sobota, 30 sierpnia 2014

Katarzyna Michalak "Serce Ferrinu. Kroniki Ferrinu tom 3"


Kroniki Ferrinu to seria romantyczno-fantastyczna. W zamyśle autorki miała to być typowa seria fantastyczna z dodatkiem romansu, jednak w moim mniemaniu proporcje zostały odwrócone. Jednak pierwszy tom spodobał mi się na tyle, że z chęcią sięgnęłam po drugi. Przeżyłam lekki szok wiedząc, że sytuacja się powtarza, wydarzenia są bardzo podobne, tyle, że w innym czasie. Sądziłam, że w tomie trzecim autorka pokusi się o coś nowego, ale... Poza główną bohaterką prawie nic się nie zmienia.

W prawdziwym świecie mija dwadzieścia pięć lat, w Ferrinie jednak mijają sekundy. Gabriela, córka Anaeli dell'Soll przybywa do Ferrinu z polecenia własnej matki, aby doprowadzić sprawę do końca i wypełnić przepowiednię. Nie do końca rozumie jakie jest dokładnie jej zadanie, czym jest Serce Ferrinu, ani dlaczego wszyscy zachowują się tak, jak zachowują. Trudno jej pojąć zachowanie mężczyzn, którzy są w jej pobliżu, a także ma problem z określeniem uczuć do własnego ojca, a który odpowiada za życie wielu osób. Próbuje także pojąć, co bogowie chcą jej przekazać i jak ważną kartą przetargową jest. Co zostało jej zapisane przez bogów, a co może zmienić swoim zachowaniem, czynami, zrozumieniem?

Tak naprawdę trudno w kilku zdaniach opisać fabułę, ponieważ prawie wszystko miało już miejsce w dwóch poprzednich tomach. Zostały przedstawione wydarzenia z nieco innego punktu widzenia, ale niekoniecznie ta perspektywa wnosi coś nowego do powieści. Dobrym krokiem było stworzenie Gabrieli i zrobienie z niej głównej bohaterki. Szkoda tylko, że okazała się być taka nieporadna, zagubiona, niczym nie przypominająca swojej matki, która miała w sobie nieco odwagi, hartu ducha i nie była aż tak naiwna (chociaż i tak ponad stan). Początkowo można jednak uznać je za dwie krople wody, jednak przy bliższym, głębszym poznaniu szybko można wyłapać te różnice. Gabriela już na starcie komplikuje sobie sprawę, tworzy swój fałszywy obraz chcąc wykazać się sprytem i przebiegłością, co sprawia, że nie spotyka się z uznaniem osób, które chcą ją chronić i pomóc jej wypełnić przepowiednię. Jednym przedstawia się jako córka Anaeli dell'Soll, innym podaje się za jej siostrę, czym wzbudza konsternację, lekkie zaskoczenie, zamieszanie i w efekcie brak zaufania.

Sama fabuła nie jest zbyt ciekawa. W założeniu miało się coś dziać, miało być więcej intrygujących wydarzeń, ciekawych zwrotów akcji, szybszego bicia serca, w efekcie nie było nic z tych rzeczy. Czytałam z dużym ociąganiem, nie czułam więzi z bohaterami, nie intrygowały mnie te wszystkie zdarzenia i zachodzące relacje między bohaterami. Na jedyną uwagę wciąż zasługuje Saris, który w każdym tomie jest niezmienny - podchodzi ostrożnie do nowych postaci, jest wierny słusznej sprawie, jak coś zaczyna to doprowadza to do końca i robi to w najlepszy z możliwych sposobów. Postać jak najbardziej pozytywna, mocna, wyrazista, oryginalna. Jedyna, dla której warto w ogóle sięgnąć po kolejne tomy Kronik Ferrinu.

Nie lubię zostawiać rozpoczętych serii, więc z ciekawości, lecz z mniejszą niecierpliwością, sięgnę po kolejne dwa tomy. Mam jednak nadzieję, że w czwartej części Katarzyna Michalak zaskoczy Czytelników nieco bardziej. Pomysł na fabułę ma potencjał, ale do tej pory nie został jeszcze wykorzystany w pełni. Serce Ferrinu jest trzecim tomem cyklu i jak do tej pory najsłabszym ogniwem. Powieść ta jest przegadana, dłuży się, wręcz ciągnie. A to sprawia, że odechciewa się doczytać do końca, a co dopiero poznać dalsze losy bohaterów. Jedynie zakończenie daje Czytelnikowi nadzieję, że być może powróci Anaela i doprowadzi sprawę do końca w miarę najlepszy sposób, a na pewno najciekawszy, najbardziej widowiskowy, nowatorski.

Serce Ferrinu [Katarzyna Michalak]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

22 komentarze:

  1. Nie trawię książek tej Autorki, więc na pewno się nie skuszę... po dwóch nieprzyjemnych spotkaniach nie mam ochoty na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile ja nacierpiałam się nad pierwszym tomem, to tylko ja wiem. I chociaż chciałam zmienić zdanie o autorce czytając inne jej książki to nie udało i się to... nawet nie będę zerkać w stronę kolejnych tomów Kronik Ferrinu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro z pierwszym miałaś takie a nie inne przeboje to nic dziwnego, że nie masz ochoty na następne. Mi się w miarę podobał. Owszem, absurd goni absurd, ale ja to traktowałam jako typowe czytadło i na miarę Michalak. Gdybym podchodziła do jej książek tak jak do niektórych innych, na pewno bym się zawiodła. ;)

      Usuń
  3. Ja jakoś nie mam przekonania do tej serii

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie za bardzo lubię tę autorkę. Pierwsza część tej serii mi się podobała nawet, za drugą... próbuję się zmusić do przeczytania, bo nie lubię zostawiać niedokończonych książek... zastanawiam się, jak to będzie wyglądało podczas trzeciego tomu .___.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi jeszcze daje radę, ale trzeci to totalna porażka. Moim zdaniem, bo jak czytałam opinie to okazuje się, że ludzie chwalą sobie najbardziej trzeci.

      Usuń
  5. Mam ochotę na książki Michalak już od jakiegoś czasu, bo dotąd nie spotkałam się z jej twórczością. Nie zniechęcam się, ale od tej serii raczej nie zacznę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie polecam rozpoczęcia przygody od tej serii. Polecam natomiast "Sklepik z Niespodzianką" albo "Nadzieję" :)

      Usuń
  6. Znasz moje zdanie na temat twórczości Michalak. Te optymistyczne powieści nie są najgorsze, ale po tę serię raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Ja mam w planach większość książek tej autorki, by się przekonać, jak pisze w różnych gatunkach i by wyrobić sobie stabilne zdanie :D

      Usuń
  7. Mam za sobą pierwszy tom, a drugi czeka na swoją kolej. Mimo, że pierwszy nawet mi się podobał to do drugiego nie ciągnie mnie jakoś specjalnie. W końcu przeczytam, bo nie lubię pozostawiania serii w trakcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powodzenia, bo jest ich 5 ;) Ja pewnie zaryzykuję z czwartym, ale nie gwarantuję. Ten bardzo męczyłam...

      Usuń
  8. Tej serii na pewno nie będę czytać, ostateczne postanowienie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja po pierwszym dałam spokój. Moim zdaniem najmniej udana książka Kasi Michalak. Wolę, gdy żongluje emocjami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, też wolę inne jej pozycje. Tu także żongluje! Ale negatywnymi odczuciami.

      Usuń
  10. czytałam pierwszą część i nie była najgorsza;) i z czystej ciekawości sięgnęłabym po kolejne, jestem ciekawa jak ja je odbiorę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jak już je przeczytasz. Też jestem ciekawa :)

      Usuń
  11. Niewiele dobrego słyszałam o tej serii i, chociaż kocham fantastykę, na pewno po nią nie sięgnę. Jeszcze niedawno się zastawiałam, by przekonać się samej, co o niej sądzę, ale jednak szkoda mi czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się na fantastyce nie znam, ale wiem, że ta seria jest bardziej romantyczna niż fantastyczna. :) Jeżeli jesteś zwolenniczką fantastyki, takiej typowej to Michalak Ci raczej nie podejdzie ;) Więc rzeczywiście lepiej nie trać czasu.

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia