sobota, 14 września 2013

"Podróżnik stulecia" Andrés Neuman


Andrés Neuman urodził się w Buenos Aires, a w wieku czternastu lat wyemigrował z rodzicami do Grenady. Tam ukończył filologię hiszpańską, a następnie wykładał literaturę iberoamerykańską. Po raz pierwszy zadebiutował tomem wierszy. Choć autor nie ma zbyt dużego dorobku literackiego to zdążył zgarnąć kilka naprawdę ważnych nagród, między innymi Nagrodę Alfaguara za "Podróżnika stulecia".


Hans przyjeżdża do Wandernburga w celach podróżniczych. Zanim dotarł do miasta wiedział, że wkrótce je opuści i uda się w inne miejsce, jak na podróżnika przystało. Jednak los zaplanował zupełnie inny bieg wydarzeń i mężczyźnie nie udaje się wyjechać z miasta na czas. Na jego drodze stanęła tajemnicza postać, która sprawiła, że pomimo ogromnej ochoty jego opuszczenia, Hans zostaje. Miasto okazuje się być zaczarowane, uliczki zmieniają swoje położenie, ludzie trafiają w ślepe zaułki, wciąż mylą drogę. Miasto labirynt, do którego łatwo wejść, lecz trudno się z niego wydostać. I jak na takie zdarzenie przystało, po drodze czeka pełno niespodzianek, nie zawsze miłych.


Autor postanowił przedstawić wiek XIX z perspektywy wieku XXI. Czy mu się to udało? Nie do końca. Trafniejsze okazuje się ukazanie mentalności i osobowości ludzi żyjących w tamtych czasach, a także funkcjonowania niemieckiego miasta. "Podróżnik stulecia" to historia Hansa, który zatrzymał się w jednym miejscu, ale tak naprawdę nie wie dlaczego. Próbuje odgadnąć co to za siła go tu trzyma. Po części jest to sprawa kataryniarza, z którym udało się głównemu bohaterowi zaprzyjaźnić. Spotykają się w jednym miejscu, Hans towarzyszy kataryniarzowi w grze, następnie idą coś zjeść i udają się do domu tajemniczego człowieka. Ale czy jaskinię, w której przyszło żyć kataryniarzowi można nazwać domem? Nawet jeśli posiada się podstawowe sprzęty, a za toaletę służy drzewo i rzeka, która nieopodal przepływa? Ponadto spotkanie Sophie staje się dla bohatera ważne. Dziwna siła go do niej przyciąga. Czytelnik od pierwszych chwil wie, że to zauroczenie, uczucie, miłość - nieważne jak nazwać, każdy wie, co się zdarzy. Sophie jest tajemniczą postacią, dostojną, reprezentującą wyższe sfery, ważna w społeczeństwie. To wszystko fascynuje i jednocześnie martwi Hansa. Ulega urokowi pięknej kobiety, magicznej muzyki i miasta-labiryntu. Zostaje wciągnięty w wiele intryg, zaproszony do Salonu, gdzie na porządku dziennym są potyczki słowne odnośnie filozofii, polityki, gospodarki czy literatury.


I choć wszystko osobno wydaje się być banalne, w rzeczywistości takie nie jest. Od razu ma się wrażenie, że Andrés Neuman próbował połączyć wiele wątków w jedną całość. Nie do końca mu się to udało, gdyż momentami odnosi się wrażenie, że zostały zmieszane niepasujące do siebie elementy układanki. Jednak wątek kryminalny od czasu do czasu pojawiający się w powieści i świetnie napisane portrety psychologiczne postaci, barwnych postaci, skutecznie zrekompensowały pewne braki książki. I choć można zarzucić autorowi styl, jakim posługiwał się w tej książce, trzeba przyznać, że "Podróżnik stulecia" posiada pewien swoisty klimat. I trudno napisać o tej książce cokolwiek, aby nie zdradzić fabuły, która w gruncie rzeczy jest bardzo złożona i jedno wynika z drugiego.


Początkowo trudno było mi się "wgryźć" w tę książkę. Ciężki styl - długie zdania, dialog pisany ciągiem, bez zachowania powszechnie stosowanych reguł, do których tak łatwo można się przyzwyczaić, przeskakiwanie z jednego wątku do drugiego i wiele tematów, które poruszają bohaterowie - sprawił, że z niemałymi trudnościami przyszło mi się zmierzyć z historią Hansa, kataryniarza i jego psa, Sophie i jej rodziny, a także jej narzeczonego i wielu innych wpływowych ludzi. Ale nim się obejrzałam, a połowę powieści miałam już za sobą, wątek kryminalny i miłosny pochłonęły mnie bez reszty. Bardzo ciekawiły mnie rozmowy na spotkaniach Salonu, gdzie poruszane były tematy bardziej i mniej ważne. Dzięki nim mogłam się sporo dowiedzieć o tezach, jakie głosili poszczególni filozofowie, nieco więcej o gospodarce niemieckiej i jak wielki szum wywołały nowe reformy w kraju. "Podróżnik stulecia" okazał się być bardzo wartościową książką, choć aby dostrzec jej potencjał, jej ukryte przekazy poza błahą historią, trzeba dobrze "wgryźć się" w książkę, wyczuć jej swoisty klimat.


Jestem pewna, że po tę książkę sięgnie mała część czytelników, gdyż nie należy do łatwych. Zbyt duże wymagania, jakie stawia autor za pomocą swojego utworu, przerażają. Jednak ci, którzy zdecydują się sięgnąć nie powinni się zawieść, należy się tylko przygotować na dość specyficzny sposób prowadzenia narracji i dialogów. Osobiście książka wywarła na mnie spore wrażenie i na długo pozostanie w mojej pamięci.


24 komentarze:

  1. Lubię od czasu do czasu mierzyć się z taką formą, do takiego sposobu zapisywania dialogów można przywyknąć ;) chociaż kiedyś myślałam, że np. Marquez mnie zabije swoją "Jesienią patriarchy" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Może wstyd, ale nie czytałam... Jedynie, co mnie tak naprawdę zirytowało i skutecznie zwalniało czytanie to to, że dialog potrafi być zapisany w jednym zdaniu. Wyłapałam, nieświadomie, że jedno ze zdań w tej książce (swoją drogą o ciekawej treści) ma całą stronę! :) Ale osobiście polecam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna książka. Jedna z najlepszych, jakie przeczytałam w 2011 roku. Zawsze ją polecam, gdy ktoś pyta, co warto przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że i na Tobie wywarła ogromne wrażenie. Ja o niej usłyszałam pierwszy raz miesiąc temu i postanowiłam zaryzykować. Świetna! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie jednak nie przekonuje, ponieważ nie cierpię, gdy w danej powieści występuje przeskakiwanie z jednego wątku do drugiego. Ponadto wspominasz, że całość ogólnie jest napisana ciężkim stylem, co w moim przypadku także skutecznie mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem do końca przekonana co do tej książki. Z jednej strony mnie kusi, ale przeraża też sposób narracji i mnogość wątków. Może kiedyś dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusi mnie podjęcie takiego wyzwania w postaci tej książki, jednak raczej się na nią nie zdecyduję, bo mam taaaaaaki stos zaległych lektur do przeczytania. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam o tej książce. Mimo pewnych wad, skusiłabym się na nią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio staram się czytać książki, którymi jestem mocno zainteresowana, więc podejrzewam, że "Podróżnik stulecia" nie znajdzie u mnie miejsca, choć nigdy nie wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jednak to przeskakiwanie z jednego wątku do drugiego w efekcie jest bardzo ciekawe. Ale oczywiście rozumiem i zmuszać nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak kusi to znak, że musisz ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj skądś to znam, tyle książek do przeczytania... Ale z powodu tych wielkich stosów zaczynam ograniczać czytanie książek. Sięgam po to, co może najbardziej mnie zainteresować, a bez czego mogę się obejść - odrzucam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak myślałam, że kogo jak kogo, ale Ciebie ta książka zainteresuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też zaczynam tak czytać. Tzn. sięgam po książki, które najbardziej mnie interesują, a te bez których mogę się obejść - odrzucam. A sporo jest takich. Najczęściej nim podejmę decyzję daję sobie jakiś czas. Jak zapominam o książce - nie warto jej czytać.
    Jeżeli chodzi o "Podróżnika..." to może kiedyś bardziej Cię zainteresuje, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Do mnie taka forma nie przemawia... I na dodatek książka musi być spójna, a jak nie jest to choćby udawać, że jest :D A ta nawet nie udaje tego. Jedynie dobra historia broni tej powieści. No niestety dobra historia to nie wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niekiedy owszem, to nie wszystko. Zresztą sam wiesz, jak z czytaniem tej książki u mnie było i dokładnie jaka forma w niej przeważa... ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Teraz mam ochotę na jakąś lekką obyczajówkę, więc z tej pozycji na razie zrezygnuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię wyzwania, więc kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi ciekawie, a to, że to nie jest łatwa książka, tylko mnie do niej zachęca. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak myślałam, że Ciebie zachęci :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia