poniedziałek, 7 października 2013

"Persymona" Katarzyna Maicher


Ile można znieść, żyjąc w ciągłym strachu? Ile spraw człowiek jest w stanie przemilczeć, aby w spokoju żyć? Jak dużo wydarzeń musi mieć miejsce, aby człowiek stracił zaufanie i poczucie bezpieczeństwa we własnym domu? Bohaterce przyszło żyć w domu, gdzie więcej się milczy niż ze sobą rozmawia. Matka artystka, popada w zobojętnienie i zamyka się we własnym świecie. Ojciec, którego wciąż w domu nie ma, a gdy się pojawia, domownicy zaczynają drżeć. Wprowadza swoje zasady milczeniem, wyraźnie pokazuje, jak wielką ma władze. Niby nie ma tu przemocy fizycznej i psychicznej, a przynajmniej trudną ją dostrzec to wyraźnie widać, że ta rodzina nie jest zgodna. Zbyt dużo strachu i bólu zagnieździło się w kątach, zbyt dużo żalu w sercu. Bohaterka stara się rozliczyć z przeszłością wracając do wspomnień, własnych przemyśleń i zapisków, a także do pamiętnika matki pisanego czerwoną kredką. Rozwiązaniem do zagadki mogą być obrazy, które tak wiele czasu i sił zabierają matce, mogą to być także owoce persymony. Co takiego wydarzyło się w przeszłości, że wspomnienia są zbyt bolesne? Dlaczego tak trudno odkryć coś, co powinno być oczywistością?

Katarzyna Maicher napisała prozę bardzo dojrzałą, pełną emocji, smutku. Czytelnik nie znajdzie tutaj radosnych chwil. Autorka skupiła się na emocjach, jakie towarzyszą rodzinie, na wspomnieniach, które wywołują ból i na niewiadomych, które przez lata trudno odkryć, rozwiązać. Znamy rezultat, nie znamy przyczyny i tego właśnie próbuje się dowiedzieć bohaterka. Katarzyna Maicher stworzyła dobrą powieść psychologiczną, skupiła się na portretach, które naprawdę dobrze ukazała. Pod względem stylistycznym i językowym wszystko tutaj jest dopięte na ostatni guzik. Wraz z bohaterką wędrujemy po ścieżkach niepamięci próbując odgadnąć, co też się w tej rodzinie stało przed laty, że brak tu rozmów, brak śmiechu, beztroski. Co się stało, że każde wypowiadane słowo ciąży na sercu i wywołuje dreszcze i strach.

"Persymona" to bardzo dobry debiut. Nie dość, że napisany dobrze stylistycznie, porusza trudny temat to jeszcze napisany na wysokim poziomie. Takie książki czyta się z ochotą. Muszę przyznać, że sięgając po książkę niczego się nie spodziewałam. Nie wiedziałam dokładnie o czym jest, jaki temat autorka w niej poruszyła. Wiedziałam tylko, że jest to debiut, nic więcej. Z racji tego, że nie wiedziałam o niej nic, przeżyłam lekki szok, gdy okazało się, z jak trudną tematyką mam do czynienia. Wiele razy serce mi na chwilkę stanęło z żalu, były momenty, kiedy miałam ochotę uderzyć ręką w stół, bo nie godziłam się na to, co działo się w tym domu. Jeszcze nigdy żadna książka nie poruszyła mnie tak bardzo. "Persymona" zostawiła po sobie moralnego kaca, który trwa do dzisiejszego dnia. Powyższa powieść uświadomiła mi, jak wiele krzywd dzieje się, a my o tym nie wiemy. Coś zakorzenia się w człowieku i trwa tak długo, że po latach są problemy, aby zdecydowanie wskazać, gdzie są jego początki. Uważam, że debiut Katarzyny Maicher musi przeczytać każdy, kto posiada w sobie choć trochę empatii dla drugiego człowieka.


Persymona [Katarzyna Maicher]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

12 komentarzy:

  1. Myślę, że ja empatii trochę w sobie mam, a i takie pozycje psychologiczne niezwykle sobie cenię, więc na pewno ta książka trafi w moje ręce.
    Ps. "Ile można znieść, żyjąc w ciągłym strachu? Ile spraw człowiek jest w stanie przemilczeć, aby w spokoju żyć? Jak dużo wydarzeń musi mieć miejsce, aby człowiek stracił zaufanie i poczucie bezpieczeństwa we własnym domu?" Ten początek bardzo mi się spodobał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Aczkolwiek to ładnie wygląda tylko tutaj, w tekście. W rzeczywistości to wszystko jest o wiele bardziej okrutne. Masz empatię, na pewno. I sądzę, że na Tobie ta książka również wywrze duże wrażenie.

      Usuń
  2. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania w takim domu, w takiej rodzinie. Nic dziwnego, że bohaterce tak trudno uporać się z przeszłością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno jest tak funkcjonować i mówi to wprost bohaterka.

      Usuń
  3. Widzę, że udany debiut. Muszę koniecznie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo udany debiut. Każde słowo jest przemyślane. Czytając nie ma się wrażenia, że to debiut. Wręcz przeciwnie!

      Usuń
  4. Anetko, od krzywd nie uciekniemy, a takie powieści bardzo mocno nam uświadamiają jak niedaleko nas dzieją się złe rzeczy. W bloku, kamienicy, w dzielnicy biedoty, a nawet i tych bogatych. Wszędzie znajdą się osoby, które nie potrafią sobie poradzić z życiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak. Tylko niekiedy patrzymy na człowieka, który się uśmiecha i myślimy "ten to pewnie ma udane życie, ciągle ma uśmiech na twarzy", a w domu niekiedy czeka go piekło. I to jest w tym wszystkim trudne.

      Usuń
  5. powróciłaś na blogspota widze :) a co do książki to brzmi ciekawie pomimo iż nie lubie polskich autorów :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie, debiut wysoce interesujący. Lubię od czasu do czasu sięgać po książki, w których nie widać na pierwszy rzut oka wszystkiego. Tym bardziej jestem ciekawa jak została poprowadzona fabuła, skoro całość opiera się na milczeniu. Bardzo mnie zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mam nadzieję, że na tyle, żeby udało Ci się szybko po nią sięgnąć. Oby na Tobie również wywarła tak ogromne wrażenie, jak na mnie :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia