w sobie wiele wątków - kryminalny, obyczajowy i romansowy, a także zawiera dobrze wyeksponowany i napisany portret psychologiczny bohaterów.

Jestem pewna, że w najbliższym czasie sięgnę po kolejne pozycje tej autorki i poznam dalsze losy mieszkańców Fjällbacka, a póki co, zachęcam Was do sięgnięcia po "Księżniczkę z lodu" i spędzenia przy niej naprawdę miły wieczór.


Księżniczka z lodu [Camilla Läckberg]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE

20 komentarzy:

  1. Cieszę się, że książka przypadła Ci do gustu :) Prawdę mówiąc, ta część akurat podoba mi się najmniej (może dlatego, że czytałam ją jako ostatnią), kolejne tomy są lepsze. Bardzo polubiłam bohaterów i z dużym zainteresowaniem śledziłam ich życie. Twórczość Lackberg jest lekka i przyjemna w odbiorze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, jest lekka i przyjemna w odbiorze. A co jej książek to stwierdziłam, że będę czytała w odpowiedniej kolejności seriami. Nie ma co sobie psuć zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś nagminnie czytałam kryminały, ale jakiś czas temu ,,przejadł'' mi się nieco ten gatunek. Już nie wywołuje tyle emocji, co kiedyś. Co do twórczości Läckberg, planuje ją poznać, ale jak na razie nie miałam jeszcze takiej okazji. Spodobała mi się jednak “Księżniczka z lodu”, głównie dlatego, że posiada interesującą fabułę i ciekawe połączenie wątków – kryminalny, obyczajowy i romansowy. A taki miszmasz gatunkowy, jak najbardziej mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zamierzam sięgnąc po ksiazki tej autorki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje kiedyś też nie była.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka to nie jest typowy kryminał, więc powinna Ci się spodobać. A nie poczujesz przesytu kryminałami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie miałam okazji poznać twórczości tej autorki, ale mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam dopiero dwie książki Lacberg, ale podobały mi się. I chociaż nie są najlepszymi reprezentantami swojego gatunku, to jednak można miło spędzić przy nich czas. Może przekonasz się do literatury kryminalnej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że się przekonam. I owszem, takim typowym kryminałem to to nie jest, ale lektura jest bardzo ciekawa i wciągająca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Antysiu, ja mam ustawioną subskrypcję przez maila :)
    Co do książki, to mam wszystkie części w postaci e-booków, ale nie wiem, kiedy się za to zabiorę. Tyle książek do przeczytania... Braknie mi czasu. Ale cieszę się, że ci przypadło do gustu :)
    I... Jest nowy szablon u nas!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem, właśnie go skomentowałam u Was na blogu. Mam sporo zastrzeżeń, bo jestem człowiek z wadą wzroku ;)
    Też zaczyna brakować mi czasu. Dzisiaj zaczęłam czytać "Mistrza i Małgorzatę" i choć to naprawdę ciekawa lektura, ja zasnęłam. Wstałam całkiem niedawno. Zmęczenie, przesilenie, wszystko sprawia, że nie mam sił, a czas ucieka...
    Mam nadzieję, że jednak kiedyś uda Ci się przeczytać coś tej autorki, bo po tej książce widzę, że warto. A spotkałam się z opiniami, że jest to jedna z gorszych, jak nie najgorsza część serii. Czyli następne muszą być o wiele lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  12. Do kryminałów skandynawskich też nie byłam przekonana. Wszystko zmieniło się za sprawą serii Asy Larsson. ,,Księżniczka z lodu" czeka na półce na swoją kolej, jednak widzę, że powinna mi się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Owszem, powinna. Jestem ciekawa jak ją odbierzesz. Daj znać, jak pojawi się recenzja! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam bardziej zjechać tą książkę, ale po przeczytaniu "Niezgodnej" zmieniłam zdanie, bo w porównaniu do tego, to arcydzieło. Smutna prawda.
    Następna zmiana szablonu, zobacz, czy teraz jest lepiej :)
    Też tak słyszałam i może za jakiś czas się wezmę za e-booki, a na razie muszę skończyć "Portal zdobiony posągami". To jest dopiero mózgotrzep.

    OdpowiedzUsuń
  15. W takim razie czekam na recenzje. ;)
    Dobra, już zerkam, czy jest lepiej dla moich biednych oczu!

    OdpowiedzUsuń
  16. Książkę mam na swojej półce i bardzo chętnie się z nią zapoznam jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W takim razie czekam na Twoje wrażenia po tej lekturze :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia