środa, 19 czerwca 2013

"Single" Meredith Goldstein


Sięgając po "Single" spodziewałam się zabawnej i lekkiej obyczajówki, która umili mi czas po maturze i pozwoli się odstresować. Moje oczekiwania względem tej książki nie były wcale takie wielkie, a i tak przeżyłam nieco rozczarowania.


Single, niby nic takiego, a ile problemów sprawia, zwłaszcza w obliczu zbliżającego się wesela. I choć singlom w większej mierze nie przeszkadza to, że na uroczystość wybierają się w pojedynkę to panna młoda ma nie lada zadanie, jak ich posadzić. Sprawy się komplikują, kiedy na weselu pojawia się były chłopak jednej z singielki z nową partnerką i pod żadnym warunkiem nie mogą siedzieć obok siebie. Z takimi i innymi problemami przyszło się zmierzyć Bee (Beth Eleanor), która w najbliższym czasie planuje wyjść za miłość swojego życia - Matta. I gdy w końcu udało się rozsadzić singli według "idealnego" wzoru, można spokojnie rozpocząć całą ceremonię. Ale single mają własne plany i na nowo układają sobie życie, przy czym towarzyszy im wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji i niespodzianek.


Fabuła zapowiadała się naprawdę interesująca. Szkoda tylko, że autorce nie do końca udało się ją dobrze przedstawić. Żeby dojść do tych ciekawszych momentów na samym weselu, przez prawie pół książki czytelnik zmuszony jest czytać o wszystkich szczegółach z życia każdego bohatera i to przeważnie tych najmniej ważnych w całej historii. Dodatkowo styl, jakim posługuje się Goldstein nie bardzo mi pasował. Niby prosty, ale nagromadzenie informacji, imion i wydarzeń sprawia, że czytelnik irytuje się, bo się gubi w tym wszystkim. Od połowy robi się znacznie ciekawiej, bo rozpoczyna się wesele i multum zwrotów akcji, które nadają nieco klimatu całej historii i aż chce się czytać. Dodatkowo dobrym rozwiązaniem było poprowadzenie narracji z perspektywy każdego bohaterka, któremu został poświęcony osobny rozdział. To nieco ułatwiło czytanie.


Całość jest rzeczywiście bardzo lekka, bezstresowa i... niekiedy nudna. Oczekiwałam, że będzie nieco więcej zabawnych sytuacji, w końcu tak głosi nota wydawnicza. Oczekiwałam dobrego humoru, nawet ten czarny bym zniosła. Niestety nie otrzymałam tego w takiej dawce, jaka była obiecana. Męczyłam się z tą książką długi czas. I pewnie nic bym nie straciła, gdybym jej nie przeczytała. Ale jednak na taką pogodę, jaką mamy za oknem była dobra. Mogłam się troszkę odstresować i pomęczyć z problemami Bee i jej przyjaciół, a nie swoimi. Czy polecam? Wiem, że różne są gusta i oczekiwania. Dla mnie książka była lekkim rozczarowaniem, więc żeby nie mieć wyrzutów sumienia nie polecam. Ale wiem, że są osoby, którym taka historia przypadłaby do gustu i nie irytują ich szczegółowe informacje o bohaterach.


Logo Wyd.M 100 proc CMYK

31 komentarzy:

  1. O! To mnie zdziwiłaś, że książka jest chwilami nudna, bo dotychczas czytałam same bardzo pozytywne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  2. To też zależy od oczekiwań. Jednym się podobała, bo lekka, ale ma kilka mankamentów. Ja ten jeden właśnie wymieniłam. Spotkałam się z kilkoma takimi recenzjami, choć masz rację, tych pozytywnych jest jednak więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że przeżyłaś rozczarowanie tą książką, ale z drugiej strony dziękuję ci za szczerą recenzje, dzięki której na pewno już wiem, że nie sięgnę po ,,Singli'', tym bardziej, że na chwilę obecną mam co czytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Są i pozytywne recenzje, ale ja się tutaj nie odnalazłam. A pisanie, że to wspaniała pozycja i narażanie czytelników na rozczarowanie to nie moja bajka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam ją jakiś czas temu i uważam, że jest mocno przeciętna. Nie wiem skąd ten zalew zachwytów na blogach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie mam ochoty na czytanie tej książki, temat wydaje mi się lekko oklepany, a biorąc pod uwagę fakt, że jest tak dużo książek, które chciałabym przeczytać, to nie będę dokładała sobie kolejnej, tym bardziej, że raczej wiele nie stracę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też tak uważam. I ciągle się dziwię, gdy czytam peany na jej cześć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Otóż to. Jak się nie ma nic innego pod ręką to można przeczytać, ale lepiej wykorzystać ten czas na nieco ambitniejsze lektury.

    OdpowiedzUsuń
  9. Okej. Widzę tą książkę dosłownie wszędzie i wcale mnie do niej nie ciągnie, co raczej w przypadku takiej "nagonki" jest dziwne..

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba ją sobie odpuszczę, wydaje się taka... pusta. Mam lepsze powieści do czytania:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety "Single" pozostaną singlami, bo we mnie nie znajdą drugiej połówki :) Sama powieść miała fajny pomysł, lecz trochę niewykorzystany :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię książek, gdzie autor próbuje przybliżyć życiorys każdego bohatera więc podziękuje za tę książkę ;)
    ps. przeczytałam "Nieczystą" - jest świetna !

    OdpowiedzUsuń
  13. Otóż to. Niestety mi ten partner też nie przypasował :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie będę namawiać do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ha, mówiłam, mówiłam! :D To naprawdę świetna książka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Spotkałam się zarówno ze złymi jak i dobrymi ocenami tej książki:) Tak jak piszesz, każdy ma swój gust. Jednak chyba ją przeczytam, bo mam ją na półce:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem ciekawa jak Ty ją odbierzesz. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś przeczytam, bo mam ją w swojej biblioteczce. Po zapoznaniu się z Twoją recenzją wiem jednak, że nie będzie to w najbliższym czasie. Za dużo ciekawych pozycji przede mną:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba sobie odpuszczę, nie będę szukać tej ksiązki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Najbardziej denerwował mnie styl tej powieści. Dużo powtórzeń i jakaś taka zbytnia prostota. Sama historia jest niezła, ale nie zachwycająca.

    OdpowiedzUsuń
  21. Rzeczywiście książka jest chwilami nudna, a co najważniejsze - nie zapada na dłużej w pamięć. Od mojej lektury minęło ledwo kilka tygodni, a ja już niewiele z niej pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O tak. Ja na szczęście po tej książce przeczytałam już kilka innych, lepszych i zatarłam to złe wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak, zbyt prosto, irytowało i to bardzo. Od połowy jest dużo ciekawiej, ale cóż, nie ratuje to całej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też już niewiele pamiętam... Zdążyłam przeczytać kilka książek po niej ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie wiem czemu, ale nie lubie tego typu ksiązek ;p. a tym bardziej nie sięgnę po powyzszym Twoim i Ani komentarzu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. I wszystko jasne, nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że niekiedy nudna, ale zabawna i bezstresowa zdecydowanie do mnie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  28. To możesz przeczytać, ale na własne ryzyko.

    OdpowiedzUsuń
  29. Pomimo tych nudnych fragmentów, nadal mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia