niedziela, 2 lutego 2014

Narkotyki, morderstwa, niesłuszne oskarżenia - "Upiory" Jo Nesbø

Trudno napisać naprawdę dobry kryminał. Taki, gdzie zagadka będzie ciekawa, akcja dobrze poprowadzona, napięcie odpowiednio utrzymane, a i finał spektakularny. Do tej potrzebne zwroty akcji, zwodzenie czytelnika tak, by nie mógł od razu odgadnąć, kto jest sprawcą całego zamieszania. Wielu autorów próbowało zmierzyć się z tym gatunkiem. Jednym się udaje, inni popełniają błąd za błędem i nawet nie próbują się na nich uczyć. Istnieją także stereotypy, jakoby skandynawskie było lepsze niż polskie. Ile w tym prawdy? Nie mam pojęcia, gdyż niewiele mam do czynienia z tego typu literaturą, bo do tej pory trafiałam na dość przeciętne powieści kryminalne. Dlaczego sięgnęłam po Jo Nesbø? Słyszałam wiele pozytywnych słów na temat jego kryminałów, więc co mi szkodziło samej się przekonać?

Harry Hole po kilku latach wraca do Oslo, aby zająć się sprawą pewnego morderstwa. Dla policjantów sprawa jest już dawno zamknięta, ale nie dla detektywa. Narkoman zabił drugiego narkomana, przyznał się do tego czynu. Wszystko wyjaśnione, sprawca złapany, wina oczywista, więc co tu jeszcze szukać? Jednak mordercą jest Oleg, co nieco komplikuje sprawy. Hole ma dość osobiste motywy, próbuje udowodnić, że osoba, która została skazana, jest tak naprawdę niewinna. Dlaczego tak drąży? Ponieważ Oleg to syn kobiety, którą nasz detektyw kocha, ale nie potrafi z nią żyć. To chociaż poświęcając więcej czasu dla sprawy pozornie wyjaśnionej, będzie mógł udowodnić, że mimo uszczerbku na zdrowiu (i to niejednemu), on wciąż ma siłę i odwagę stawić czoła przestępczej społeczności i zagrożeniom z niej wynikającym.

Moja przygoda z "Upiorami" nie rozpoczęła się dość dobrze. Opornie szło mi czytanie, trudno było mi się skupić, nie potrafiłam odnaleźć się w tej fabule. Dopiero później zdałam sobie sprawę, że to jest już któraś z rzędu książka o detektywie, stąd moje zdezorientowanie w niektórych sprawach. Gdybym od razu sprawdziła, czy mogę swobodnie sięgać po kolejny tom serii bez obaw, że się nie pogubię, początkowe problemy nie byłyby moimi problemami. A tak, musiałam sobie co nieco dopowiadać, dowiadywać się z recenzji innych części. Oczywiście nie jest to duży problem dla osób, które nie znają żadnej historii o Harrym, ale mnie zirytowała ta niewiedza i musiałam dowiedzieć się kilku rzeczy, aby z czystym sumieniem wystawić adekwatną ocenę książki do treści w niej zawartej.

Gdy już przebrnęłam przez moją niewiedzę, cała historia wciągnęła mnie na dobre. Narkotyki to dość oklepany temat, morderstwa z ich powodu również, więc byłam ciekawa, jak Jo Nesbø udało się przedstawić tę sprawę w sposób ciekawy i wciągający. Muszę przyznać, że udało mu się. Środowisko narkomanów, samo uzależnienie, mechanizmy działania na rynku, przeszmuglowanie towaru... To wszystko zostało naprawdę rzetelnie przedstawione, a i w sposób łatwy i przestępczy dla osoby, która z tym tematem nie ma wiele wspólnego. To już mamy jeden z plusów dla autora za dobre zbudowanie miejsca akcji i wszystko z nią związanego. Mamy również dobrze wykreowanego detektywa, który jest wnikliwy, szybko łączy fakty, wie kiedy odpuścić sobie sprawdzanie jednych wskazówek, a którym poświęcić więcej uwagi. Widać, że Harry Hole zna się na swojej pracy. 

Przed sięgnięciem po "Upiory" zastanawiałam się, czy szybko odnajdę rozwiązanie zagadki. Owszem, Jo Nesbø dał mi wiele wskazówek i podpowiedzi, kto dokładnie stoi za tą całą sprawą, jak tego dokonał, a także dlaczego, ale co z tego, skoro zwodził mnie i to wiele razy! Ale to mi się podoba w kryminałach, że mam okazję sama pogłówkować nad sprawą, a nie być świadkiem, jak ktoś robi to beze mnie. Zwrotów akcji bardzo często brakuje w kryminałach, ale autor tej powieści widocznie ma już wprawę, bo wie w jakich momentach powinien wywrócić wszystko "do góry nogami". Akcja była napięta, niekiedy wręcz czułam, że za chwilę coś się wydarzy. I nie myliłam się. Jedynie moje przypuszczenia, co będzie miało miejsce, nie sprawdziły się. 

Moje pierwsze spotkanie Jo Nesbø i jego twórczością uważam za udane i z chęcią sięgnę po pozostałe książki z serii o Harrym Hole. Dobrze wykreowana postać detektywa tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że poprzednie części muszą być równie ciekawe, jak ta. Tylko następnym razem sięgnę po pierwszy tom serii, drugi raz nie zniosę mojej niewiedzy. A wszystkim fanom kryminałów i tym czytelnikom, którzy nie do końca są przekonani czy warto sięgać po książki tego autora, polecam. Naprawdę warto spędzić kilka godzin z powieścią Jo Nesbø. Będzie to udane spotkanie.


Upiory [Jo Nesbø]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

22 komentarze:

  1. Jeszcze nie czytałam żadnej książki tego autora, pora to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  2. Od pewnego czasu myślę o tym, by zaznajomić się z twórczości tego autora, ale zawsze odkładam to na później. Niemniej jednak muszę zebrać się w garść i w końcu przeczytać jakąś jego książkę, bo po twojej recenzji widzę, że warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też odkładałam w nieskończoność przeczytanie którejś z książek tego autora. Na szczęście przemogłam się i nie żałuję. Jedynie gdybym mogła cofnąć czas to zaczęłabym od pierwszego tomu. Ale nic straconego ;)

      Usuń
  3. Również odkładam i przekładam książki Nesbo na później, podobnie jak Kinga. Nie mogę się do nich zabrać, ale cóż się dziwić, jak ja zbyt dużo nie czytam, a książek jest tyle, ze głowa boli i każdego autora chciałoby się poznać.
    Dobrze, że przeczytałam u Ciebie, że jak już wezmę się za poznawanie twórczości Jo, to muszę sięgnąć po I część:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jest tyle książek, tylu autorów do poznania! A czasu tak mało... ;)

      Usuń
  4. Też planuję zapoznać się z pierwszą częścią tej serii, bo prawie wszyscy chwalą. Coś w tym musi być, na dodatek bardzo lubię skandynawskie kryminały, więc naprawdę nie wiem, czemu jeszcze nie znam postaci Harry'ego Hole'a :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się dziwiłam, jakim cudem nie znałam wcześniej tej postaci :D

      Usuń
  5. Cała seria jeszcze przede mną. Widzę, że naprawdę warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, warto. A na pewno sięgnąć po ten tom. Ale skoro ten jest na wysokim poziomie to poprzednie raczej też :)

      Usuń
  6. Tego typu powieści zostawiam sobie na lato ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam niezależnie od pory roku sięgam po tego typu książki, co i tak bywa niezbyt często. ;)

      Usuń
  7. O! Zmieniłaś "image" bloga! :) Bardzo fajnie to wygląda, minimalizm jest zawsze dobrym rozwiązaniem. Do książek Jo Nesbø miałam kilka podejść, ale kończyło się na kilkunastu przeczytanych stronach. Nie wiem dlaczego. Mam nadzieję, że kiedyś dam radę jakąś przeczytać od deski do deski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do wyglądu bloga to wciąż się w to bawię i to jeszcze nie jest ostateczna wersja, ponieważ muszę jakoś sensownie ułożyć wszystkie gadżety na dole strony. Ale jestem bliżej niż dalej w swoich wyobrażeniach. Dziękuję ;)
      Może nie byłaś przekonana jeszcze do jego książek. Chociaż przyznam, że i początkowo szło mi opornie, ale później, gdy akcja się rozkręciła, nie mogłam się od tej powieści oderwać.

      Usuń
  8. Nie czytałam jeszcze książek tego autora, bo tak szczerze powiem, że nie po drodze mi trochę z kryminałami. Chociaż (małymi kroczkami) coś tam od czasu do czasu przyswajam z tego gatunku 8)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi także nie po drodze było z tym gatunkiem, ale metodą małych kroczków powoli wkraczam w ten świat. Zaczynam się przekonywać do książek, które początkowo uważałam za "nie dla mnie". Widzę, że też próbujesz. Może się przekonasz kiedyś do tego autora ;)

      Usuń
  9. Na półce mam ,,Czerwone gardło" Nesbo. To będzie moje pierwsze spotkanie z tym pisarzem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, czy przypadła Ci do gustu. Ja planuję poznać całą serię o Harrym, ale nie wiem, czy uda mi się wytrwać. Niekiedy mam słomiany zapał, lubię różnorodność ;)

      Usuń
  10. Serię o Harrym udało mi się czytać w kolejności chronologicznej, co nie zdarza się zbyt często. W moim odczuciu z tomu na tom styl autora się poprawiał, jego pomysły były coraz bardziej zaskakujące. Zastanawiam się, czy gdybym odwróciła tę kolejność, to pierwsze tomy by mnie ciut nie rozczarowały... Jestem ciekawa jak będzie w Twoim przypadku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tego rozczarowania się obawiam, dlatego tylko raz zrobiłam ten wyskok, że w sumie zaczęłam od końca. Następna książka tego autora to tom pierwszy, nie ma innej opcji. ;)

      Usuń
  11. Zaciekawiłaś mnie tą książką. Ja niestety też nie czytałam poprzednich części, więc jeśli będę chciała sięgnąć do tego autora, na pewno zacznę od części pierwszej. Dobrze wiedzieć, że akurat to trzeba czytać w kolejności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie tyle trzeba, co po prostu wypada, by się połapać w retrospekcjach i nawiązaniach :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia