poniedziałek, 13 stycznia 2014

"W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany" Miao Sing

Wraz z Nowym Rokiem postanowiłam częściej sięgać po książki z własnej półki. Nie po to kupuję je, by odkładać na półkę z tekstem "na lepszy czas". W końcu on nadszedł, a przynajmniej dla jednej z takich książek. Wybór był trudny, bo okazało się, że nieprzeczytanych pozycji mam dość sporo, a i są nieco zróżnicowane gatunkowo. Zamknęłam oczy i sięgnęłam na chybił trafił. Tak padło na "W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany" Miao Sing. Historia została dopuszczona do druku przez osobę anonimową, więc do dnia dzisiejszego nie wiadomo, kto tak naprawdę jest jej autorem. W Internecie przeważnie widnieje pod wyżej wspomnianym pseudonimem, bądź Dong Mei, którym posługiwała się chińska kurtyzana, o której jest ta opowieść.

Forsycja odwiedza swoją starszą przyjaciółkę, Dong Mei i informuje, iż wie, że dawniej była kurtyzaną. Prosi o opowiedzenie swojej historii. Przyjaciółka zgadza się i takim oto sposobem jesteśmy świadkami powrotu do przeszłości starszej kobiety. Jako czternastoletnia wówczas dziewczynka została sprzedana, ponieważ rodzicie nie mieli pieniędzy na utrzymanie i wyżywienie pozostałych dzieci. W tamtych czasach był to dość popularny sposób odbijania się od dna. Dziewczynka pogodziła się i wyruszyła w świat. Bardzo szybko została sprzedana do jednego z domów publicznych, gdzie miała uczyć się, jak dawać przyjemność mężczyznom. Przez lata pracowała w różnych miejscach, z różnymi ludźmi miała do czynienia i przeróżne sytuacje widziała. 

"W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany" to biograficzna opowieść, swoista spowiedź i próba rozliczenia się z przeszłością. Wydarzenia miały miejsce w trakcie drugiej wojny światowej i okupacji Chin przez japońskiego wroga. Nie były to łatwe czasy, tym łatwiej o zrozumienie, w jakim położeniu znalazła się Dong Mei. Wiele jednak zawdzięcza swojej urodzie i umiejętności czytania, dzięki czemu los przerzucał ją z domów publicznych w coraz to wykwintniejsze miejsca. Tak stała się cenioną kurtyzaną, a z czasem ta praca stała się jej sposobem na życie. Opowieść ta jest pełna sentymentu, ale również emocji, które Dong Mei stara się ukrywać. Próbuje pięknym językiem przekazać to, czego była świadkiem, nie narzucając słuchaczce swojego zdania, swoich uczuć i emocji. Jednak będąc po części świadkiem tych wydarzeń szybko zorientowałam się ile trudu ją to kosztuje. Znajdziemy tu wspomnienie o dzieciństwie, o sile przyjaźni, o pierwszych krokach w poszczególnych domach publicznych, a także pierwsze nieśmiałe promyki nowych doznań, nie tylko z mężczyznami. 

Powieść ta jest bardzo odważna, ale jednocześnie piękna. Styl, w jakim została napisana sprawiał, że nie mogłam oczu oderwać. Ja wiedziałam, że można pięknie pisać o seksie, ale nie przypuszczałam, że kiedyś spotkam tak trafne określenia. Jakie? A to już sami musicie się przekonać, nie będę odbierała Wam tych literackich doznań. Momentami wzruszałam się, innym razem otwierałam szeroko buzię i oczy ze zdziwienia, niekiedy trudno było mi wyjść z szoku. W pewnej chwili nawet miałam oczy pełne łez, co mi się dawno nie zdarzało. Nie napiszę, jak wiele dla mnie znaczy ta pozycja, ponieważ nie wpłynęła za bardzo na moje dotychczasowe życie. Jednak miło spędziłam czas i dzięki tej lekturze nieco bardziej poznałam kulturę chińską, a także po części zgłębiłam wiedzę na temat relacji chińsko-japońskich. Może nie jest to wiarygodne źródło informacji to jednak ciekawe doświadczenie. 

Warto przeczytać tę pozycję. Jeżeli nie ze względu na treść, jaką poruszono to ze względu na sposób jej przedstawienia, na słowa, jakimi została opowiedziana ta historia. Tyle pięknych metafor, epitetów to w jednej książce dawno nie spotkałam. Polecam, dla samej przyjemności obcowania z kulturą i pięknym językiem


W świecie wiatru i wierzb [Anonim Anonim]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

28 komentarzy:

  1. Świetnie Twoja recenzja komponuje się z dzisiejszą moją ;) Ty czytałaś o Chinach okupowanych przez Japonię, a ja o Japonii okupującej Chiny.
    Książka z recenzji wydaje się ciekawa, a i tytuł już mi się obił o ucho, więc zapisuję! :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to zauważyłam, gdy zobaczyłam, o jakiej książce napisałaś swoją recenzję :)

      Usuń
  2. Dobrze, że posiadam tę książkę na swoich półkach. Kultury języka nigdy za wiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! :) Przeczytaj w wolnej chwili, powinna Ci się spodobać.

      Usuń
  3. Mam ochotę na tę pozycję od dłuższego czasu, ale po Twojej recenzji ta ochota wzrosła mi stukrotnie!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Ja wiedziałam, czym Cię skusić, wiedziałam! Może będziesz miała okazję ją przeczytać, kto wie! ;)

      Usuń
  4. Zawsze miałam ochotę przeczytać tę książkę, ale nigdy się za nią nie zabrałam. Muszę w końcu nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam nigdy o tej książce, ale narobiłaś mi na nią ochoty. Po tych marnych erotykach, jakie miałam nieprzyjemność czytać w ostatnim czasie, chętnie przeczytałam książkę, w której o seksie pisze się pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze trafiłaś, bo "W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany" to naprawdę piękna książka. Zwłaszcza, że o seksie jest napisane przyjemnym językiem, nie to co w erotykach, jakie zasypały nasz rynek wydawniczy.

      Usuń
  6. Rzeczywiście książka warta przeczytania. Czytałam ją dawno i szczegółów nie pamiętam. Zastanawiam się, gdzie się podział mój egzemplarz?
    Podobnie jak Ty mam spory zapas książek do czytania i powinnam sobie powiedzieć: dość kupowania. Powinnam, bo nie dalej jak wczoraj znów kupiłam ebooka "W cieniu kwitnących wiśni" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Powinnam". Skąd ja to znam! Ale zaczynam sprzedawać te już przeczytane, więc będę mogła sobie pozwolić na jakiś wyjątkowy egzemplarz ;)
      Może pożyczyłaś, ale nie pamiętasz komu? Albo gdzieś się książka zakopała pod stertą innych ;)

      Usuń
  7. Nie wiedziałam, że to tak dobra książka, ale teraz jestem przekonana, że i mnie będzie się podobać. Gratuluję walki z własnymi książkami :) Jak na razie mnie udało się przeczytać tylko jedną własną, ale egzemplarze recenzenckie już przeczytane, więc będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się mieszać recenzenckie i własne. Kilka już przeczytałam, czekają tylko na zrecenzowanie. A będzie ich jeszcze więcej! ;)

      Usuń
    2. Też próbowałam tak robić, ale jakoś zawsze wychodziło, że tych recenzenckich było więcej. Może teraz uda mi się zachować równowagę :)

      Usuń
    3. Też tak mam... A to dlatego, że do recenzenckich sama zobowiązałam się na konkretne terminy, a te moje własne w domu mogą poczekać. Tylko ile? Rok, dwa, wystarczy :)

      Usuń
    4. Otóż to, mam dużo książek, które czekają na przeczytanie od dwóch lat, to stanowczo za długo :)

      Usuń
    5. Dlatego tym bardziej powinnaś sięgnąć po którąś z własnej półki :D

      Usuń
  8. Nie myślałam, że jest to biograficzna powieść. Tym bardziej jestem nią zainteresowana, gdyż cenię sobie historie oparte na faktach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zdziwiłam, ale poczytałam trochę w internecie i takie wnioski wysnułam ;)

      Usuń
  9. Kiedyś się zastanawiałam nad tą książką, potem o niej całkiem zapomniałam... widzę, że jest co nadrabiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, jest, koniecznie. Nie ma co się zastanawiać.

      Usuń
  10. Zazdroszczę że miałas okazję przeczytać tę książkę, bardzo intryguje mnie ta tematyka. Z pewnością będę ją miała na uwadze. Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj w Weltbildzie, powinna być i to po promocyjnej cenie (przeważnie ona jest w promocji). :)

      Usuń
  11. Też mam postanowienie, aby sięgać po więcej książek z własnej półki, ale wczoraj wróciłam z biblioteki ze stosem książek. Jestem człowiekiem słabej woli. :)
    Powieść mnie zaciekawiła, swojego czasu interesowałam się tą tematyką, a dobry styl autorki dodatkowo mnie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam słabą wolę. Ale dawno mnie w bibliotece nie było, więc nie mam jak wypożyczyć książek. Dlatego tym chętniej sięgam po coś z własnej półki lub z chmury-czytania ;)

      Usuń
  12. Na mojej półce również jest ta książka i, jak do niedawna u Ciebie, czeka na lepszy dla siebie czas. Twoja opinia (chyba pierwsza recenzja tej książki, z jaką się spotkałam) zdecydowanie zachęciła mnie, żeby jak najszybciej przeczytać ten tekst. Od początku wiedziałam, ze tematyka jest dla mnie ciekawa, ale nie byłam pewna,co do jakości wykonania. Przekonałaś mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książkę miałam w planach więc Twoja recenzja tylko zaogniła moją niecierpliwość

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia