poniedziałek, 23 września 2013

"I nie było już nikogo" Agatha Christie


Akcja dzieje się na Wyspie Żołnierzyków. W tajemniczym miejscu, trudno dostępnym przy złej pogodzie, zjawia się dziesiątka osób zupełnie do siebie niepodobnych. Rzecz jasna na pierwszy rzut oka. Każdy inny, w zupełnie innej sprawie tam sprowadzony. Podczas kolacji zostaje puszczone nagranie z oskarżeniami, albowiem każda z zaproszonych do tego domu osób została posądzona o morderstwo - świadome lub nie. Po chwili ginie pierwsza podejrzana śmiercią tak niespodziewaną, że wydaje się być niemożliwa. Następnego ranka umiera kolejna. Zaczynają się wzajemne podejrzenia, poszukiwania sprawcy. Zostaje także nierozwiązana zagadka, kim i gdzie jest gospodarz tego domu? A co najdziwniejsze, goście giną w ściśle określony sposób - według znanego wszystkim wierszyka, który powieszony został we wszystkich pokojach. Kto stoi za sprowadzeniem ludzi w to miejsce i kto jest mordercą?

Raz dziesięciu żołnierzyków
Pyszny obiad zajadało,
Nagle jeden się zakrztusił - 
I dziewięciu pozostało.

Tych dziewięciu żołnierzyków
Tak wieczorem balowało,
Że aż rano jeden zaspał -
Ośmiu tylko pozostało.

Ośmiu dziarskich żołnierzyków
Po Devonie wędrowało,
Jeden zostać chciał na zawsze... 
No i właśnie tak się stało.

Siedmiu żołnierzyków zimą
Do kominka drwa rąbało,
Jeden zaciął się siekierą -
Sześciu tylko pozostało.

Sześciu wkrótce znęcił miodek;
Gdy go z ula podbierali,
Pszczoła ukuła jednego
I tylko w piątkę zostali.

Pięciu sprytnych żołnierzyków
W prawie robić chce karierę;
Jeden już przymierzył togę -
I zostało tylko czterech.

Czterech dzielnych żołnierzyków
Raz po morzu żeglowało;
Wtem wychynął śledź czerwony,
Zjadł jednego, trzech zostało.

Trójka miłych żołnierzyków 
Zoo sobie raz zwiedzała;
Gdy jednego ścisnął niedźwiedź -
Dwójka tylko pozostała.

Dwóch się w słonku wygrzewało
Pod błękitnym, czystym niebem,
Ale słońce tak przypiekło,
Że pozostał tylko jeden.

A ten jeden, ten ostatni,
Tak się przejął dolą srogą,
Że aż z żalu się powiesił,
I nie było już nikogo.

Byłam bardzo ciekawa powyższej książki królowej kryminałów. Spotkałam się do tej pory z wieloma pozytywnymi opiniami. Poza tym miałam przyjemność przeczytać już "Czarną kawę" Agathy i byłam oczarowana, jak na tak niewielu stronach można napisać rewelacyjną zagadkę kryminalną i dodatkowo wprowadzić czytelnika w pole, jeśli chodzi o odkrycie winowajcy. To samo miało miejsce i przy tej lekturze. Początkowo książka nie była ciekawa - zbyt długie i szczegółowe opisy każdego z bohaterów (a było ich aż dziesięciu!) znudziło mnie doszczętnie. Akcja nabiera tempa, gdy wszyscy goście pojawiają się na wyspie i zaczyna się wyścig z czasem. Muszę przyznać, że historia sama w sobie była intrygująca, a wykorzystanie takiego wierszyka jako pewien plan działania - rewelacyjne! Dodatkowo morderca trzymał się co do joty treści tej wyliczanki. Bohaterowie okazali się być różni. Jedni ciekawi, inni mniej, jedni bardziej podejrzani, pozostali wcale. Autorka tak manipuluje czytelnikiem i całą akcją, że trudno o rozwiązanie zagadki. Gdy już myślałam, że wiem, kto tak naprawdę dokonuje tych wszystkich morderstw, okazało się, że się myliłam. Aczkolwiek nie tak bardzo, bo podejrzewana przeze mnie osoba była po części w to wszystko zamieszana. Zakończenie zaskoczyło mnie ogromnie, bo nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Nawet mi przez głowę nie przeszło, by taki mógłby być przebieg wydarzeń.

Wcale się nie dziwię, gdy czytam peany na cześć twórczości autorki. Choć ma na swoim koncie sporo kryminalnych zagadek to pisze je świetnie. Są to powieści na jeden wieczór, biorąc pod uwagę objętość każdej z nich, lekkość pióra, ciekawą historię, co wszystko powoduje, że czyta się w ekspresowym tempie i z dużym zainteresowaniem. Jestem pewna, że na mojej półce zagości kilka kolejnych jej książek. Zbliża się jesień, długie wieczory, czas idealny na takie książki. Z czystym sumieniem mogę polecić "I nie było już nikogo". Zaskoczy niejedną osobę!


I nie było już nikogo [Agata Christie]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

34 komentarze:

  1. Uwielbiam tę powieść, to moja ulubiona książka Christie i cieszę się, że Tobie też się spodobała :) Aż mi trochę smutno, że większość jej powieści już znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście znam dopiero dwie. Ale mam nadzieję, że inne jej książki są w podobnym stylu i równie ciekawe. :)

      Usuń
  2. Świetna powieść, choć nie moja ulubiona, mam inne:) i wolę wersję z dziesięcioma Murzynkami, ale ta poprawność polityczna czasami jest dobijająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest, jak jedną książkę tłumaczą różni ludzie i wydają różne wydawnictwa... Bądź co bądź, książka ciekawa. Jaki kryminał tej autorki należy do Twoich ulubionych?

      Usuń
  3. Znam tę książkę w wersji z Murzynkami, ale tak czy inaczej jest to najlepszy kryminał Christie, który do tej pory czytałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam tylko dwa, więc nie mam aż takiego porównania.

      Usuń
  4. Uwielbiam Christie, więc z pewnością przeczytam w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też wolę wersję i znam tylko tą z Murzynkami... Wierszyk murzynkowy bardziej do mnie przemawiał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam w innej wersji, stąd różnice w odbiorze u niektórych. W "I nie było już nikogo" występuje ten wierszyk, w tej drugiej chyba z murzynkami?

      Usuń
  6. Różnie to bywa z Christie. Jedne jej książki lubię inne średnio. Tej akurat nie znam, ale nic straconego, prawda>? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w planach tę ksiązkę jak i inne Agathy Christie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie najlepsza książka Christie. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Christie to klasyka, która nigdy nie przeminie. mimo rosnącej popularności kryminałów, te sprzed lat nadal wygląda zachęcająco i znakomicie się je czyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Jest teraz mnóstwo tego typu powieści, ale te biją niektóre na głowę.

      Usuń
  10. Widzę, że wiele osób przede mną już to napisane, ale trudno. Uwielbiam Agathę Christie, przeczytałam prawie wszystkie (może nawet wszystkie) książki jej autorstwa i ta właśnie jest jedną z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! Za mną tylko dwie, więc nie mam dużego porównania. Ale dzięki tej książce mam ochotę na inne :)

      Usuń
  11. Nigdy nie miałam okazji zapoznać się z książkami Christie, kiedyś będę musiała w końcu to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, bo nie są objętościowo duże, a treściwie bardzo ciekawe.

      Usuń
    2. U mojej współlokatorki na półce leży kilka książek tej autorki - obiecuję, że do nich zajrzę :)

      Usuń
  12. Kiedyś czytałam masowo książki tej autorki, jednak tej chyba nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas to nadrobić :) Ja nie lubię czytać masowo jednego autora, bo często mam efekt "przejedzenia".

      Usuń
  13. jak to możliwe, że ja jeszcze żadnej książki pani Christie nie czytałam?...
    muszę się poprawić ;-) a wierszyk do mnie jakoś dotarł, ale również w wersji z Murzynkami. najwyraźniej mają większą siłę przebicia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe. Ja znam ogólnie powyższą wersję książki, która idealnie pasuje do tego wierszyka. Dzieje się wszystko identycznie. Nie wiem jak jest z tłumaczeniem o Murzynkach, czy działania odbiegają od wierszyka? Bo owszem, ten o Murzynkach ma większy "klimat". :)

      Usuń
  14. Ja od tej książki (a dokładniej od wspomnianej wersji z Murzynkami) zaczęłam przygodę nie tylko z Christie, ale kryminałem w ogóle :) I to dzięki mojej polonistce z gimnazjum...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja od "Czarnej kawy" Christie, która choć nie była tak rewelacyjna jak ta, ale również dobra i przekonała mnie do kryminałów. Cieszę się, że są jeszcze poloniści z powołania... :)

      Usuń
  15. Muszę się w końcu zabrać za kryminały Christie. Aż wstyd, że do tej pory żadnego nie przeczytałam. ,,I nie było już nikogo" intryguje mnie swoim tytułem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden tam wstyd. Ja mam dopiero dwie, a to też jakoś tak z przypadku w zasadzie. Gdyby nie to to też bym nie znała jej twórczości. "I nie było już nikogo" samo w sobie jest intrygujące. ;)

      Usuń
  16. Mój pierwszy kryminał Christie. W sumie dobry, ale jakoś bez zachwytu u mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wręcz przeciwnie. Wiadomo, nie był to aż tak poruszający, ale jednak... :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia