czwartek, 13 lutego 2014

"Smaczne życie Charlotte Lavigne 1" Nathalie Roy

Miło jest po trudnym czasie usiąść sobie spokojnie w wygodnym fotelu z kubkiem gorącego napoju i książką w drugiej ręce. Idealny stan, kiedy nie trzeba się nigdzie spieszyć, można na chwilę się zatrzymać, zrelaksować, po prostu odpocząć. A przy czym najlepiej to zrobić? Oczywiście przy lekturze pełnej dobrego humoru, intrygujących smaków, zabawnych dialogów, zwyczajnych i jednocześnie niezwyczajnych przygód. Wertowałam swoją biblioteczkę w poszukiwaniu takiej powieści, która spełniłaby choć część z wymienionych kryteriów i gdy załamywałam ręce, zapukała do moich drzwi listonoszka. Moim oczom ukazała się książka o obiecującym tytule i od razu zabrałam się do lektury.

Charlotte Lavigne to kobieta samodzielna i zwariowana. Postawiła sobie za cel ułożyć życie u boku ukochanego. I wszystko byłoby piękne i bez skazy, gdyby nie fakt, że tego mężczyzny nie posiada. Z Charlotte jest wszystko w porządku - uwielbia gotować i dobrze zjeść, jest troskliwa o swoich przyjaciół, lubi swoją pracę i całkiem nieźle jej w niej idzie. Ale... Przy bliższym poznaniu wychodzi jej prawdziwe "ja", jakim jest korzystanie z życia, cieszenie się chwilą i niekiedy przesadzanie w kontaktach z innymi. Chyba każdy zna z własnego doświadczenia, że jak chce się coś zrobić cicho nagle wszystko wylatuje nam z rąk i robi się ogromny hałas. Coś podobnego dzieje się w życiu głównej bohaterki, co jest powodem wielu wybuchów śmiechu przez czytelnika!

Sięgnęłam po tę powieść, ponieważ zapowiadała się kusząco, zabawnie i przede wszystkim lekko. Właśnie takiej książki mi w ostatnim czasie brakowało. Nathalie Roy stworzyła bohaterkę nietuzinkową. Swoim zachowaniem mogłaby irytować, aczkolwiek tak w rzeczywistości nie jest. Już od pierwszych chwil polubiłam szaloną Charlottę, która choć bardzo się stara, nie wszystko idzie po jej myśli. Gdy poznaje przystojnego Francuza postanawia nie wypuścić szansy z rąk i zrobić dobre wrażenie na mężczyźnie. Z czasem coraz bardziej się w nim zakochuje, a wraz z każdym intensywniejszym uczuciem ma miejsce więcej zabawnych wypadków. 

Nathalie Roy postanowiła nie zostawiać swojej głównej bohaterki tak całkiem samej. Towarzyszy jej Ugo, jej najlepszy przyjaciel i Aisha, najlepsza przyjaciółka. Wśród tej dwójki nie może być nudno. Między trzema bohaterami często dochodzi do zabawnych i błyskotliwych dialogów, gdzie po ich przeczytaniu usta same układają się w szeroki uśmiech. Jest to idealny poprawiacz humoru. Dawno nie miałam do czynienia z książką, gdzie dialogi byłby tak dobrze napisane i przede wszystkim spójnie wplecione w całą opowieść. Są naturalne, niewymuszone, dzięki czemu nabierają dobrego smaku. Nie brakuje tutaj odważnych, kontrowersyjnych tematów, przez co nie można zaliczyć "Smacznego życia Charlotte Lavigne" do powieści bardzo lekkich. Ale można przyjemnie spędzić z nią czas.

Przystępny język, narracja pierwszoosobowa, trafne dialogi, ciekawe opisy, nietuzinkowe postacie i zabawne wydarzenia. To wszystko sprawia, że po książkę Nathalie Roy aż chce się sięgnąć. Czyta się błyskawicznie, nie ma się wrażenia znużenia czy irytacji. Pochłonęłam ją raz dwa i czuję niedosyt! Mam nadzieję, że szybko pojawią się kolejne dwa tomy perypetii Charlotte i jej przyjaciół. "Smaczne życie Charlotte Lavigne" ma szansę przypaść do gustu nie tylko zwolenniczkom książek obyczajowych czy smakoszy dobrego jedzenia, ale także wybrednym miłośnikom innych rodzajów literatury. Jest to duża dawka dobrego humoru w dobrym smaku. Jak najbardziej polecam!


Smaczne życie Charlotte Lavigne. Tom 1 [Nathalie Roy]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

20 komentarzy:

  1. Chętnie poznam taką zabawną i relaksującą historię, chociaż za czytanie o jedzeniu nie przepadam. Jednak skusiłaś mnie komediowymi dialogami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedzenie raczej jest w tle, więc sądzę, że lektura ma szansę przypaść Ci do gustu. Zwłaszcza, że ja sama nie przepadam za czytaniem o gotowaniu, a powieść ta mi się podobała :)

      Usuń
    2. I to jest najlepsza rekomendacja :)

      Usuń
    3. Także raz dwa i czytasz ;)

      Usuń
  2. Prawie, wszystko by się zgadzało, tylko to że nie umiem gotować :) Ogólnie książka wydaje się typowo "babska", i prawdopodobnie w takiej sferze pozostaje :D Nie mniej jednak humor jest uniwersalny dla obu płci ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i typowo babska, ale Ciebie by rozbawiła na pewno ;)

      Usuń
  3. Gotować nie lubię, ale dobrze zjeść, jak najbardziej tak :) Cieszy mnie również fakt, że bohaterka jest zwariowaną osobą. Lubię takie energiczne osoby. Ogólnie twoja recenzja do mnie ,,przemawia'', dlatego jestem skłonna przeczytać "Smaczne życie Charlotte Lavigne 1".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie najwyższa pora na zapoznanie się z tą pozycją! Nie zawiedziesz się :)

      Usuń
  4. Coraz bardziej przekonuje mnie ta pozycja i myślę, że przy najbliższej okazji właśnie na nią się skuszę ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Narobiłaś mi smaku na tę książkę... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach, jakbym chciała się tak spokojnie rozsiąść z lekturą z półki jak planowałaś we wstępie :) Chyba, że i do mnie w końcu zapuka do drzwi listonosz.. A ta pozycja - wydaje się być jedną z książek, które czyta się błyskawicznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście czyta się błyskawicznie. A co do wolnego czasu to niedługo i Ty go będziesz miała, spędzisz go z dobrą książką :)

      Usuń
  7. Brzmi dobrze;) Chociaż,, gdyby książka przypadła mi do gustu, nie chciałabym czekać zbyt długo na jej kontynuację;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydawnictwo Literackie zazwyczaj nie każe nam czekać latami na kolejne części, jeżeli dany autor już je u siebie wcześniej wydał. ;)

      Usuń
  8. Nie do końca lubię takie książki, ale ta coś w sobie ma! Albo raczej idealnie ją przedstawiłaś :D skuszę się na lekturę, jakby co wrócę z reklamacją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest lepsza niż ja to przedstawiłam. Jak coś to uciekam! :D

      Usuń
  9. Ja właśnie "siedzę" w innej zabawnej książce i tak naprawdę nie powiem, ze nie mam ochoty na więcej. Dlatego bardzo chętnie po nią sięgnę, wydaje się być odpowiednia na odprężający relaks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka w rzeczywistości jest :) A jaką obecnie czytasz? Może i ja się skuszę?

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia