poniedziałek, 29 lipca 2013

"Trudna miłość" Gabriela Gargaś


Historia została opowiedziana z perspektywy Natalii, trzydziestodziewięcioletniej kobiety, żony Wiktora i jednocześnie mamy nastoletniej Julki. Natalia nie czuje się spełnioną kobietą. Od wielu lat zajmuje się tylko domem i rodziną, zaczyna jej to doskwierać. Przy mężu nie czuje się szczęśliwa, uważa, iż popadli w rutynę. Pewnego dnia, w jej życiu pojawia się tajemniczy Nieznajomy, który zmienia jej sposób myślenia, postrzegania pewnych spraw, otwiera na nowe możliwości. Jednak nie wszystko jest takie, jakie nam się wydaje. Natalia postanawia zmienić swoje życie. Tylko, że to wszystko nie będzie takie łatwe. Ale czy jej się to uda? Jaką rolę odegra w jej życiu własny mąż?


To było moje pierwsze spotkanie z twórczością i nie powiem, by było ono rewelacyjne. Spodziewałam się czegoś więcej niż dostałam, ale nie było źle! Spodobał mi się sposób, w jaki autorka zbudowała całą fabułę. W wielu momentach byłam zaskoczona, jak szybko akcja się zmienia, jak wiele rzeczy okazało się nieprawdą. Prosty język mógłby być zaletą, dla mnie okazał się wadą. Język polski jest tak piękny, mamy w nim naprawdę sporo interesujących zwrotów, ciekawych słów, wiele synonimów. Nie trzeba uciekać do słów potocznych, zwyczajnych. O miłości, braku akceptacji i samorealizacji napisano już wiele, na różne sposoby wałkowano te tematy, więc oczekiwałam chociaż lepszego języka.


Bohaterów było sporo, aczkolwiek nie każdy był wyraźny, oryginalny. Autorka wykreowała Natalię jako kobietę zwyczajną, niezadowoloną, znudzoną. Muszę przyznać, że jej się to udało. Dopiero pod wpływem pewnych faktów główna bohaterka zmienia się. Szuka pracy, dowiaduje się o rzeczach, które na pozór rujnują jej życie. Właśnie w tych momentach odnajduje siebie, sprawdza swoje możliwości, zmienia się. Ta metamorfoza zaskakuje nie tylko córkę i przyjaciółkę, ale samą Natalię. Mąż kobiety, Wiktor, jest chyba najmniej wyraźną postacią. Choć jest przedstawiony z perspektywy swojej żony, a później córki i przyjaciółki Natalii, jest to wciąż słabo wykreowany bohater. Nie posiada żadnej wyraźnej cechy, która mogłaby jakoś go wyróżnić. Jest po prostu zwyczajny tak, jak zwyczajny może być człowiek. W jednej sytuacji pokazał swoje jedno z wielu oblicz, choć do tej pory nie znamy motywów jego postępowania.


Spodobało mi się, że autorka w treść wplotła także problemy wieku nastoletniego, gdzie trudno o zrozumienie, wybór odpowiednich dróg, a łatwo o popełniania błędów. Gdzie miłość i przyjaźń potrafi być trwała, jak i krucha. Nie każdy przechodzi przez ten etap życia bez szwanku, o czym nie zapomniała Gabriela Gargaś kreując Julkę. Jest to osoba taka, jakich wiele na świecie, ale za to wyraźna, z krwi i kości, z wadami i zaletami, nie wyidealizowana.


Mimo to, że fabuła była banalna, bo temat zbyt oklepany, język zbyt prosty, a bohaterom można sporo zarzucić, książka mi się spodobała. Przeczytałam ją w dość szybkim tempie, przez co nie gubiłam się w fabule. Było sporo momentów, które mnie zaskoczyły, bo nie spodziewałam się takich obrotów sprawy. Na szczęście autorka nie wpakowała w książkę zbyt wiele tematów, problemów, dzięki czemu nie było efektu przesadzonego. Na uwagę zasługują także "zapiski z pamiętnika", krótkie, ale urozmaicają treść. W stylu Gabrieli Gargaś jest coś, co sprawia, że mam ochotę na pozostałe jej książki. A "Trudną miłość" polecam, bo choć posiada sporo wad, ma też zalety, a i czyta się szybko i przyjemnie. Jest to taka typowo wakacyjna lektura, która nie wymaga od czytelnika za wiele skupienia, otwartego umysłu.


30 komentarzy:

  1. Dużo ostatnio czytam o Gabrieli Gargaś na blogach, jej książki często zostają zrecenzowane i dlatego też postanowiłam poznać jej twórczość. Nie wiem jednak czy zacznę akurat "Od trudnej miłości", bo ta historia zaciekawiła mnie najmniej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę w końcu sięgnąć po którąś książkę autorki, ale nie wiem co by było najlepsze na początek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że bohaterowie są tacy bezbarwni, kreacja postaci jest dla mnie bardzo istotna. Nie znam jeszcze twórczości tej autorki, ale z chęcią to zmienię, może zacznę od innej książki, nie chciałabym się zniechęcić na początek.
    I jak minął wakacyjny wypad? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam twórczości Gabrieli Gargaś, ale zamierzam to zmienić, tylko szczerze, nie wiem kiedy, ponieważ, jak na razie mam co czytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się u tej pani podoba to (czytałam "W plątaninie uczuć"), że rzeczywiście wybiera banalną tematykę, ale jakoś potrafi z tego wybrnąć. Czytelnik nie musi siedzieć nad jej książkami i zastanawiać się: "Za co??" :) O "Trudnej miłości" jeszcze nie słyszałam, szczerze mówiąc okładka jest paskudna ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Też myślę, że mogłam sobie na początek tę książkę odpuścić. Ale na półce czeka kolejna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też jeszcze nie wiem. Tej nie polecam na pierwsze spotkanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama mam w planach przeczytanie innej jej książki, bo ta średnio mi się podobała.
    Jeżeli chodzi o wypad wakacyjny to bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest tyle autorów, których chce się odkryć, ale czasu nie starcza. Wiem to doskonale. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej autorki, ale wydaje mi sie, ze latem milo sie ja czyta:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapewne tak jest. Mi się czytało szybko, lekko, a latem takie lektury są mile widziane. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o niej i mam zamiar przeczytać :)
    A to prawda, okładka jest ohydna, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  13. ,,Mimo to, że fabuła była banalna, bo temat zbyt oklepany, język zbyt prosty, a bohaterom można sporo zarzucić, książka mi się spodobała." - uwielbiam ten fragment Twojej recenzji:). Po książkę raczej nie sięgnę bo to raczej nie mój temat, ale samej autorki jeszcze nie skreślam. Pożyjemy, zobaczymy:).

    OdpowiedzUsuń
  14. Dlaczego akurat ten fragment? ;)
    Otóż to, nie skreślać już na wstępie. A nuż kiedyś uda Ci się ją przeczytać? Kto wie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Coś jest w tych książkach napisanych prostym językiem, że mamy ochotę ocenić je jako gniota albo rzucić w kąt, ale z drugiej strony, czyta się szybko i ciekawość nie pozwala odłożyć, ja przynajmniej tak mam.

    p.s. podoba mi się graficznie zmiana na wordpress, długo się nie odzywałam, ale zaglądałam i czytałam :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. O, miło mi, że zaglądałaś i czytałaś. Myślałam, że całkiem zapomniałaś. ;) Dziękuję.

    O to prawda. Choć chce się powiedzieć, że tak naprawdę to banalne, głupie, niepotrzebne to czyta się dobrze, miło, przyjemnie i aż szkoda tak zjechać książkę, która choć troszkę nam się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam jeszcze przyjemności czytać autorki... ale to chyba nie jest dobra propozycja na początek znajomości...

    OdpowiedzUsuń
  18. Na początek nie. W sierpniu przeczytam inną książkę tej autorki to będę miała porównanie, która lepsza na pierwsze spotkanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zmieniłam Twój adres w obserwowanych, a tu niespodzianka, brak aktualizacji, ostatni post według mojej listy to recenzja Olgii Rudnickiej sprzed 6 miesięcy, jakieś pomysły ? Może coś robię źle ?

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnie dwie książki tej autorki, pomimo banalności tematu, bardzo mi się podobały, dlatego chętnie przeczytałabym i tę książkę, choćby z czystej ciekawości, ale coś czuję, że motyw z metamorfozą może mnie rozczarować, za dużo już tego. Tak na marginesie, okładka jest fatalna.

    OdpowiedzUsuń
  21. Gabriela Gargaś to utorka, która czeka na moje odkrycie. Mam nadzieję, że będzie to ciekawa lektura.

    OdpowiedzUsuń
  22. jeżeli będę miała okazje, to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Może jak wchodzisz na blogger.com/home to po lewej stronie masz "listę czytelniczą" a pod tym przycisk "dodaj". Dodaj mnie za pomocą tego. Ale adres z wordpressa ;) Powinno pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  24. Owszem, tyle oklepanych tematów. Ale książka ma coś w sobie, że chce się ją doczytać do końca. To prawda, okładka jest wstrętna...

    OdpowiedzUsuń
  25. Być może, zależy czego będziesz oczekiwała. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam nadzieję, że Ci się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ok, już wszystko jest w normie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam Gabrielę Gargaś a co do jej książek jestem bezkrytyczna :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Mi nie podeszła. Przeczytałam "Jutra może nie być" i kolejna, która mi się nie spodobała. Gargaś chyba nie dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia