środa, 5 lutego 2014

"Nadciąga burza" Robin Bridges

Nie często sięgam po książki, o których niewiele słyszałam, a które zauroczyły mnie swoją okładką. Coraz częściej dobierałam powieści według opinii innych, z którymi gusta mamy podobne. Szukając siostrze książkę, z którą mogłaby spędzić wieczór, natknęłam się na "Nadciąga burza", o której nic nie słyszałam (a jak słyszałam to bardzo dawno temu i niewiele pamiętam), ale za to ma tak piękną okładkę, że nie sposób było przejść obok niej obojętnie. Tytuł niewiele mi mówił, opisu nie czytałam, więc była to wielka niewiadoma. No dobrze, wyzwanie "Grunt to okładka" również przyczyniło się lutowym hasłem do sięgnięcia po tę powieść, skoro już się nawinęła pod rękę.

Główną bohaterką i jednocześnie narratorką jest Katia, księżniczka Oldenburga. Dziewczyna w dzieciństwie odkryła swój dar, a może raczej przekleństwo, jakim jest wskrzeszanie zmarłych. Bycie nekromantą nie jest łatwe. Zwłaszcza, że w jej przypadku wystarczy intensywnie zapragnąć, by dana osoba wciąż była przy niej i... ożywa. Katia stara się nie używać swojego daru, ukrywa go przed rodziną, przyjaciółmi. Ale jest ktoś, kto próbuje zagrozić życiu carowi, a może uratować je bądź odebrać tylko nekromanta. Dar córki lekarza odkrywają księżniczki Czarnogóry i na siłę próbują połączyć Katerinę Aleksandrowną z ich bratem Daniłem. Zaczyna się wyścig z czasem, walka z ciemnymi mocami. Kto zwycięży? Jaki będzie finał?

Trzeba przyznać, że brzmi to dość zwyczajnie, chaotycznie, może bez polotu. Ale to tylko pozory! Gdy zaczęłam czytać już po kilku zdaniach historia pochłonęła mnie na tyle, że nauka na sesję egzaminacyjną odeszła na dalszy plan. Koniecznie musiałam przeczytać tę powieść do końca, bo byłam ciekawa, co też się wydarzy. Tyle tylko, że po przeczytaniu okazało się, że to pierwszy tom trylogii... Jednak jakże ciekawej!

Katia nie jest jedną z tych płytkich i naiwnych księżniczek, które tylko marzą o poślubieniu księcia i byciu królową lub carycą. Księżniczka Oldenburga jest wyjątkowa, ponieważ nie w głowie jej wychodzenie za mąż, aby zdobyć odpowiednią pozycję, tytuł, pieniądze. Ona marzy o byciu lekarzem, o prawdziwym uzdrawianiu chorych, wynajdywaniu lekarstw na rzadkie i śmiertelne choroby. Jednak w czasach, w których przyszło jej żyć, kobieta lekarz nie jest mile widziana. Na świecie istnieją trzy uniwersytety, które przyjmują na nauki kobiety, jednak wciąż nie jest to mile widziane. Dziewczynie pozostaje potajemnie czytać poradniki medyczne, magazyny i wszelkiego rodzaju podręczniki, a także nauka łaciny czy greki, która jest bardzo potrzebna przy tym zawodzie. Autorce udało się stworzyć naprawdę ciekawą postać, wyróżniającą się na tle innych, odważną. Podobała mi się kreacja głównej bohaterki, jej odwaga, o którą sama siebie nie podejrzewała, jej podejście do daru, ostrożność, niekiedy przebiegłość.

Na wyróżnienie zasługuje także Daria, kuzynka Kateriny, z którą uczyła się w Smolnym. Dziewczyna pełna energii, tryskająca dobrym humorem, choć początkowo niewyróżniająca się w tłumie. Jednak jest dość spostrzegawcza, potrafi połączyć niektóre fakty i w odpowiednim momencie je wyjawia. Taka cicha woda, która daje o sobie znać w kulminacyjnym momencie. Była dla mnie sporym zaskoczeniem, ponieważ uważałam, że niewiele wniesie do fabuły, a tu proszę. Dzięki niej akcja nabrała rozpędu i innego obrotu. Jest zdecydowanie postacią pozytywną. Na uwagę zasługuje również Elena księżniczka Czarnogóry, która choć wyraźnie pokazuje, że to ona jest sprawczynią niektórych sytuacji, trudno jej to udowodnić. Jest tak zwanym czarnym charakterkiem w powieści, z którym Katerina musi spędzać dużo czasu - w pokoju, na zajęciach, przy posiłkach, a nawet balach, na które są zawsze zapraszane. 

Podobał mi się klimat powieści, którzy stworzyła Robin. Czuło się ten chłód Petersburga, było świadkiem zwyczajów i obyczajów Rosji. Te wszelkie bale, stroje, sposób wyrażania się, etykieta dworska. Wszystko było dobrze ze sobą połączone, tworzyło spójną całość. Miałam wrażenie, że jestem w samym środku wydarzeń. Bardzo dobre przedstawienie epoki i rzeczy charakteryzujących tę śmietankę towarzyską. Jednak było coś, co bardzo mnie irytowało. Rozumiem, że w powieści występują księżniczki, książęta, car i caryca oraz wszelkie inne ważne osobistości, ale odnoszenie się za każdym razem po tytule, nawet w opisach mocno mnie irytowało. Dotarło do mnie, że Katia jest księżniczką Oldenburga, nie trzeba było tego powtarzać przy każdej możliwej okazji. Domyślam się, że tak przystoi w rzeczywistości, ale w książce Bridges mogła sobie odpuścić nadmiar tytułów. 

Sieć intryg, wiele niewiadomych, to wszystko było bardzo interesujące. Spodobało mi się też inne spojrzenie na wampiry i ożywicieli, które w tej książce występują. Nie są to stworzy iście ze "Zmierzchu", ale zupełnie inna odmiana, równie ciekawa, mniej cukierkowata. Bardzo realistycznie wplecione, przez co nie miało się wrażenia, że czyta coś naprawdę dziwnego, bardzo odbiegającego od świata rzeczywistego. Plus za to! Nigdy nie czytałam powieści o takiej fabule, więc byłam pod dużym wrażeniem. "Nadciąga burza" to naprawdę świetna książka i rozpoczęcie trylogii. Wciągająca historia, zwroty akcji, wciąż towarzyszące napięcie. Tak, jest to pozycja godna uwagi!

38 komentarzy:

  1. Nie znam tej książki i trochę szkoda, że to początek trylogii, gdyż nie lubię rozpoczynać kolejnej serii, gdy mam tyle starych cykli niedokończonych, ale mimo to zafascynowała mnie twoja recenzja i chyba jednak skuszę się na tę pozycje.
    ps. znów szwankuje mi aktualizacja i nie widać ostatniego posta. Jeśli jesteś zainteresowana, zapraszam:
    http://cyrysia.blogspot.com/2014/02/strzaa-amora_181.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym wiedziała to bym poczekała z przeczytaniem tej książki, ale cieszę się, że to zrobiłam, bo naprawdę jest świetna. Kilka godzin i książka za mną. Teraz muszę poczekać na kolejne dwa tomy...

      Usuń
  2. czytałam też mi się podobała i szkoda, że nie ma jeszcze tomu 2 na naszym rynku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, bo bym pochłonęła jednym tchem całą trylogię. ;)

      Usuń
  3. Oh! Ale cudowna książka! Okładka jest piękna, a sama opowieść - marzę, aby już ją dostać. Szkoda, że nie ma jeszcze dalszych części... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też myślałam, że okładka skusi... ;) Też ubolewam, że nie ma dalszych części.

      Usuń
  4. Szkoda, że nic nie słychać o kolejnych tomach...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest u mnie w bibliotece, sprawdziłam internetowy katalog! Jupi! Muszę się ją koniecznie dopisać do bibliotecznej listy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już wiesz co będziesz czytać w najbliższym czasie ;)

      Usuń
  6. Aj i ja mam tę książkę na półce, ale jeszcze niestety nie miałam okazji jej przeczytać. Na pewno jednak to zrobię, bo nie może się tak ona bezczynnie kurzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, szkoda, że to seria. Chętnie zabrałabym się za nią, ale mam tyle rozpoczętych "cykli", że kolejnego nie dam rady ogarnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz, bo jeszcze nie ma dwóch kolejnych tomów w Polsce ;)

      Usuń
  8. Naprawdę zaciekawiłaś mnie swoją recenzją...

    OdpowiedzUsuń
  9. O, jakie zmiany i jakie fajne logo, podoba mi się. ;) Co do książki, to raczej nie do końca moje czytelnicze klimaty. Ale dobrze, że autorka stworzyła bohaterkę, która nie ma pstro w głowie, bo naiwne dziewczątka mogą porządnie zirytować. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się, że nowa wersja przypadła do gustu :)
      To prawda, takie nastolatki, które same nie wiedzą czego chcą potrafią bardzo zirytować.

      Usuń
  10. Okładka faktycznie intrygująca, a Twoja recenzja.... ach :D Obawiam się jednak, ze nie powinnam zaczynać kolejnej trylogii, nie skończywszy kilku serii...

    PS. Bardzo, bardzo, bardzo podoba mi się teraz u Ciebie na blogu. Jest tu czysto, ładnie i przejrzyście :D A te logo - świetne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa! Będą jeszcze małe modyfikacje, ale jestem bliska efektu końcowego. Cieszę się, że się podoba :)
      A co do książki, sama nie wiedziałam, że to trylogia. Ale możesz spokojnie zaczynać czytać, bo na razie nie ma dwóch kolejnych tomów, więc nie zmarnujesz czasu na ich szukanie.

      Usuń
  11. Jaka piękna okładka! A co do ksiązki ja mam na odwrót - często sięgam po tytuły o których nie słyszałam bolubię poznawać nowe gwiazdy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, ja też lubię! Ale często sięgam po te, które ktoś zaufany mi poleci. Przez to coraz rzadziej odwiedzam bibliotekę. Czas to zmienić!

      Usuń
  12. Fajne logo! :)

    A co do książki, to nabieram coraz większej ochoty na nią. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Ha! I o to właśnie chodziło. Ona jest naprawdę niezła jak na młodzieżówkę :)

      Usuń
  13. Pierwszy raz o niej słyszę, ale może to moja wina, bo dopiero teraz (po sesji) zaczęłam nadrabiać blogowe zaległości ;)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, nie Ty jedna. Na blogach bardzo mało jej było. Przynajmniej nie pamiętam tego szału, jak na niektóre pozycje. ;)

      Usuń
  14. Muszę koniecznie przeczytać! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo nie lubię czekać na kolejne tomy jeśli się okaże, że jakaś książka mi się spodba ;p A tak nawiasem mówiąc - bardzo ładny szablon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) A co do książki to ja też nie lubię czekać na kolejne części, ale niekiedy trzeba. :)

      Usuń
  16. I mnie zainteresowałaś tą książką - a zwykle po takie książki nie sięgam :)

    Przy okazji zapraszam Cię do mojego wyzwania autorskiego
    http://babskieczytadla.blogspot.com/p/autorskie-wyzywanie-europa-da-sie-lubic.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również rzadko sięgam po tego typu książki, ale ta jakoś wyjątkowo mnie zaintrygowała. I nie żałuję. ;)

      Usuń
  17. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale spodobał mi się opis jej fabuły :) Ja również lubię takie klimaty, więc chętnie jej poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj, poszukaj. Sądzę, że może przypaść Ci do gustu, skoro lubisz takie klimaty. :))

      Usuń
  18. Bardzo mnie cieszy Twoja recenzja, ponieważ książkę mam już od dawna, kupiłam ja za niecałe 10 złoty, tylko że jakoś zabrać się za nią mogę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Skoro występują w niej wampiry, to z pewnością przeczytam :) Jak nagnę czas do moich wymagań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nagniesz to zobaczysz, jak ekspresowo się czyta powyższą książkę ;)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia