piątek, 5 lipca 2013

"Pośród złudzeń" Julia Deja

W szkole pojawia się nowy nauczyciel matematyki. Pech chciał, że jest nim trzydziestoletni mężczyzna, pewny siebie i swojej urody. Żeńska część szkolnej społeczności wodzi za nim wzrokiem i ukrycie wzdycha. Mia nie jest obojętna na takie rewelacje. Początkowo dziewczyna ukrywa swoją sympatię do nauczyciela, co nie jest łatwym zadaniem, ponieważ uczęszcza do niego na dodatkowe lekcje. Jednak jak to w życiu bywa, niejeden nauczyciel nie jest obojętny na wdzięki dorastającej kobiety. Relacje między tą dwójką zacieśniają się. I choć każde z nich zdaje sobie sprawę, że te relacje są zakazane, brną w tym dalej. Wiadomo, zakazany owoc kusi najbardziej.

Wiele razy były sytuacje, kiedy uczennica zakochała się w swoim nauczycielu. Jedne swoją sympatię ukrywają, inne przechodzą do działania. Sprawy zaczynają się komplikować, kiedy nauczyciel zamiast odpierać zaloty, sam im ulega, bądź robi pierwszy krok. Młoda dziewczyna jest podatna na zainteresowanie u płci męskiej, zwłaszcza u osób starszych i co tu ukrywać, przystojnych. Są przypadki, kiedy te relacje samoistnie się kruszą, a są też takie, kiedy dochodzi do rzeczy niedopuszczalnych, a o takich często słyszy się w wiadomościach. Co więc spotkało Mię? Czy była szczęśliwa w związku, w który się wpakowała, czy wręcz przeciwnie?

Cliverwood to małe miasteczko, w którym wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą. Trudno cokolwiek ukrywać. Zwłaszcza, że ma się u boku spostrzegawcze przyjaciółki, a w gronie pedagogicznym zazdrosną nauczycielkę, wyjątkowo czujną. Jednak Mii i Robertowi udaje się przez pewien czas ukrywać łączącą ich relację. Aż do czasu…

„Pośród złudzeń” to książka mało znana, a szkoda. Julia Deja stworzyła powieść, która na długo zapadnie mi w pamięci. Początkowo zaczęłam czytać bez przekonania. Ot, zwykła historia zakochanej nastolatki, która zbyt wiele sobie wyobrażała. Ale im dalej, tym ciemniej. Autorka doskonale pokazała, jak wielką rolę w życiu odgrywają pozory. Jak łatwo można się sparzyć, kiedy kierujemy się pierwszym wrażeniem lub kiedy nie patrzymy obiektywnie na daną sprawę. Mia wykazała się naiwnością wierząc, że będzie to szczęśliwy związek. Ale skąd mogła wiedzieć, że mężczyzna, którego darzyła uczuciem, okaże się… tym, kim się okazał?

Powyższa książka nie jest tak naprawdę historią lekką, jak można początkowo przypuszczać. I tutaj doskonale widać, jak oceniamy po pozorach. Julia Deja poruszyła wiele ważnych tematów jakimi jest narkomania, śmierć bliskiej osoby, niedozwolony związek z nieletnią dziewczyną i jednocześnie relacja uczeń-nauczyciel oraz przemoc i gwałt. Tak wiele spraw zawartych na kartach powieści. Zdziwiłam się, że autorce udało się zgrabnie połączyć te wszystkie aspekty, przez co wyszła naprawdę wiarygodna opowieść. Może i były chwile, kiedy nie do końca wierzyłam, że tak mogło być to jednak zostałam zaskoczona.

Trudno jest napisać o powieści, która wywarła na czytelniku duży wpływ. Chwilami czytałam niemalże mechanicznie, gdy nagle otwierałam buzię ze zdumienia, a w głowie pojawiało się tysiąc pytań. Tak, książka zaskakuje. Tak, porusza ważne tematy. Tak, wciąga i nie pozwala odłożyć na bok. Tak, zapada głęboko w pamięć. Narracja pierwszoosobowa była strzałem w dziesiątkę, ponieważ dzięki temu czytelnik ma możliwość dokładnie prześledzić tok myślenia Mii, która mami siebie złudzeniami, a następnie gwałtownie budzi się z pięknego snu.

Mimo to, że język jest prosty to uważam, że nie jest wadą tego utworu. O trudnych sprawach można pisać na wiele sposobów, ale prosty język i jasny przekaz zdecydowanie bardziej trafią do odbiorcy. Główną rolę grają tu emocje i złudzenia, którymi się karmimy. Książka udowadnia, że nie można wierzyć we wszystko, co się widzi. Uważam również, że o takich historiach powinno się pisać więcej, a także zwracać na nie większą uwagę. A nuż uratują kogoś przed złudzeniami? Zdecydowanie polecam!


34 komentarze:

  1. Kurcze, u mnie jakoś nigdy nie było przystojnych nauczycieli. Nie było na czym oka zawiesić. :P
    A książka może być ciekawa. Do tej pory z takimi historiami spotykałam się raczej w filmach.

    OdpowiedzUsuń
  2. A szkoda. U nas w szkole był jeden, chociaż przystojność to pojęcie względne. Ale koleżanka szalała. Ale na szczęście czy też nie, nie zdobyła się na odwagę, tak samo jak nauczyciel. Nie to co bohaterowie powyższej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno żadna książka nie wzbudziła we mnie tak ogromnego zaitereosowania, jak powyższa. Muszę koniecznie ją przeczytać. Sama w szkole średniej podkochiwałam się w nauczycielu z geografii, ale na szczęście mi przeszło :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, tym razem spasuję, póki co mam ochotę na bardziej lżejsze historie, takie z serii lekkie i przyjemne, a mam wrażenie, że powyższa książka nie pasuje do tej kategorii.
    Co do przystojnych nauczycieli, to pamiętam, że mojej koleżance bardzo podobał się pan praktykant, który gościł na lekcjach geografii, i kłóciła się ze mną, że on wcale nie ma zeza, a rzecz jasna miał. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo Ci dziękuję za tak pozytywną recenzję mojej książki! :) Na dodatek muszę powiedzieć, że jest genialnie napisana. Jestem bardzo wdzięczna za to, że poświęciłaś PZ swój czas.
    O Twojej recenzji napisałam na fanpage'u e-booka na Facebooku.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z przymrużeniem oka - najlepsi są tacy, na których i popatrzeć można i z wielkim zainteresowaniem posłuchać co prawią;) Aż przypomniał mi się film "Notatki o skandalu" z Cate Blanchette w roli głównej, polecam. Podczas oglądania można się zastanawiać nad tym, którą stronę by się obrało.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Twoją opinią, że książek poruszających taką tematykę powinno być więcej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie przeczytaj. Ja sięgnęłam, bo "co mi szkodzi". I podczytywałam na telefonie. Jakie było moje zaskoczenie, gdy czytałam TAKIE rzeczy w na pozór lekkiej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miłość bywa ślepa ;)
    Przystojni faceci mogą bardzo zawrócić w głowie :)
    Tak. Ta książka tylko na pozór jest lekka, ale z powodu podejmowanych przez autorkę tematu traci ten status.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za komentarz, miłe słowa oraz udostępnienie recenzji :) Bardzo spodobała mi się ta książka, więc wyraziłam się pozytywnie. Mam nadzieję, że więcej osób usłyszy o tej historii.

    OdpowiedzUsuń
  11. O, z chęcią obejrzę ten film, bo do tej pory nie miałam okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie. Zwłaszcza napisanych w taki sposób - lekko, szokująco, ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uważasz się za recenzentkę, a nie potrafisz poprawnie zapisać zwrotu "mimo że"... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Recenzentkę amatorkę. Dziękuję za zwrócenie uwagi na błąd, widocznie nie zauważyłam przy sprawdzaniu poprawności. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem w trakcie czytania tego ebooka. Czytam tę książkę z przerwami, ale widzę, że to będzie niezapomniana lektura.

    OdpowiedzUsuń
  16. Też czytałam z przerwami i dlatego moje zaskoczenie było naprawdę ogromne. Daj koniecznie znać jak ją odebrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miły ten tajemniczy M.!!! Każdy ma prawo zrobić błąd, jesteśmy tylko ludźmi. A takie małe przeoczenia nie wpływają negatywnie na odbiór recenzji. Recenzja ciekawa, po której wiem, że z wielką chęcią sięgnę po tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sama pamiętam uwielbienie, jakim darzyłam mojego nauczyciela geografii...
    Chętnie przeczytam tę książkę, choć historia nie należy do najszczęśliwszych. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. kurcze lubię takie historie poczytać czasami, jak gdzieś ją wynajdę to przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie w szkole też nie było przystojnych nauczycieli, nie było więc dreszczyku emocji na lekcjach ;) Historia stara jak świat, ale może warto ja poznać jeszcze raz?

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój znajomy wczoraj powiedział, że relacje uczeń-mistrz zawsze niesie w sobie potencjał erotyczny. Coś w tym chyba jest, więc chętnie zapoznam się z tą książką i zobaczę jak autorka przedstawiła tak trudny temat.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie szkodzi, doceniam zwrócenie uwagi. A, że w taki sposób? To już problem osoby piszącej :)
    Dziękuję za miłe słowa, a książkę polecam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Owszem, ale jest bardzo ciekawa, mimo wszystko. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Koniecznie. Od czasu do czasu warto przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na pewno. Zwłaszcza, że autorka ciekawie przedstawiła tę sytuację i wplotła kilka ważnych tematów.

    OdpowiedzUsuń
  26. Całkiem mądrze prawi ten znajomy ;))

    OdpowiedzUsuń
  27. Książka mnie zainteresowała i chętnie ją przeczytam, mimo prostego języka, za którym nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetna recenzja! Na pewno przeczytam jak tylko skończę wszystkie zalegające na półce. Już dodaję do listy tych, które koniecznie muszę zdobyć :)
    Jak zaczęłam czytać Twoją recenzję to na początku widziałam sceny rodem z Pretty Little Liars. Dobrze, że książka pertraktuje o ważnych sprawach. Czasem warto oderwać się od romansideł i sci-fi :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale tutaj nie jest przeszkodą, przekonasz się :)

    OdpowiedzUsuń
  30. PLL jest ciekawe, ale jednak ta jest zupełnie inna. Na szczęście. Bardziej poważna, bo traktuje o ważniejszych tematach :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawa historia, jak natrafię na tę książkę w bibliotece, to z chęcią ją wypożyczę:) Okładka także mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie wiem, czy jest w wersji papierowej, ale ja miałam e-booka ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale to musi być ciekawa książka! Chętnie bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia