czwartek, 26 czerwca 2014

"Księga stylu Coco Chanel. Jak stać się elegancką kobietą z klasą" Karen Karbo



Bycie elegancką zawsze jest w modzie. Zachowywanie się i wyglądanie z klasą także. W zasadzie jedno drugiego nie wyklucza. Czy zastanawiałaś się kiedyś, co oznacza to "z klasą"? Czy to markowe ubrania, droga biżuteria, wyszukane fasony ubrań? Niekoniecznie. Coco Chanel nie stawiała na wydziwianie. Ona bawiła się tym, co miała. Łączyła materiały, fasony, eksperymentowała z dodatkami czy kolorami. Jeżeli otworzysz swoją własną szafę i spojrzysz na ubrania to zobaczysz w niejednym rękę Chanel. Czarne sukienki, spódnice w kształcie litery A lub ołówkowa sięgająca kolan, dżersej, żakiety idealnie współgrające z jeansami i wiele, wiele innych to zasługa Coco Chanel. To właśnie jej kobiety zawdzięczają kieszenie, sukienki z obniżoną talią, krótkie wieczorowe sukienki, swetry przewiązywane w pasie, czy chociażby ubrania sportowe.

Ubrania o prostym kroju, podkreślające sylwetkę, w których można swobodnie się poruszać i bez obaw obwiesić biżuterią - to styl Chanel. (str. 12)

Nigdy nie przywiązywałam uwagi do ubioru. Owszem, nie łączyłam pomarańczowych ubrań z fioletowymi, żółtymi, czerwonymi czy niebieskimi, nie chciałam wyglądać jak klown w cyrku. Starałam się stawiać na neutralne odcienie niekiedy przełamując je jakimś kolorowym, rzucającym się w oczy dodatkiem. Nie wyszukiwałam oryginalnych fasonów, nie obwieszałam biżuterią od stóp do głów. Postawiłam na proste, podkreślające moją sylwetkę fasony i delikatną biżuterię. Jak się dowiedziałam - trafiłam w dziesiątkę. Coco Chanel od zawsze przywiązywała uwagę do swojego ubioru - lubiła się wyróżniać, ale wyglądając ładnie, kobieco, elegancko i z klasą. Kobieta zwróciła uwagę na to, że niedopasowane ubrania, przeważnie te luźniejsze, w których chcemy ukryć swoje niedoskonałości działają na nas bardziej niekorzystnie niż te dopasowane. 

Karen Karbo postanowiła stworzyć poradnik, w którym przekazałaby zasady dobierania ubrań i dodatków, łączenia fasonów, kolorów czy stylów tak charakterystycznych dla Coco Chanel, która stała się ikoną mody, elegancji. Dziś za ubrania projektowane przez markę Chanel płaci się niemałe pieniądze. Jednak nie trzeba wydawać fortuny, by wyglądać dobrze. Wystarczy zastosować kilka zasad przy kupowaniu ubrań w okolicznych sklepach, a na pewno będziemy się dobrze prezentować. Autorka poza radami Chanel postawiła na biografię projektantki, jej życie osobiste, a także historię działania firmy. W książce wyróżnia dwa style: ten stworzony przez Chanel do 1970 roku określa jako Chanel-Chanel, ubrania powstałe po 1982 roku, a więc po przejęciu firmy przez Karla Lagerfelda jako Lagerfeld-Chanel. Jest to ważne rozróżnienie, ponieważ poznając podstawy stylu Coco wiemy, czego sama projektantka by nie połączyła, co uważała za klasyczne i idealnie komponujące się, a co jest dziś charakterystyczne dla stylu promowanego jej nazwiskiem, a ma niewiele z nią wspólnego. 

Przyznam, że choć sięgnęłam po "Księgę stylu Coco Chanel..." w celu dowiedzenia się, w czym będzie mi najlepiej, co jest mile widziane w zestawach ubraniowych, a czego lepiej za nic w świecie nie łączyć i jakie ubrania powinna mieć w swojej szafie każda kobieta, to jednak bardziej skupiłam się na życiu Coco Chanel, o której tak niewiele do tej pory wiedziałam, a która jest naprawdę interesującą osobą. Zaskakuje mnie też to, jaką otoczkę, atmosferę wokół siebie stworzyła. Zaintrygowała mnie historia, jak z prostej dziewczyny dbającej o siebie stała się ikoną mody docenianą dziś na całym świecie. To właśnie to w lekturze najbardziej mnie zaabsorbowało i w stu procentach zadowoliło. Stwierdzam, że powyższa lektura jest nie tylko dobrym poradnikiem, ale ciekawym zbiorem biograficznych informacji o życiu francuskiej projektantki, plotek krążących przez tyle lat wokół jej osoby i inspiracji. Do tego autorka posługuje się prostym językiem, wtrąca wiele swoich przemyśleń, błyskotliwych spostrzeżeń, zabawnych komentarzy. Czytanie tej książki staje się prawdziwą przyjemnością, a każde zagadnienie wydaje się być interesujące. W niektórych momentach Karen Kobo mogła się pokusić o skrócenie pewnych historii, zbędnych tłumaczeń, jednak całość jest dobrze skomponowana, treść gra główną rolę, wszystko jest zwięźle i na temat przedstawione. Jestem miło zaskoczona!

Pamiętajcie! Przed wyjściem z domu spójrzcie w lusterko i zdejmijcie jedną ozdobę. Unikniecie w ten sposób przesady, kiczu i czego tam się jeszcze świat mody obawia.


Księga stylu Coco Chanel [Karen Karbo]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

30 komentarzy:

  1. Naprawdę z chęcią przeczytałabym tę pozycję. Treść bardzo mnie zachęca, a okładka jest jej dodatkowym plusem. Pozdrawiam, Marcelina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała ją dorwać po premierze ;)

      Usuń
  2. Słyszałam o niej i z miłą chęcią przeczytam :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Nie jest typowym poradnikiem, ale to dobrze :)

      Usuń
  3. Ostatnio zaczęłam większą uwagę przywiązywać do tego w co się ubieram i dążę do tego, aby w mojej szafie znalazły się proste, klasyczne, eleganckie ubrania. Na temat osoby Coco Chanel coraz częściej jakoś słyszę, to chyba znak, że również powinnam bardziej poznać jej osobę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, bardzo, bardzo chciałabym przeczytać :) Już kiedyś czytałam trochę o Chanel i bardzo mnie jej postać zainteresowała, więc... na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinnaś się rozczarować, bo sporo tu informacji z życia projektantki.

      Usuń
  5. Jestem bardzo ciekawa, czy w tej książce znalazłabym chociaż jedną praktyczną dla mnie poradę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekonaj się! Ja sobie wiele rzeczy uświadomiłam, a i po lekturze tej książki część rzeczy wprowadziłam do własnego życia. :)

      Usuń
  6. Ja raczej nie sięgnę, ale wiem, komu mógłbym zarekomendować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem, czy wydam pieniądze na tę książkę, ale na pewno po nią sięgnę u znajomych lub przejrzę w księgarni. Wydaje się nie być najgorszym pomysłem.

    Przy okazji zapraszam do siebie na konkurs z inną książką tej autorki: http://heaven-for-readers.blogspot.com/2014/06/klub-karmy-czesc-2-wraz-z-tematyczna.html – krótki termin, dlatego informuję osobiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz mieć okazję to przejrzyj koniecznie :)

      Usuń
  8. Ale mam ochotę na tą powieść. Ostatnio ubóstwiam Coco! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a to za sprawą czego powstała ta nagła fascynacja? ;)

      Usuń
    2. Wszystko przez film, który niedawno o niej oglądałam o bardzo ambitnym tytule "Coco Chanel". Do tego odgrzebałam na półce książkę o niej "Życie intymne Coco Chanel" i jakoś mnie tak wzięło... :D

      Usuń
    3. W życiu bym nie wpadła na to, by tak zatytułować film! :D A tak na poważnie, w wolnej chwili z ciekawości go obejrzę, bo nie wiem czy będę miała okazję przeczytać wspomnianą przez Ciebie książkę.

      Usuń
  9. Ja niestety jestem z tych, którym do elegancji i klasy daleko. Może dlatego, że wiecznie się spieszę, a przez to stawiam na wygodę i dobór ubrań na zasadzie: byle czyste i w miarę do siebie pasowało. :P
    Z biżuterią też nie przesadzam. Kiedyś więcej jej nosiłam, częściej kupowałam. Teraz mam ukochany zestaw i zwykle się go trzymam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze dawniej nosiłam pierścionki, łańcuszki, kolczyki i inne takie biżuteryjne drobiazgi, ale jak rok temu zaczęłam pracę w pralni, teraz jako kelnerka to nie wypada mi mieć biżuterii. I się oduczyłam. A raczej pozbyłam się tego nawyku sięgania odruchowo po biżuterię i żałuję, bo zawsze mi brakuje czegoś w uszach i na szyi :)
      Z reguły też stawiam na wygodę, ale... Zaczęłam kupować ciuchy, które są ładne, w miarę eleganckie i jednocześnie wygodne. Odkąd kupiłam czarną marynarkę, która świetnie wygląda z jeansami to mam mniejszy problem z doborem ubrań. No i stawiam na kolory typowo stonowane: czerń, biel, trochę szarości, od czasu do czasu jakiś kolor, dla rozjaśnienia. Ale są to ubrania, które prawie zawsze ze sobą dobrze wyglądają. Ekonomicznie! :D

      Usuń
  10. Nie no, raczej mnie to się nie przyda :d No ale z pewnością wiele wytwornych dam weźmie sobie do serca tę powieść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! No w sumie... Ale Tobie też by się przydały takie klasyczne ubrania, o! Więc ja bym na Twoim miejscu nie skreślała tak całkiem tej książki... :D

      Usuń
  11. Uśmiechnęłam się kiedy przeczytałam twoje końcowe ostrzeżenie, bowiem ja nie noszę żadnych ozdób, więc nawet nie wiem, co bym musiała zdjąć, ewentualnie gumkę do włosów :)
    Co do powyższej publikacji muszę przyznać, że najbardziej interesuje mnie biografia projektantki, jej życie osobiste, a także historia działania firmy, bo jeśli chodzi o ubiór, to nie przywiązuje jakoś do tego szczególnej uwagi, chociaż wiem, że jako kobieta powinnam. Mnie w każdym razie bardzo daleko do wytwornej damy, ale nie zmienia to faktu, że na książkę chętnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawiedziesz się, gdyż w tej pozycji jest naprawdę sporo elementów biograficznych. Zresztą bardzo ciekawych :)

      Usuń
  12. Właśnie skończyłam czytać i też wrzuciłam na jej temat kilka słów u siebie. Natomiast ostatnie zdanie to jedno z tych co bardziej zapadają w pamięć po przeczytaniu tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. mój styl ubierania z elegancją ma niewiele wspólnego - niech żyją trampki i poszarpane jeansy ;) ale na książkach o modzie oko zawsze chętnie zawieszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trampki! Ja nie mogę na swoją małą, wąską stópkę znaleźć idealnych, ładnie wyprofilowanych... Wybredna jestem :)

      Usuń
  14. Właśnie kończę czytać - trochę bardziej podobała mi się inna książka w tym stylu, "Lekcje madame Chic", ale tę też czyta się nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po "Lekcje madame Chic" jeszcze nie sięgałam, ale muszę przyznać, że po "Księdze stylu..." nabrałam na nią ochoty. :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia