poniedziałek, 20 maja 2013

"Sklepik z Niespodzianką. Lidka" Katarzyna Michalak


Wiecie jak to jest - czytacie tom pierwszy serii, który Was pochłonął bez reszty, oczekujecie następnego. I ten porywacie w swe ramiona i oddajecie się czytaniu. Na trzeci trzeba poczekać, ale gdy już trafia w ręce - czytamy, czytamy i... Właśnie, zdarza się, że zwieńczenie serii jest dobre, rewelacyjne, po prostu mistrzowskie. Ale nie zawsze. W moim przypadku, ostatni tom serii był... niedopracowany, napisany na szybkiego, wrzucono wszystko do jednego worka, zmiksowano i podano czytelnikowi w ładnej oprawie. Wygląd może i ciekawy, ale smak? Gorzki, cierpki, mało tu słodyczy.


Wraz z Bogusią, Adelą i Lidką wracamy do Pogodnej, gdzie nie wszystko jest tak piękne jak plaża, morze i słońce. Sklepik z Niespodzianką zbiera coraz więcej zwolenników, ludzie chętniej spędzają wolny czas przy czekoladzie i dobrym cieście w Sklepiku. Wszystko wydaje się być takie beztroskie, gdyby nie fakt, że Bogusia oczekuje swojego ukochanego, któremu nie bardzo się do niej spieszy; Adela musi odnaleźć się w roli matki, żony, a także dobrej przyjaciółki, która we wszystkim pomoże; Lidka bierze rozwód i traci ukochaną przychodnię; Konstancja nie radzi sobie z małym Kajtusiem, który wciąż płacze... Dochodzi do wielu niezbyt miłych incydentów. Jak to wszystko się zakończy?


Liczyłam, że ten tom będzie dużo ciekawszy, niż dwa poprzednie. Już same zapewnienia autorki, że ta część jest dla niej odrobinę ważniejsza, głównie bohaterka, której ta książka jest poświęcona, było gwarancją, że książka będzie naprawdę dobra. Ale czy tak było? W moim mniemaniu nie. Miałam wrażenie, że Katarzyna Michalak wrzuciła do tej książki wszystko, co miała w głowie, wymieszała i liczyła, że ten eksperyment będzie udany. Lubię mnogość wątków, wówczas coś się dzieje, ale nie w tym wydaniu.


Bohaterowie tacy sami, nieco bardziej irytujący, ale doszli nowi. Na dużą uwagę zasługuje Oliwier, choć jego postać została przedstawiona mało wiarygodnie. Nie zmienia to faktu, że lekarz okazał się być ciekawą postacią. Więcej charakteru pokazała Lidka, która była w stanie zrobić naprawdę wiele dla dziecka. Bogusia jawiła mi się niestety jako nastolatka pozbawiona racjonalnego myślenia, z dość dziwnymi zachowaniami, dziecinnymi wręcz. Dużym trzeźwym myśleniem wykazała się babcia Bogusi, która przedstawiała wszystko z nieco innej perspektywy, tej bardziej racjonalnej.


Trudno mi napisać cokolwiek o tej książce. Kolejny raz nastawiłam się na coś dobrego i otwierając książkę spadłam niczym kot z drzewa na ziemię. Fakt, że na cztery łapy, ale jednak spadłam. Spodziewałam się książki pełnej emocji, bo takie były dwie poprzednie części serii, ale nie otrzymałam tego. Przeczytałam, bo mam sentyment do serii. Przeczytałam, bo nie lubię zostawiać rozpoczętych serii. Przeczytałam, bo książka czekała na półce. Ale nic by się nie stało, gdybym jej nie przeczytała. A nuż mniej bym się irytowała? Nie powiem, przyjaciółki jak zawsze próbowały trzymać się razem, choć nie było łatwo. Jak zawsze starały się przeciwstawić problemom, jakie napotkały na swoich drogach. Ale to wszystko było takie wymuszone, wyprane z emocji. Ciekawe dlaczego?


Na duży plus zasługują retrospekcje odnośnie dzieciństwa Lidki. To czytałam z większym zainteresowaniem. Nie było to kolorowe, optymistyczne, ale takie życiowe i mogło mieć miejsce. Były problemy z rodzinie u Lidki, które miały swoje odzwierciedlenie w życiu późniejszym. A także decyzje, które podejmowała, miały swój początek wiele lat wcześniej. Te fragmenty były naprawdę interesujące, pozbawione cukierkowego charakteru, naiwności.


Lubię książki Katarzyny Michalak, ale ostatnio coraz częściej się rozczarowuję. Mam nadzieję, że autorka wróci do pisania prosto z serca, będzie zwracała więcej uwagi na jakoś, na treść nam przekazywaną. Takie eksperymenty nie zawsze wychodzą dobrze i nie każdemu mogą smakować. Seria z kokardką jest warta uwagi, ale głównie dwa pierwsze tomy. Trzeci można przeczytać, aby przekonać się, czy bohaterki rzeczywiście okazały się być takie dziecinne, naiwne, czy tylko ja odniosłam takie wrażenie.

40 komentarzy:

  1. Nie znam tej serii, ale z recenzji, które do tej pory czytałam, wynika że ta część wypada najsłabiej. Czytałam trzy książki tej autorki i póki co, nie czuję potrzeby, aby zmierzyć się z kolejnymi. Może za jakiś czas :)
    Jak dobrze kojarzę, to jutro masz ostatni egzamin - powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, ja czytałam jedynie ,,Mistrza", ,,Nadzieję" i ,,Bezdomną". Reszta mnie nie pociąga ze względu na orzeczoną przez wszystkich cukierkowość...

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, jutro. Nie dziękuję! :)
    Owszem, Lidka wypada najsłabiej na tle całej serii. Szkoda, bo liczyłam na lepsze zakończenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Autorka ma tyle na swoim koncie, że można przebierać do woli... Polecam serię, ale nie tę część ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja odnoszę wrażenie, że Pani Michalak ostatnio pisze na ilość, nie na jakość...

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam takie wrażenie i to coraz częściej. "Bo wydawca kazał"... Nie chcę nikogo oceniać, ale coraz więcej osób odnosi takie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mi się wydaje, że za dużo wątków i problemów było w tej książce. Bogusia również się nie popisała, momentami bardzo mnie irytowała. Dla mnie te fragmenty o Lidce były mało wystarczające, chciałam jej więcej w tej części.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja czytałam z tej serii jedynie Bogusię, ale mam tez w planach Adelę i Lidkę. Jestem zatem ciekawa, czy moje wrażenia z tej lektury pokryją się z twoimi. Czas pokaże, a tymczasem czekam na ,,Bezdomną''.

    OdpowiedzUsuń
  9. Antysiu, awatar zmieniłaś. Super nareszcie wiem jak wyglądasz:))
    Tej serii pani K. Michalak nie czytałam , więc nie mogę podyskutować, która część była gorsza, a która lepsza. Wiem tylko, że chcę ją bardzo przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Owszem, mało wystarczające, zresztą za mało jej było. Ale to i tak na plus, w porównaniu z całą resztą...

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa, jak odbierzesz te trzy książki. Ja z "Bezdomną" się męczę od kilku dni, w końcu ją odłożyłam...

    OdpowiedzUsuń
  12. W takim razie czekam na wrażenia :)
    A zmieniłam. Stwierdziłam, że niekiedy lepiej wiedzieć, kto jest po drugiej stronie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak, ja lubię bardzo pisać do kogoś, kiedy wiem jak on wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak już wspominałam kilkakrotnie, zgadzam się w pełnej rozciągłości. Jestem osobą, która bardzo łatwo się irytuje, więc wyobraź sobie, co przeżywałam przy Bogusi! Miałam ochotę popełnić morderstwo na kimkolwiek, a najlepiej na samej zainteresowanej. Dziwię się, że nie grzmotnęłam książką o ścianę. Cóż... szczera jestem ^^"
    Oliver był przekombinowany, ale to też już mówiłam. No i trochę za bardzo cukierkowe, jak i nagle rozwiązanie tych wszystkich przecież tak skomplikowanych problemów, naćkanych na umór przez autorkę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że zwieńczenie serii nie było tak dobre, jak tego oczekiwałaś. Ja nie mogę jeszcze wypowiedzieć się o "Sklepiki z Niespodzianką", ponieważ nie miałam okazji przeczytać żadnej części, jednak mam nadzieję, że niebawem to nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkie pozytywne opinie na temat tej serii zachęciły mnie du kupna pierwszego tomu. Wkrótce biorę się za jego lekturę i nie wykluczone, że jak mi się spodoba to zaopatrzę się i w kolejne części cyklu :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam wrażenie, że pani Michalak pisze książki na kilogramy i to mnie odpycha od jej prozy, o której zupełnie nie mam zdanie, bo jeszcze nie czytałam żadnej jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie czytałam, ale mam w planach.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem ciekawa Pani Michalak, a ta seria często przewija mi się przed oczami :) może to jakiś znak żeby wkońcu coś przeczytać tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię książki Pani Michalak. W szczególności serię poczekajkową i z czarnym kotem. Tej nie miałam jeszcze okazji przeczytać, ale na pewno kiedyś to nastąpi. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Spadek formy u pani Michalak może wynikać z tego,że trochę za dużo książek ostatnio pisze i wydaje. Nie można napisać dobrej powieść, produkując, a nie naprawdę pisząc.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dokładnie tak. Jak patrzę, że autorka ma już plan wydawniczy na 2014 rok...

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja sobie cenię "Nadzieję", "Bezdomną" już nie bardzo. Ale są zdecydowanie ciekawsze niż te cukierkowe. Tak sądzę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Być może, być może. Jeżeli lubisz takie książki to sięgnij koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jestem tak... pół na pół. Są lepsze i gorsze, zobaczymy jak to się u autorki rozwinie. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O, daj koniecznie znać, czy przypadł Ci do gustu! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem ciekawa, jak odbierzesz całą tę serię. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Daj spokój. Myślałam, że to tylko brednie anty-czytelników. Ale jednak autorka przesadziła. Zbyt wiele przypadków, zjawisk "nadprzyrodzonych", zbyt dużo wątków...

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak, zdecydowanie łatwiej jest wtedy nawiązać kontakt :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wczoraj wypożyczyłam Sklepik z Bogusią i mam nadzieję, że książka mnie nie rozczaruje. Choć trochę się martwię tym, że wg Ciebie autorka obniżyła jakoś poziom.

    OdpowiedzUsuń
  31. Czytałam opinie, że ostatnia część jest dużo lepsza, ale także i te podobne do mojej. To już kwestia gustów i nastawienia.

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeszcze nie czytałam żadnej książki Pani Michalak, ale na pewno to nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
  33. Będę czekała na wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Takie to kobiece. Ale może warto przeczytać? W każdym facecie jest podobno pierwiastek kobiety ;) Choć u niektórych to jest cała tablica Mendelejewa takich pierwiastków...

    OdpowiedzUsuń
  35. A to prawda, prawda. Leanika ma u siebie całą serię, więc jej podkradnij :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Ann a jak druga część bo mi szczerze pierwsza bardzo się podobała ? :> Monika :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Druga jest według mnie najlepsza! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zbyt przesłodzone historię,miasteczko bez problemów,wszyscy dookoła uśmiechnięci-nierealny świat Katarzyny Michalak.

    http://czytamtocodobre.blox.pl/2013/06/Sklepik-z-niespodzianka-Bogusia-Katarzyna-Michalak.html

    OdpowiedzUsuń
  39. Mieli problemy i to ich sporo. Szkoda, że mało wiarygodne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia