piątek, 31 maja 2013

"Pani Bovary" Gustave Flaubert




Z racji tego, że niedawno miałam maturę, w ramach własnej prezentacji przeczytałam jedną z powieści Flauberta, tak bardzo realistyczną, że aż sama się zdziwiłam. Zdążyłam się zorientować, że książka ta wywołała swego czasu dość spore zamieszanie, uważana była bowiem za zbyt kontrowersyjną. Czy tak jest? Niekoniecznie. Chyba, że kogoś oburza pokazanie, jak wielkie działanie może mieć oddawanie się marzeniom i cudzołóstwu.

Emma Bovary od dzieciństwa uwielbiała czytać książki. Towarzyszyły jej w każdej wolnej chwili. Została wydana za mąż za Karola Bovary'ego, który to starał się jej nieba przychylić. Jednak kobieta czuła się źle w tym małżeństwie, bowiem nie tak wyobrażała sobie wielką miłość. Zamarzyła sobie życie wśród arystokracji, gdzie bale są na porządku dziennym, a także konne przejażdżki i spełnianie wszelkich zachcianek. Ponadto, pragnęła podziwu i uwielbienia, ale nie tak oddanego, jakie reprezentował jej mąż. Tęskniąca za wybuchami gwałtownej i namiętnej miłości powierza swe serce jednemu kochankowi, później drugiemu, trzeciemu... To prowadzi ją do zguby.

„[...] czyż może być coś milszego, jak siedzieć z książką wieczorem przy kominku, podczas gdy wiatr buje w szyby, a w pokoju pali się lampa? [...] Nie myśli się wówczas o niczym [...] i tak mijają godziny. Nie ruszając się z miejsca człowiek przechadza się po krajach, które widzi oczyma duszy, i fantazja wplatając się w baśń igra ze szczegółami lub biegnie za głównym wątkiem. I zdaje się nam, że sami jesteśmy bohaterami tych opowieści, że pod ich szatą biją nasze serca.”

Flaubert skupił się na mechanizmie działania kobiecej psychiki. Pokazał, jak dążenie do marzeń może zniszczyć dotychczasowe życie. Owszem, marzenia trzeba spełniać, ale nie za wszelką cenę, nie raniąc po drodze zbyt wielu ludzi. Emma Bovary wykazała się brakiem racjonalnego myślenia, w głowie jej były tylko igraszki, zabawy, romanse. Własna rodzina przyprawiała ją o zawrót głowy. Czytała wiele romansów, które to zmieniły jej myślenie. Nie potrafiłam zrozumieć jej postępowania. Nie mieściło mi się w głowie, jak można aż tak zlekceważyć własną córkę!

Autor posługuje się niekiedy dość męczącym językiem. Owszem, pięknie sformułowane frazy tylko ciekawią czytelnika i sprawiają, że lektura nabiera większego rozmachu, jest większą ucztą dla duszy. Ale zbyt długie i szczegółowe opisy, niekiedy przedstawiane jak suche fakty mnie irytowały. Trudno było mi się na nich skupić, myśli odchodziły w zupełnie innym kierunku. Może to też kwestia tego, że moje wydanie miało bardzo małą czcionkę? W każdym razie, Flaubert stworzył naprawdę interesującą historię, bez zbędnego okraszania jej cudownymi momentami. Pokazał tak, jak mogłoby być naprawdę. To, co dzieje się z ludźmi, jak zbyt wiele uwagi poświęcają marzeniom i nie dostrzegają rzeczywistości.

Sądzę, że każdy mól książkowy odnalazłby w tej pozycji coś dla siebie. Jednak wiem, że nie każdemu może ona przypaść do gustu. Książka jest zaliczana do klasyki, z którą jednak warto się zapoznać. Osobiście polecam. Choć niekiedy bardzo się męczyłam, całość wywarła na mnie ogromne wrażenie. Na pewno z ciekawości sięgnę po inne pozycje tego autora, bo sprawia wrażenie dobrego obserwatora


Pani Bovary [Gustaw Flaubert]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE

54 komentarze:

  1. Ja i tak przeczytam, bo to klasyka, ale musi mnie najść, na półce stoi, więc problemu nie ma i w każdej chwili mogę sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O to bardzo dobrze! Sądzę, że warto mieć tę książkę na półce. Ja tylko żałuję, że miałam z bardzo małą czcionką i nie cieszyłam się lekturą tak, jakby mogło być. Ale i tak warto było się pomęczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś sobie obiecałam, że będę czytać więcej klasyki i "Panią Bovary" mam w planach, ale jakoś nie po drodze mi do tej lektury. No ale na każdą książkę przyjdzie odpowiednia pora, prawda? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ci poszła matura? Mam nadzieję, że dobrze :-)
    Co do książki tym razem jednak spasuje, ponieważ nie przepadam za klasycznymi powieściami. Zdecydowanie bardziej wolę ich ekranizacje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście, zgadza się. Ale warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie mi przypomniałaś, że ekranizację mam obejrzeć :D
    A co do matur to żeby nie zapeszać, całkiem całkiem.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Panią Bovary" również w liceum czytałam i chyba nie zrobiła na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia, bo wiele już nie pamiętam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś mnie nie ciągnie do pani Bovary, główna bohaterka z opisu wydaje się wyjątkowo antypatyczna. Może kiedyś najdzie mnie ochota żeby przeczytać, ale pewnie prędzej obejrzę ekranizację :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo już z tej książki zdążyłam zapomnieć, ale czytało mi się ją świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Po prostu MUSZĘ przecztać tę ksiąźkę! Jak juz mi się to uda to napiszę pod tym postem nieco bardziej stosownykomentarz;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam tę książkę dwukrotnie i jak na razie nie mam ochoty na trzeci raz :) Nie dlatego, że mi się nie podobała, tylko po prostu mam zupełnie inne plany czytelnicze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam w Liceum "Panią Bovary" i całkiem milo wspominam, ale niektóre fragmenty rzeczywiście były nieco męczące.

    OdpowiedzUsuń
  13. Na pewno przeczytam:) Lubię klasykę, można czasami trafić na świetną powieść:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znałem :0 Pewnie wstyd przyznać, ale nie trafia do mnie. :< Może kiedyś jak będę zmuszony pod elektrowstrząsami, albo coś w ten deseń. Na razie nie mój typ :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, że może to być ciekawe, gdyż zwykle historie przedstawiane są z tej drugiej strony. Niemniej wielość opisów mnie zniechęca już na samym początku.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ekranizacja ponoć jest bardzo ciekawa. Ale nie potwierdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W takim razie będę czekała! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Po co tracić czas na coś, co się już zna. Masz rację :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Trochę ich było, choć niektóre czytałam dość obojętnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. O tak, świetną i uniwersalną :)

    OdpowiedzUsuń
  21. W porządku, nie każdemu musi trafić w gust :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Warto przeczytać, choćby ze względu na tą odmienną perspektywę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uuu, nie obiło mi się nawet o uszy chyba, a to dziwne. No nic, bywa.
    Taak, czasami podążanie za marzeniami, może zniszczyć życie samej osobie zainteresowanej, jak i wszystkim dookoła...
    Acz książka zapowiada się ciekawie, ze względu na wspomnianą wyżej odmienną perspektywę (spapuguje cię, a co :P).

    OdpowiedzUsuń
  24. W takim razie przeczytaj. Jestem ciekawa, jak ją odbierzesz! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Recenzja świetna. ale klasyka nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedyś przeczytam, bo klasykę czytać lubię, ale póki co nie ciągnie mnie do tej książki. I trochę odstraszają mnie te długie opisy, zdarza się że się przy takich strasznie nudzę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdarzało się, ale cała historia jest tego warta :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurcze, zachęciłaś mnie tą recenzją.. faktycznie, w czasach wydania książki, musiała budzić ona niemałe emocje ; )

    OdpowiedzUsuń
  29. Teraz też wzbudza. Może nie tak intensywne, ale jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. dzięki za komentarz, sama wiem, że emotikony są....niepotrzebne i głupie i staram się ich unikać ale rzeczywiście w mojej recenzji nagromadzi ło się ich sporo. Jeszcze raz dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie ma za co. Każdy pisze jak mu się podoba, w końcu to Twój blog i masz prawo robić na nim co Ci się podoba. :) Ja tylko wyraziłam moje małe zdanie, co mi przeszkadza, a co podoba.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie będę obiecywać, że przeczytam, bo sama nie wiem... klasykę warto znać, ale akurat Pani Bovary jakoś mnie odpycha :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Może to głównie przez postępowanie bohaterki (które jest dość kontrowersyjne, ale interesujące) i przez opisy? Nie każdy je lubi. W porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  34. O książce już tyle słyszałam, że nie mogłabym przejść obok niej obojętnie. Bardzo chcę ją przeczytać.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Hmm od dłuższego czasu mam zamiar sięgnąć właśnie po takie klasyki ;) Myślę, że się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam nadzieję, że uda Ci się to zrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Tylko nie zrażaj się na starcie, co czyni sporo osób, jak im się jedna książka z klasyków nie spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  38. Uwielbiam klasykę, historia ogromnie mi się podobała, a język i warstwowe opisywanie rzeczywistości Flauberta ogromnie przypadło mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  39. Historia sama w sobie jest bardzo interesująca, z tym nie mogę się nie zgodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie słyszałam, nie znam, ale teraz z wielka chęcią i zapałem zabiorę się za poszukiwanie tej książki:) Bardzo mnie do tego zachęciła Twoja recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Czytałam fragmenty na lekcji polskiego w liceum, wtedy nie za bardzo przypadła mi do gustu i chyba nie chcę do niej wracać ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo się cieszę :) Książka warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  43. Różne są gusta. Gdybym miała ją zmęczyć, bo potrzeba koniecznie na lekcje to bym nie dała rady. Ale do tematu maturalnego sama wybrałam i spodobała mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  44. ostatnio sama przechodzę fazę "na klasykę", więc dobrze Cię rozumiem. o Pani Bovary nie pomyślałam, ale w gruncie rzeczy jej historię też chętnie bym poznała. trzeba będzie poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Czytałam prawie pół wieku temu. Zarzucasz mu męczący język a on podobno mało napisał książek, gdyż długo pisał każdą z napisanych, taki był literacko pedantyczny można by rzec.

    OdpowiedzUsuń
  46. Oczywiście, przywiązywał dużą wagę do każdego słowa. Widać, że są one przemyślane. Ale mnie osobiście niekiedy znużyły i jak dodałam, być może z powodu bardzo małej czcionki, jakie miało moje wydanie.:)

    OdpowiedzUsuń
  47. W każdej bibliotece książka powinna być, więc możesz skorzystać z okazji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia