środa, 23 października 2013

"Niewidzialny most" Julie Orringer


"Niewidzialny most" to książka należąca do Szmaragdowej Serii, poruszającej dzieje rodzin, którym przyszło żyć w ciężkich czasach. Będzie o miłości, o sile przyjaźni, a także o dramatach, z jakimi przyszło się im zmierzyć. Mieszanka wybuchowa?

Czy kiedykolwiek dziękowaliście losu, Bogu, komukolwiek za to, że żyjecie w czasach spokojnych, gdzie nie musicie walczyć o niepodległość własnego kraju? W czasach, gdzie wojna jest dalej niż bliżej, gdzie macie prawo wyboru, prawo głosu, prawo do życia. Teoretycznie. W zasadzie to wciąż są wojny, konflikty, morderstwa, ale nadal nie na taką skalę jak to miało miejsce w historii. Współcześnie nie jesteście zmuszeni do ciężkiej pracy - macie wolną wolę, nie jesteście zmuszeni do życia w obozach koncentracyjnych - chyba, że sami je sobie urządzicie. Można powiedzieć, że czasy są lepsze. Ale ile osób pomyślało, jak to kiedyś było? Jak trudno, jak ciężko, jak niesprawiedliwie. Ile krwi przelały osoby niewinne? Jak wiele było morderstw z premedytacją, zimną krwią? I w imię czego? Własnej żądzy władzy?

Andras Levi wyrusza w podróż do Paryża. I choć ciężko mu to uczynić, tak trudno rozstać się z rodziną i bliskimi, wyrusza, bo ma cel do zrealizowania. Otrzymał stypendium i wyrusza, aby studiować w Paryżu, bo bycie Żydem uniemożliwia mu pobieranie nauk we własnym kraju. Opuszcza Budapeszt w celu spełnienia marzeń, ambicji i co ważne, przekazania potajemnie listu tajemniczej adresatce, która okazuje się być zwykłą nauczycielką baletu. Andras nie przewidział, że podróż, w którą się wybrał będzie dla niego próbą. Choć dzieli go z Klarą prawie wszystko, łączy jedno - żarliwe uczucie. Jednak nie wszystko jest tak piękne, jakby się mogło wydawać. Klara skrywa pewną tajemnicę, która zaważy o ich przyszłości. Para wraca na Węgry, tuż przed wybuchem wojny. Mężczyzna trafia do obozu, gdzie walczy o każdy dzień. Jednak wspomnienie Paryża jest jak sen, jak marzenie, a miłość do nauczycielki baletu okazuje być motorem napędowym w jego życiu. Postanawia nie poddawać się za wszelką cenę i walczyć. O miłość, o życie, o wolność...

Książkę czytałam z zapartym tchem. Julie Orringer napisała historię tak realistycznie, pięknie, że aż brak mi słów. Od pierwszych stron opowieść ta pochłonęła mnie i nie mogłam wyrwać się z jej rąk aż do czasu, jak poznałam zakończenie. Autorka przedstawiła bohaterów z krwi i kości, a na dodatek obsadziła ich w trudnych czasach, gdzie nic nie jest łatwe, a tym bardziej pewne. Nie było wiadomo, czy człowiek dożyje do końca dnia i czy zastanie wschód słońca oznaczający nastanie następnego poranka. Tyle emocji, tyle łez i bezradności! Dawno nie czytałam tak poruszającej książki, nie trzymałam tak mocno kciuków za losy bohaterów. Nie spodziewałam się, że w "Niewidzialnym moście" autorce uda się pokazać tak realistycznie ten ból i krzyk. Powieść przygniata, robi z człowieka to, co chce. Gdy już się wkroczy z butami w świat Andrasa i Klary, nie można wyjść z niego bez szwanku. W duszy coś zostaje, taki wyraźny ślad. Czytelnicy, którzy posiadają w sobie ogromne pokłady empatii będą mieli przed sobą trudną drogę czytelniczą.

Przebieg wojny znamy z niejednego podręcznika, wielu relacji osób żyjących lub ich bliskich. Temat nie jest nam obcy, bo dotyka nas wszystkich. Jednych bezpośrednio, innych pośrednio. Jednak każdy w choć małym stopniu wie i potrafi sobie wyobrazić, co się wówczas działo. To teraz wyobraźcie sobie, jak żydowski chłopak trafia w ręce okupantów i zostaje zmuszony do życia w obozie. Jednych to wzruszy, innych nie. A gdyby to był ktoś z Waszych bliskich? Sprawa się komplikuje, prawda? Choć nie znałam Andrasa to bardzo mu współczułam. Jemu, jego rodzinie, ludziom z jego otoczenia, po prostu wszystkim, których dotknęła wojna, a którzy nie są temu winni. Poza tym uczucie, które połączyło jego i Klarę także nie było łatwe w tamtych czasach. Zbyt dużo przeciwności losu.

"Niewidzialny most" nie jest lekturą łatwą. Choć napisana rzetelnie, interesująco, z dobrymi portretami psychologicznymi i uwzględnieniem prawdziwych emocji, nie każdemu się spodoba i niejeden czytelnik zrezygnuje z jej przeczytania. Ja tak naprawdę nie wiedziałam, o czym ona jest. Poszłam na żywioł i przepadłam. Może nie będzie to książka bardzo znana, ale wiem, że warto po nią sięgnąć. Język jest na wysokim poziomie, aczkolwiek nie przytłacza nagromadzeniem metafor. 

Wszystko wskazuje na to, że powinieneś po nią sięgnąć, Czytelniku. Inaczej przejdzie Ci koło nosa wartościowa książka!


Niewidzialny most [Julie Orringer]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

34 komentarze:

  1. okładka mi sie podoba, bo treść niezbyt , nie lubie tego typu ksiązek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale dobre i to, że okładka przypadła do gustu :)

      Usuń
  2. Miałam zamiar przeczytać tę książkę, ale przeraziła mnie trochę jej objętość, gdyż ostatnio czytałam podobne tomiszcze i akcja toczyła się tak monotonnie i rozwlekle, że miałam ochotę usnąć z nudów, dlatego boję się, że tu może być podobnie, że nastąpi przerost opisów nad akcją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tak, możesz śmiało po tę książkę sięgnąć. Tutaj bywa, że akcja stoi w miejscu, ale nie, że jest nudno. A potem brnie przez następne lata. Polecam!

      Usuń
  3. Kiedy czytam książkę, której akcja osadzona jest w czasach wojny, niemal zawsze odczuwam ulgę, że żyję teraz, a nie wtedy. Choć też nie jest łatwo, to przynajmniej nie drżę na każdym kroku ze strachu o własne życie czy też najbliższych.
    Książka zapowiada się ciekawie, więc będę ją mieć na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że komu jak komu, ale Tobie przypadnie do gustu. Dziwię się, że jeszcze jej nie przeczytałaś. Tak, ja też za każdym razem odczuwam ulgę, że żyję dzisiaj...

      Usuń
    2. A ja czasami mam wrażenie, że przydałaby nam się taka wojna, bo ludzie zaczynają się robić dziwnie egoistyczni, a w tedy mieli jakiś cel...
      Dobra.. jestem szalona! :p
      Czasy wojny mnie średnio kręcą..znam bardzo mało książek z tego okresu, znam bardziej lata 20 ;p ale nie mówię nie! Muszę zacząć poszerzać moje horyzonty.. kiedyś na pewno ;d

      Usuń
    3. Ty lepiej tak nie myśl, bo wysadzą Ci w powietrze wszystkie Twoje książki. Poza tym, trzecia wojna już jest w toku, ale jeszcze Polski nie sięgnęła. Wariatka ;)

      Usuń
    4. Kurcze.. rzeczywiście masz rację.. szkoda książek :D

      Usuń
  4. Skutecznie odkładam lekturę tej książki, ale po przeczytaniu Twojej recenzji poczułam, że omija mnie coś wartościowego..
    Bardzo tu przyjemnie, będę zaglądać częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czas, byś przestała ją odkładać, a usiadła wygodnie z czymś ciepłym do picia pod ręką i zatopiła się w lekturze :)

      Usuń
  5. Za każdym razem, gdy przypominam sobie o historii, dziękuję Bogu, że w moich czasach nie muszę zmagać się tragediami, które w przeszłości były chlebem powszednim dla wielu ludzi. O "Niewidzialnym moście" czytałam dużo dobrego, więc nie trzeba mnie namawiać do sięgnięcia po powieść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie pozostaje mi tylko życzyć Ci udanej lektury i czekam na wrażenia :)

      Usuń
  6. Dobrze, że portrety psychologiczne nie kuleją. Będę pamiętać o tej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  7. Antyśka! Chcę tę książkę! Pożycz!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego typu historie zawsze bardzo przeżywam, książki o wojnie mnie poruszają i aż się boję czytać kolejne, ale co tam... na tę powieść na pewno zwrócę uwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się boję takie czytać, ale niekiedy wręcz trzeba :)

      Usuń
  9. Zapisałam sobie ten tytuł. Jak tylko znajdę wolną chwilę to zabiorę się za tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że i Ciebie poruszy.

      Usuń
  10. Nie lubię, gdy omija mnie dobra lektura, więc postaram się znaleźć tę powieść:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej objętość mnie przeraża, ale jak będę miała więcej wolnego czasu to nad nią pomyślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Objętość objętością, ale czyta się naprawdę szybko.

      Usuń
  12. Wartościowej książki nie mogę przegapić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo sobie cenię książki wydawane przez Czarną Owcę - chyba jeszcze nigdy się na nich nie zawiodłam :) O tej pozycji ostatnio słyszałam, więc czekałam na recenzję :D Oczywiście mam nadzieję, że znajdę dla niej czas, bo jestem pewna, że będzie warto :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zawiodłam, ale to takie sporadyczne przypadki. Ale ta jest naprawdę ciekawa i wartościowa, więc polecam :)

      Usuń
  14. Piękna książka, bardzo mi się podobała. Jedną rodzinę spotkał taki ogrom tragedii...Niestety czas wojny porozrywał na strzępki wiele dusz ludzkich :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ale to nie pierwsza i nie ostatnia rodzina. Podczas wojny naprawdę sporo ludzi straciło rodzinę... To przykre, ale niestety prawdziwe.

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia