piątek, 2 sierpnia 2013

"Królowa śniegu" Hans Christian Andersen


Czasem miło jest wrócić do dzieciństwa za pomocą baśni. Zwłaszcza dzięki baśniom Hansa Christiana Andersena, który zauroczył niejedno dziecko i niejednego dorosłego. Za pomocą Wydawnictwa M mogłam przenieść się w czasie do chwil, kiedy po raz pierwszy miałam okazję zapoznać się z "Królową śniegu" Andersena. Co to było za spotkanie! Wiąże się z nim tyle wspomnień. A teraz mogłam je na nowo przeżyć...



"Królowa śniegu była piękna i zgrabna, ale cała z lodu, z olśniewającego, błyszczącego lodu; a jednak żyła: oczy patrzały jak dwie jasne gwiazdy, lecz nie było w nich spokoju ani wytchnienia. Skłoniła się do okna i skinęła ręką."


Tę historię zna chyba każdy z nas, więc nie ma sensu jej przypominać. Baśń ta niesie ze sobą nieco więcej niż tylko przygody Gerdy i Kaja. Jest to ponadczasowa, uniwersalna historia o przyjaźni, strachu, zmaganiach z obcym, w tym przypadku z Królową Śniegu. Jest to klasyka literatury dziecięcej, ale choć brzmi tak "chłodno", niesie ze sobą naprawdę szeroką gamę emocji. Niejeden czytelnik, obojętny na czyjeś uczucia, rozgrzał swe serce. Trudno jest zachować obojętność, chłód, gdy czyta się taką baśń! Hans Christian Andersen ma wspaniałe pióro, jego piękne słowa, doskonale przedstawiony obraz, sytuacje sprawiają, że aż chce się czytać, a wręcz wejść w wykreowany przez niego świat i przeżywać przygody wraz z rodzeństwem. W tym przypadku lekturę umilają ilustracje wykonane przez Vladyslava Yerko, który doskonale przedstawił za pomocą obrazów świat wykreowany piórem. Książka została wydana na śliskim papierze, w twardej oprawie. Ponadto pełna jest tych prześlicznych ilustracji. Czytając baśń i spoglądając na ilustracje widziałam oczyma to, co w wyobraźni. Ilustratorowi udało się odzwierciedlić wizerunek Królowej Śniegu doskonale, nie wspominając już o świecie, w którym historia się toczy. Jestem miło zaskoczona, bo nie spodziewałam się aż tak wyjątkowego wydania.

Powyższa pozycja będzie idealna jako prezent dla dziecka, nieważne jakiej płci. W ilustracjach zakocha się nie tylko dziewczynka, ale także chłopczyk. Jestem przekonana, że rodzicom także skradną serce. Za moich czasów nie było aż tak pięknych wydań, a co dopiero za czasów moich rodziców. Warto posiadać taką książkę w swoich zbiorach. Chociażby po to, by zerkając na którąkolwiek z ilustracji, bez konieczności ponownego czytania, powrócić do dzieciństwa i emocji, które się z nim wiążą. Polecam!

Logo Wyd.M 100 proc CMYK


Królowa śniegu [Hans Christian Andersen]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

28 komentarzy:

  1. Czemu tylko dzieci miałyby otrzymywać takie piękne prezenty? Ja też chcę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no i co z tego ? To nie miał być kobiecy ubiór, tylko zwykły codzienny look, poza tym lubię tak wiązane koszule :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, jak najbardziej! I tak, jest to piękny prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyraziłam tylko swoją opinię. Jeżeli lepiej się w tym czujesz to przecież nie zabronię ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam to wydanie w księgarni! Zachwycająco piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo tak. Aż miło trzymać je w dłoniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie muszę zobaczyć tę książkę w moim Empiku, aby przekonać się, czy ilustracje są tak bajeczne, jak wspominasz. Jeśli to prawda, to od razu kupię powyższą ,,Królową śniegu''.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że i Ciebie zauroczą! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zbiór baśni Andersena był moim pierwszym. Miałam piękne wydanie w twardej oprawie i często je czytałam. Muszę je odnaleźć, gdy wrócę do rodzinnego domu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam wracać do jego baśni, mają jakąś wyjątkową moc i są pełne magii. :) Poszukaj koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś się bałam tej bajki i teraz wcale się sobie nie dziwię :) W każdym razie Andersen jest świetny, warto go znać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię baśnie i również tę książkę posiadam :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Tzn. lubiłam baśnie, szczególnie jako dziecko, chociaż nadal chyba je lubię... Trochę z dzieciństwa w nas zostaje... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ ja kiedyś lubiłam te baśnie! I wiesz co, faktycznie - taki powrót do książek z dzieciństwa może być całkiem fajny. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hah, mnie kiedyś też przeraziła. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Baśnie to coś magicznego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pewnie, że zostaje! Zresztą warto do tych chwil wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oczywiście! Wiem, co mówię. Teraz nabrałam ochoty na inne baśnie. Teraz sięgnęłam po "Hobbita" (to też w pewnym rodzaju baśń), ale potem sięgnę po mój zbiór najpopularniejszych baśni. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka czeka cierpliwie u mnie na półce aż ją przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślałam, że już to zrobiłaś :D Piękna jest!

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubiłam baśnie Andersena. Najbardziej "Krzesiwo" :)

    OdpowiedzUsuń
  23. "Baśnie" Andersena są okropnie smutne. Czasami się zastanawiam, czy faktycznie nadają się dla dzieci, ale z drugiej strony... Sama je czytałam, a raczej czytano mi je, jako dziecko i nie wyszłam na tym jakoś strasznie źle :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Otóż to. A zawsze podświadomie jakieś morały w nich zawarte są :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam Andersena. Książka będzie idealna dla moich chłopaków :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia