niedziela, 21 stycznia 2018

Zaufaj swoim przeczuciom - intuicja ma znaczenie

Intuicja według internetowego słownika języka polskiego oznacza przeczucie i zdolność przewidywania. W psychologii oznacza poznanie bezpośrednie, niepoprzedzone rozumowaniem. Podobnie wygląda to w filozofii, gdzie intuicja wyjaśniana jest jako narzucające się przekonanie, którego nie da się w pełni uzasadnić. A prościej mówiąc, jest to podświadome przekonanie o słuszności danej myśli.

Objawia się zazwyczaj w postaci jakiegoś przebłysku myślowego, nie zawsze wyraźnego na tyle, że jesteśmy w stanie to wyłapać. Intuicja może również przyjąć postać... dziwnego ucisku w żołądku. Niektórzy kojarzą to z tak zwanymi motylkami. Uczucie łaskotania, ucisku, albo zwyczajnie pewność, że ta myśl, która właśnie zakiełkowała, jest tą właściwą. Często mylona jest z przeczuciami, jakie wywołują w nas emocje. Gdy dużo myślimy o czymś, co wywołuje w nas silne emocje, to wówczas pojawiają się dodatkowe subtelne symptomy, które do złudzenia przypominają te występujące podczas intuicji. Dlatego tak łatwo jest się pomylić lub po prostu tego nie wyczuć. 

Jak sprawić, aby móc wyczuwać tę subtelność w znakach, jakie daje nam nasz organizm? Zacząć słuchać swojego ciała, analizować jego reakcje na dane myśli. Nie jest to proces łatwy i krótkotrwały. Nie jest możliwe jego wyuczenie przy każdej myśli, która zakiełkuje w głowie. Mi zajęło to lata nim zorientowałam się, że mam bardzo silną intuicję, która objawia się w 99% przypadków tak samo. Najpierw następuje myśl, która od razu jest w mojej głowie pewniakiem. Takie przekonanie o nieomylności tej myśli. Gdy dojdzie do tego dziwny ucisk w żołądku, bardzo przypominający łaskotanie skrzydeł motyla i jednocześnie dreszcze przeszywające moje ciało tak, że przez ułamek sekundy robi mi się zimno i ciepło na zmianę - wtedy wiem, że to intuicja, która potwierdza to, co siedzi mi w głowie. U mnie wygląda to właśnie tak. Czasem objawów jest mniej i nie bez znaczenia. Gdy mam sam ucisk w żołądku to wiem, że moja myśl się sprawdzi w niedalekiej przyszłości, a jeśli mam dodatkowo dreszcze to wiem, że to już miało miejsce dosłownie chwile temu. 

Nie od zawsze wiedziałam, że to intuicja. Początkowo nawet nie wierzyłam w jej istnienie. Z czasem interesowałam się coraz bardziej tym, jak funkcjonuje nasze ciało i jak skomplikowany jest ludzki mózg. Zdałam sobie sprawę, że nie wszystko dzieje się zgodnie z moją wolą, a źródła kryją się w podświadomości. Dzięki temu nie stałam się jakoś specjalnie bardziej podatna na pojawianie się intuicji. Po prostu zaczęłam się bardziej sobie przyglądać. A to sprawiło, że poznałam reakcje swojego ciała w podobnych do siebie sytuacjach, momentach. Na różnym etapie życia częstotliwość występowania intuicji była różna.
Warto dodać, że nie zawsze ma ona związek z nami samymi! Ta związana ze mną często jest mylna, ponieważ jej wystąpienie uważam jako rade, pomoc w podjęciu decyzji, zrobieniu kroku naprzód lub w tył. Jej spełnienie jest w większym procencie zależne bardziej ode mnie niż od losowych przypadków. Gdy znam przeświadczenie to mogę tak modyfikować swoje życie, aby osiągnąć to, czego pragnę i co będzie dla mnie dobre, a nie to, czego pragnie druga osoba. Dlatego to czy intuicja odnosząca się bezpośrednio do mnie i mojego życia jest wiarygodna (i sprawdzi się) zależy tylko i wyłącznie od tego, czy odpowiednio wykorzystam jej pojawienie się. 

Nieco inaczej ma się sprawa z moimi bliskimi, z którymi wiąże mnie silna więź emocjonalna. To w tym przypadku najczęściej mam ucisk w żołądku i przeszywające dreszcze. Mam tak z kilkoma ważnymi dla mnie osobami. Nie z każdym. Przy niektórych intuicja jest znacznie słabsza, a przy innych silniejsza. Zwłaszcza wtedy, kiedy dzieje się u nich coś, co wiem, że nie jest dla nich korzystne, bądź stoją w środku wydarzeń, które znacząco wpłyną na dalsze ich życie. Miałam tak na przykład z moim obecnym partnerem, który w pewnym okresie swojego życia popełniał w kółko wciąż ten sam błąd. Nie musiał mi nawet mówić, że znów to zrobił. Rzadko pytałam go o to wprost, niekiedy nawet nie poruszałam z nim tego tematu, a i tak wychodziło wszystko na jaw po kilku godzinach lub dniach. Ale intuicja nie jest tylko informacją o wydarzeniach, bywa również pomocna, gdy się w nią uwierzy. Często bywa wskazówką, informacją czy drogowskazem, który może naprawdę ułatwić drogę do celu. 

I żeby nie było tak idealnie - wiele razy zignorowałam intuicję. Było to jeszcze na etapie, gdy nie do końca w nią wierzyłam. Podpowiadała mi, że jest coś nie tak w relacji z osobą, którą uważałam za bratnią duszę. Gdy zobaczyłam tego skutki - zaczęłam wierzyć w to, co podpowiada mi moja podświadomość. Czasu nie cofnę, a skutki tej relacji odcisnęły trwały ślad w moim życiu. Ale dzięki temu znalazłam się w tym miejscu i z ludźmi, co do których intuicja nie ma wątpliwości. Ani ja. Zaczęłam wierzyć i słuchać siebie. I od tamtej pory jestem po prostu szczęśliwsza i mniej zestresowana ;)

Podsumowując...

Słuchaj swojej intuicji. Ona powie Ci wszystko, co potrzebujesz wiedzieć.  

Anthony J.D'Angelo

 

A jak to wygląda u Was? Wierzycie w istnienie intuicji? Wyczuwacie ją? A może macie zupełnie inne zdanie od mojego odnośnie jej występowania? Chętnie poznam wasze przemyślenia, zachęcam do dyskusji.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie wpisu. Będzie mi bardzo miło, gdy podzielisz się swoimi wrażeniami ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia